reklama

Ofensywna Lechia Gdańsk na Piast Gliwice

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
M. Obara
Po środowych zajęciach Tomasz Kafarski, trener biało-zielonych, wybrał kadrę na spotkanie z Piastem Gliwice.

Piłkarze Lechii mieli ostatni trening przed dzisiejszym wyjazdem do Gliwic na mecz z Piastem. To spotkanie rozegrane zostanie w piątek o godzinie 20, a bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Orange Sport.

Po wczorajszych zajęciach Tomasz Kafarski, trener biało-zielonych, wybrał kadrę na to spotkanie. Zabrakło w niej kontuzjowanego Arkadiusza Mysony, chorego Petra Cvirika oraz Karola Piątka, który od poniedziałku trenuje z zespołem. Szkoleniowiec postawił na tych samych graczy, którzy byli wpisani do protokołu w spotkaniu z Lechem Poznań.

- Karol trenuje od poniedziałku i jeszcze nie jest gotowy do gry. Z kolei Peter ma anginę. W tym tygodniu zaczął brać trzeci antybiotyk, bo poprzednie dwa kompletnie mu nie pomogły. Po meczu w Gliwicach powinien wrócić do treningu. Postawiłem zatem na tych samych zawodników, bo inni nie przekonali mnie do siebie - zdradził trener Kafarski.

Piłkarze Lechii na treningach pracowali nad ofensywnym ustawieniem, podobnym jak w meczu z Lechem. W tym podstawowym składzie była jedna zmiana, bowiem nie trenował Ivans Lukjanovs. Łotysz skarży się na uraz biodra, ale ma być gotowy na mecz z Piastem i dlatego znalazł się w kadrze na to spotkanie. Jeśli Lukjanovs nie będzie mógł wyjść na boisko od początku meczu, to raczej nie zastąpi go Maciej Kowalczyk. Szkoleniowiec biało-zielonych w miejsce Łotysza wstawiał na zmianę Macieja Rogalskiego i Piotra Wiśniewskiego. Był też testowany atak w składzie Rogalski - Paweł Buzała - Wiśniewski, czyli bez Jakuba Zabłockiego, ale takie rozwiązanie jest mało prawdopodobne. W meczu z Lechem Zabłocki zaprezentował się najlepiej spośród gdańskich napastników i raczej może być pewny miejsca w składzie na mecz z Piastem.

- Ivans jedzie z nami, bo to nie jest uraz wykluczający go z gry. A jeśli nie będzie mógł zagrać od początku? Warianty są różne i jest ich naprawdę wiele. W dobrych nastrojach jedziemy do Gliwic - nie ukrywa szkoleniowiec biało-zielonych.

W drużynie Lechii na razie nie zagra testowany przez ostatnie dni Borce Ristovski z Macedonii. Trenerzy na razie odesłali zawodnika, ale nie wykluczają możliwości powrotu do rozmów w zimowym oknie transferowym.

- Na razie by nam nie pomógł, bo fizycznie nie jest przygotowany do gry. Dawno nie grał w meczu ligowym. Może dołączy do nas zimą, a wówczas w rundzie rewanżowej byłby gotowy do gry. Będziemy jednak szukać dalej, bo ja nie ukrywam, że potrzebuję lepszych piłkarzy niż Borce Ristovski czy Denis Halilović - powiedział trener Kafarski.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie