Odzież za 7 tys. zł i 800 zł utargu wyniosła ekspedientka ze sklepu na gdańskiej Oruni

(ganark)
Właściciel sklepu odzieżowego w Gdańsku Oruni zgłosił kradzież ubrań wartych 7 tys. zł i zniknięcie z kasy 800 zł dziennego utargu. Policjanci ustalili, że odpowiedzialną za straty jest 22-letnia pracownica.

Już od listopada z wieszaków zaczęły znikać spodnie, swetry i koszule. W sumie kilkanaście sztuk ubrań. Wszystko na jaw wyszło podczas inwentaryzacji. Straty właściciel punktu handlowego ocenił na ponad 7 tys. zł.

Dodatkowo z kasy zniknęło 800 zł utargu. Według kryminalnych odpowiedzialna za kradzieże jest za to 22-letnia ekspedientka, która zaczęła pracować w sklepie odzieżowym w październiku 2010 r.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.