Olej opałowy w wodzie przy Bulwarze Nadmorskim w Gdyni. Do zatoki dostało się ponad tysiąc litrów mazutu. Zamknięto kąpielisko Śródmieście

Justyna Degórska, Anna KrencZaktualizowano 
W sobotę 11.08.2018 r. okazało się, że oleista substancja w Bałtyku na wysokości Bulwaru Nadmorskiego w Gdyni to mazut. Zamknięto kąpielisko Gdynia Śródmieście Justyna Degórska
Dziwnego koloru substancję zauważono w piątek 10.08.2018 po godz. 16 na wodzie przy Bulwarze Nadmorskim w Gdyni. Na miejsce wezwano gdyńskich strażaków. Okazało się, że do zatoki dostało się ponad tysiąc litrów mazutu.

Sobota 11.08.2018

Gdyńscy urzędnicy poinformowali, że do kanału deszczowego przy ul. Ujejskiego dostało się ponad tysiąc litrów mazutu (ciężkiego oleju opałowego), który spłynął do zatoki.

- Trwa czyszczenie chemiczne komór separacyjnych i kanalizacji deszczowej. Miasto i Urząd Morski złożą doniesienie do prokuratury o stworzeniu zagrożenia dla środowiska - informują władze miasta na stronie internetowej UM Gdynia.

W tej sprawie w sobotę 11.08.2018 zatrzymano mężczyznę, który został przesłuchany.

- Mężczyzna przyznał się do tego, że wlał do kanalizacji olej opałowy - mówi Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Stwierdził, że nie zdawał sobie sprawy z tego, co zrobił. Na razie nie przedstawiono mu zarzutów.

W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów nastąpiło zamknięcie kąpieliska Gdynia Śródmieście.

Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa zadysponowała łódź ratowniczą R-11 ze statku ratowniczego M/s Kapitan Poinc, która od wczoraj zwalcza rozlew mazutu, a także koordynuje akcją.

Piątek 10.08.2018

Sytuacja w piątek nie wydawała się tak groźna, jak to się okazało później. Strażacy pojawienie się zabrudzeń na wodzie wiązali początkowo z obfitymi deszczami. Przypuszczali, że zanieczyszczenia mogły przedostać się do morza z kanalizacji.

- Na wodzie utworzył się film wodny o rozmiarach około 200 metrów - poinformował mł. bryg. Andrzej Bornowski, rzecznik gdyńskich strażaków. - Na miejscu działają nasze zastępy. Wyciek był chwilowy i z kanału już nic nie wypływa. Specjalna grupa usuwa plamę.

Czy dzisiejszy wyciek w Gdyni jest niebezpieczny dla środowiska? Odpowiedzi udzielił prof. dr hab. Jerzy Bolałek, Kierownik Zakładu Chemii Morza i Ochrony Środowiska Morskiego, Instytutu Oceanografii, Wydziału Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego.

1 metr sześcienny czyli 1000 litrów ropy, to po godzinie 48 m o grubości 0,5 mm. Po 100 minutach 110 m o grubości 100 nm. Dlatego, wg mnie ten wyciek to kilkadziesiąt litrów co najwyżej, skoro po kilku godzinach miał zasięg około 200 m. Środowisko sobie z nim bardzo dobrze poradzi, zwłaszcza przy takiej temperaturze wody i powietrza, bo szybko odparowuje – stąd tak intensywnie czuć tę „benzynę”, bo uwalniają się niskowęglowe węglowodory. Po paru godzinach nie będzie ich czuć. Możliwe, że zostanie niewielka ilość mazi. To niekoniecznie muszą być substancje ropopochodne, to mogą być rozpuszczalniki organiczne lub niektóre ciekłe substancje organiczne– one wszystkie mogą dawać taki obraz i zapach. Oczywiście odpowiednie służby powinny podjęć działania, aby znaleźć sprawcę tego czynu.

Czy na Morzu Bałtyckim zdarzają się wycieki powodujące ogromne szkody w środowisku?

Do największej katastrofy ekologicznej związanej z wyciekiem substancji organicznych na Morzu Bałtyckim doszło 19 listopada 1981 r., u wybrzeży Litwy, w Zalewie Kurońskim. Dostało się wtedy do środowiska prawie 16,5 tyś. ton mazutu. Środowisko sobie z tym poradziło. Wycieków do 7 ton nikt nie rejestruje, bo nie mają one dużego znaczenia. Obecnie najwięcej jest ich w Zatoce Fińskiej i w Cieśninach Duńskich. W Polsce nie odnotowano większego zdarzenia - powiedział prof. dr hab. Jerzy Bolałek.

POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Chemik

Artykul kompletnie bez sensu, nie istnieje cos takiego jak film wodny jesli juz to film olejeowy na powieszchni wody. Mazut jest to gesta breja zasilajaca silniki okretowe a wiec paliwo okretowe a nie olej opalowy. Rownie dobrze mozna bylo napisac ze wyciekly odpady radioaktywne. Artykuł kompletnie nie rzetelny!

h
heniek

TO TERRORYSTA Z POmorza,czego oni nie zrobia zeby zachowac koryto,ziobro spisz do Chu,,,,ja pana,to Ci uciekł mis z wiezienia,ktory przekrecił,polaczkow na 200mln,co tutaj sie dzieje wiadomo ze sedzia zawinił,to sprawa prioretytowa i dzwoni sie do puchy ze ma przedłuzony areszt,i sekretreczka sadowa tez wiedziała,pewnie dostała w łape jak głowny klawisz-co on nie wiedzial kogo wypuszcza,powinien zadzwonic do sadu,w zywe POsady i Poklawisze walla w Chu,,,ja!

100%

100% mongoł z PO

o
olo

utopić w tym oleju

Dodaj ogłoszenie