Oferty z Funduszu Mieszkań na Wynajem jednak nie są takie tanie [ZDJĘCIA]

Ewelina Oleksy
Od 22 października w Gdańsku działa Fundusz Mieszkań na Wynajem. Najtańsza kawalerka kosztuje 1250 zł.

Fundusz Mieszkań na Wynajem, czyli ogólnopolski program Banku Gospodarstwa Krajowego skierowany głównie do tych, którzy nie mogą lub nie chcą brać kredytu na zakup własne go lokum, właśnie startuje w Trójmieście. Zainteresowani od jutra , za pośrednictwem strony www. jakusiebie.pl, mogą już rezerwować mieszkania pod wynajem w inwestycji Browar Gdański we Wrzeszczu. BGK kupiło ich tam od dewelopera aż 134 w metrażu 26-96 m kw.

- Wszystkie są wykończone w wysokim standardzie pod klucz .W łazienkach i kuchniach znajduje się dodatkowo zabudowa i sprzęty AGD. Umeblowanie zostawiamy najemcom, bo każdy z nich ma swoje indywidualne preferencje w tym zakresie- informuje Ryszard Słowiński, prezes zarządu BGK Nieruchomości.

Nowy program, wedle wcześniejszych zapowiedzi , miał być tańszą alternatywą od wynajmu mieszkania na wolnym rynku. No właśnie- miał. Teraz okazuje się bowiem, że ceny zaproponowane przez BGK Nieruchomości niewiele się różnią od tych, proponowanych przez prywatnych właścicieli.

Czytaj też: Pomorskie samorządy nie chcą milionów z BGK na budownictwo socjalne

Ceny dla Gdańska zaprezentowano 21 października. Wahają się od 1, 2 tys. zł do 3, 8 tys. zł.Zależą oczywiście od metrażu, atrakcyjności danego mieszkania, a także od czasu na jaki podpiszemy umowę na wynajem: minimalny okres to 6 miesięcy maksymalny 4 lata. Ci, którzy zdecydują się na wynajem 2-4 letni miesięcznie płacić będą nawet o kilkaset złotych mniej, od tych którzy zechcą tam zamieszkać krócej.

Miesięczny czynsz blisko 27 metrowej kawalerki wynajmowanej od BGK to 1480 zł w wariancie krótszym i 1270 zł w tym dłuższym. Do tego dochodzi 121 zł opłat eksploatacyjnych. Dla porównania- cena wynajmu takiego samego mieszkania w Browarze Gdańskim, tyle że już kompletnie umeblowanego, podana w prywatnym ogłoszeniu to 1400 zł miesięcznie.

- Fundusz Mieszkań na Wynajem jest projektem komercyjnym, a nie socjalnym. Mieszkania kupujemy od deweloperów na warunkach rynkowych, a to oznacza że musimy się też kierować rynkowymi poziomami czynszów - mówi Ryszard Słowiński, prezes zarządu BGK Nieruchomości. - Każdy lokal wyceniany jest indywidualnie. Staramy się, by w naszej ofercie były mieszkania w bardzo atrakcyjnych cenach, ale trzeba się liczyć z tym, że są i takie które przewyższają ceny czynszu rynkowego. Musimy mieć minimalny zysk, który pozwoli zwrócić się inwestycji w kolejnych latach - przyznaje i podkreśla: - Analiza przeprowadzona w Poznaniu pokazuje, że 80 proc. mieszkań ma czynsz poniżej średniej rynkowej, a tylko 20 proc. jest tymi z czynszem wyższym. Wcale nie jest więc tak, że te tańsze mieszkania to u nas pojedyncze oferty.

Mimo, że gdańskie ceny mieszkań w ramach funduszu, wybitnie promocyjne nie są, to program ma niewątpliwie wiele korzyści. Wśród nich m.in. to, że mieszkanie, które wynajmujemy jest nowe i w prestiżowej lokalizacji . A instytucja z którą podpisuje się umowę, daje gwarancję, że z mieszkania z dnia na dzień nikt nas nie wyrzuci.

Ile BGK Nieruchomości zapłaciło za mieszkania deweloperowi? Kiedy mogą wprowadzić się pierwsi lokatorzy? Czytaj więcej w czwartkowym (22.10.2015r.) papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" albo kupując e-wydanie gazety.

ewelina.oleksy@polskapress.pl

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W tym programie chodziło o to, żeby stworzyć etaty dla znajomych i zaufanych. Nie może być tanio, bo każdy zaciągnięty kredyt trzeba oddać - w tym wypadku z pieniędzy najemców a i jeszcze utrzymać pensje urzędników. Wszelkie pochwały i rozgłos dla tego programu to tylko akt nieuczciwej konkurencji.

g
gdańszczanin

Dla kogo te ceny czyżby koleś Adamowicza wszedł w spółke z miastowymi urzedasami lokalówki.

W
Woodstack

"...mówi Ryszard Słowiński, prezes zarządu BGK Nieruchomości..."
od samego początku chodziło tylko o to by pan prezes i jego rodzina i znajomi mieli ciepłe posadki. TO że Kowalski zainwestował swoje pieniądze w mieszkanie pod wynajem to nieważne. Urzędaski zwietrzyły interes ale nie miały kaski. Wzięły więc pieniadze z banku i teraz maja biznesik. I tylko o to chodziło, zeby lemingi też miały własny biznesik za nie swoje pieniądze. Czekam na nowy program - tanie samochody, pralki lodowki telewizory... Niech wyprodukuja tani samochód np limuzynę za 40 tyś. Ale nie, bo to trzeba coś wyprodukować. A przy najmie jest łatwiej, jedyna trudnośc to środki, czyli pieniądze. Ale lemingi przecież dostają pieniądze od banku. W sumie to są to pieniądze podatników. Równiez i Kowlaskiego który ma mieszkanie po babci i je wynajmuje za co płaci lemingom podatek. Ciekawe czy lemingi tez płaca podatek za wynajem??? I tak to działa. Teraz jeszcze mieszkania i wyposażenie są nowe. A jak oprócz spłaty kredytów, trzeba bedzie mieszkanie odremontować, to jeszcze podroży ceny najmu. I kto bedzie musial do tego dołozyc, zeby pan prezes dalej mógl jeździć firmowa limuzyną, grzac pupę w gabinecie i prowadzić rozmowy z firmowego smartofona? Kowalski dopłaci. I tak to działa. A i jeszcze pan Franek konserwator szwagier pana prezesa. Niezapominajmy i o nim. On też potrzebuje pensje i smartfona.

Dodaj ogłoszenie