reklama

Odszedł wielki rugbista - Mieczysław Bogdan Hirszler

Adam MauksZaktualizowano 
Tomasz Bołt
Jego odejście bardzo zasmuciło wszystkich sympatyków rugby w Polsce. Nie znałem człowieka bardziej zakochanego w rugby niż On.

Wiadomość o śmierci Mietka była porażająca. I choć robił sobie przerwy od swojej wyjątkowej aktywności na portalach społecznościowych, do głowy mi nie przyszło, że On w tym czasie mógł odejść na zawsze. To tym bardziej niepojęte, że wszędzie Go było pełno, bo On rzeczywiście kochał rugby i ludzi z nim związanych. Kibicował wszystkim trójmiejskim drużynom, był na meczach i turniejach dzieci i młodzieży, ściskał kciuki za reprezentację Polski w której sam kiedyś grał. Jako zawodnik trafił na czasy, w których nasza reprezentacja liczyła się w Europie. Marzył by jeszcze kiedyś wróciły. Potrafił mówić o rugby pięknie. Tak jak mało kto w tym środowisku, bo znał je wyjątkowo dobrze. I nawet często krytycznie wypowiadając się o niektórych ludziach w nim funkcjonujących, zawsze starał się zobaczyć ich dobre strony.

Nie znałem go długo, ale od naszej pierwszej rozmowy ujął mnie wiedzą, taktem, serdecznością i pasją. Wiem, że nie tylko naszemu rugby będzie Go bardzo brakować. Miał wielu przyjaciół, bo potrafił przyjaźń odwzajemnić. Dziś mogę powiedzieć, że miałem zaszczyt Go znać.

Mieczysław Bogdan Hirszler sportową swoją karierę zaczynał w stołecznym AZS, potem grał w gdańskiej Lechii, dwóch drużynach w Stanach Zjednoczonych, a po powrocie do Polski w Czarnych Pruszcz Gd. Zmarł w wieku 60 lat.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek

Ja Bogdana znałem jako pośrednika nieruchomości. Wielokrotnie korzystałem z Jego usług i zawsze byłem pod wrażeniem Jego życzliwości, pogody ducha, a przede wszystkim bezwzględnej uczciwości. Takich ludzi niestety coraz mniej. Bardzo będzie Go brakować.

p
plywaczka

To był dziwny zwiazek ale zawsze będę go pamiętać. żegnaj Bogdan [*]

T
Tomek Nowotarski

Wspanialy czlowiek , znakomity kolega zboiska , niepowetowana strata .

B
Biskup

Bardzo ciepły, miły człowiek ze serdecznym podejściem do każdego człowieka. Niepowetowana strata dla całego Polskiego środowiska rugby :-(

Dodaj ogłoszenie