Obrażał załogę samolotu, interweniowała Straż Graniczna

wieZaktualizowano 
Archiwum
Na pouczeniu zakończyła się wyglądająca groźnie interwencja Straży Granicznej w samolocie, który wylądował w środowy wieczór na gdańskim lotnisku. Sprawcą zamieszania był 37-letni Polak.

Do 15 już w tym roku interwencji strażników granicznych na lotnisku w Rębiechowie doszło w środę tuż przed godziną 19 w samolocie linii Wizz Air. Samolot w Gdańsku wylądował przywożąc podróżnych z Norwegii. Jeden z pasażerów – 37-letni obywatel polski miał w trakcie lotu obrażać jedną ze stewardes.

- Otrzymaliśmy sygnał o, jak to określono „kłopotliwym pasażerze” i prośbę o interwencję na pokładzie tego samolotu – relacjonuje Tadeusz Gruchalla, zastępca rzecznika prasowego Morskiego Oddziału Straży Granicznej. - Mężczyzna przyznał, że powiedział kilka niepotrzebnych, obraźliwych słów pod adresem obsługi samolotu. Zdaniem kapitana samolotu nie było żadnych podstaw do jego ukarania. 37-latek z funkcjonariuszami Straży Granicznej dobrowolnie opuścił samolot, nie było więc żadnych podstaw do zastosowania wobec niego środków przymusu bezpośredniego, nie mówiąc o aresztowaniu – dodaje.

Mężczyzna został przez strażników pouczony „o konieczności zachowywania się zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym”. Choć widok uzbrojonych pograniczników mógł zaniepokoić pozostałych podróżnych, funkcjonariusze mówią o spokojnej interwencji.

Czytaj: Wyprowadzono go z samolotu, bo wzięła go za terrorystę. Sprawą zajmie się RPO

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim

Coraz szybciej stajemy się matołami, pasażer który płaci za bilet staje na pozycji towaru, przewoźnik różnie się zachowuje trudno to udowodnić bo pasażer czasami to balast da mu się papu, coca cola itd. Ważna 1 klasa firanki nic widzę winko i w porządku. Pasażera można obmacać prześwietlić i sam za to płaci, nie którzy mają pracę dzięki problemom. Co będzie dalej, może będą nas pakować do klatek na czas podróży samolotem.

Dodaj ogłoszenie