Od tygodni sucho w kranach

Kamila GrzenkowskaZaktualizowano 
Od ponad dwóch tygodni mieszkańcy dwóch kamienic przy ul. Dworcowej na Oruni nie mają wody. Codziennie przed południem pod budynki numer 16 i 18 podjeżdża beczkowóz, do którego ustawia się długa kolejka.

- Nie pamiętam, kiedy ostatnio brałam prysznic! Aż wstyd się przyznać, ale nie wyobrażam sobie kąpieli w zimnej wodzie - przyznaje pani Wiesława, mieszkająca w jednej z kamienic. - Pranie to prawdziwa makabra. Muszę wlewać miskę zimnej wody do pojemnika pralki, gdzie wsypuje się proszek, bo jak inaczej? Nie będę przecież czekać w nieskończoność, aż w rurach popłynie woda!

W pozbawionych wody kamienicach mieszka wiele starszych osób. Codzienne dźwiganie na drugie czy trzecie piętro ciężkich wiader i plastikowych butli to dla nich prawdziwa udręka. Przeraża ich myśl o nadchodzących świętach. Są oburzeni.

- Regularnie płacimy rachunki, nie mamy zaległości - tłumaczy pani Wiesława. - Nie rozumiem, dlaczego musimy cierpieć ?

- To wyłącznie problem prawny - wyjaśnia tymczasem Grażyna Pilarczyk, rzecznik prasowy firmy Saur Neptun Gdańsk, która dostarcza wodę do gdańskich mieszkań. - Z jednego przyłącza wodociągowego, przypisanego do budynku 12-14, zaopatrywane w wodę są cztery numery - dwa wymienione oraz 16 i 18. Budynek 12-14 miał wobec firmy Saur Neptun Gdańsk bardzo duże zadłużenie. Rachunków nie regulowano przez rok, w związku z czym nasza firma zdecydowała o odcięciu dopływu wody.

Kamienice z ulicy Dworcowej nr 16 i 18 korzystają z sieci wewnętrznej i nie mają osobnego przyłącza. W myśl przepisów, umowę z SAUR Neptun Gdańsk może podpisać jedynie ten, kto ma własne przyłącze. Tym samym lokatorzy z budynków nr 16 i 18 zdani są na łaskę i niełaskę sąsiadów spod numeru 12-14. W opisywanym przypadku oznacza to suche krany w czterech kamienicach.

Po interwencji mieszkańców, nieświadomych, że zarządca nie opłaca rachunków, zaległości finansowe wobec SNG uregulowano, ale problemy mieszkańców przy ul. Dworcowej 16 i 18 się nie skończyły.

- Musimy podpisywać umowy ze wszystkimi właścicielami bądź zarządcami budynków, do których doprowadzone jest przyłącze. W 2007 roku okazało się, że budynek 12-14 ma aż sześciu właścicieli - tłumaczy Grażyna Pilarczyk. - By można było wznowić dostawy wody, na zawartej z nami umowie musi się znaleźć podpis każdego z nich.

Problem w tym, że właściciele feralnych budynków są ze sobą skonfliktowani i nie chcieli dotąd podpisać umowy. Pojawiła się jednak nadzieja. Po interwencjach lokatorów właściciele postanowili się spotkać i już dziś podpiszą być może umowę, która umożliwi wznowienie dostaw wody. W przeciwnym razie mieszkańców ulicy Dworcowej czekają suche święta.

Rzecznik SNG podkreśla, że docelowym rozwiązaniem w tej sprawie jest wybudowanie nowego, osobnego przyłącza dla budynków 16-18.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie