Odsłonięcie figury Güntera Grassa w Gdańsku Wrzeszczu. Pisarz zasiadł na ławce obok Oskarka

MJAN
Figurę Grassa na wrzeszczańskiej ławeczce odsłonili wspólnie wnuk pisarza, syn - Franz Grass oraz Sławoj Ostrowski i Paweł Adamowicz Przemek Świderski
Do Oskarka, bohatera „Blaszanego Bębenka”, dosiadł się w piątek, 6.10.2015 r. Gunter Grass. Na zakończenie tegorocznego festiwalu Grassomania odsłonięto figurę pisarza siedzącego na ławeczce na Placu Wybickiego w Gdańsku Wrzeszczu.

Datę – 16 października – wybrano nieprzypadkowo. To data urodzin pisarza Güntera Grassa.

Co ciekawe, odlew rzeźby z brązu powstał już wraz z figurą Oskarka. Pomnik 15 lat temu zaprojektował Sławoj Ostrowski. Jednak Grass ostatecznie wycofał zgodę na zamontowanie swojej podobizny. Pisarz nie zgodził się na stawianie mu pomników za życia. Rodzina na szczęście zezwoliła na takie upamiętnienie noblisty po jego śmierci.

Figurę Grassa na wrzeszczańskiej ławeczce odsłonili wspólnie Franz Grass, Sławoj Ostrowski i Paweł Adamowicz. Chwilę później uczestnicy uroczystości wyruszyli na wspólny spacer filmowymi śladami pisarza po Wrzeszczu. Po godzinie 13.30 dotarli na ulicę Mickiewicza, gdzie czekał na nich specjalny tramwaj grassowski, pomalowany tak, jak gdańskie tramwaje w okresie międzywojennym, czyli na kremowo i niebiesko.

- Dziś Günter Grass wreszcie wrócił do nas i zasiadł tu, w sercu Wrzeszcza, nieopodal kamienicy przy ul. Lelewela 13, gdzie mieszkał i budynku szkoły, gdzie się uczył. Jesteśmy z tego dumni i chcemy, by pozostał z nami już na zawsze - mówił prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Co ciekawe, w uroczystości wzięli również udział: syn i wnuk Güntera Grassa, którzy przyjechali z Lubeki, krewni Noblisty mieszkający w Polsce, asystentka pisarza Hilke Ohsoling, a także wielu mieszkańców Wrzeszcza.

- Günter Grass pochowany jest pod Lubeką. Ale dziś znów siedzi w swoim ukochanym Gdańsku. Obserwuje, słucha, ale też opowiada swoją historię. Dziękuję wam za to, że go przyjęliście. Jestem szczęśliwy że mój ojciec wrócił do waszego miasta - mówił Franz Grass, syn pisarza.

Czytaj również: Gdańsk. Niezwykłe pożegnanie Güntera Grassa [ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojtek

Przecież ty idioto nawet nie rozumiesz powiedzenia "powiedział co wiedział" więc tą "wiedzę" którą rzekomo posiadasz raczej przemilczę. Czy ty przeczytałeś jakąś książkę GG? Wątpie, ale jeśli nawet TAK to twoje debilne zacietrzewienie i nasycenie nienawiścią wyklucza każdą dyskusje z toba. Z osłami się nie dyskutuje, albo daje się im marchewke, albo leje się batem. Tobie za takie uwagi należałoby dać w pysk!

P
Polihistor

W tym rzeczywiście tkwi istota sprawy.
W nadziei na to, że i Pan posiądzie kiedyś wiedzę równą mojej,
I zacznie rozumieć świat,
Kreślę się z całym należnym szacunkiem.

g
gość

powiedział co wiedział.

P
Polihistor

Umizgiwać się za życia - i czcić po śmierci - byłego SS-mana, średniej klasy pisarza, źle piszącego o narodzie, który mu wystawia(ł) pomniki.

Dodaj ogłoszenie