Nowy właściciel Lechii Gdańsk zaprezentuje się akcjonariuszom mniejszościowym

Paweł Stankiewicz
Tomasz Bołt/Polskapresse
Po przejęciu Lechii Gdańsk przez nowego właściciela International Football Management GmbH w środę akcjonariusze mniejszościowi spotkają się z jego pełnomocnikiem Maciejem Bałazińskim.

Do tego spotkania dojdzie wieczorem na PGE Arenie. Kancelaria Macieja Bałazińskiego w styczniu przeprowadziła w Lechii audyt na zlecenie nowego inwestora. W rozmowie z Bałazińskim dowiedzieliśmy się, że na spotkaniu akcjonariusze mniejszościowi będą mogli dowiedzieć się o planach nowego właściciela Lechii. Nic nie wskazuje też na to, żeby gdański klub miał w przyszłym sezonie budżet na poziomie 30 milionów euro, to kwota mocno przesadzona, która nie ma nic wspólnego z realiami.

- Jak już informował prezes Bartosz Sarnowski, będzie konferencja prasowa około połowy lutego, na której dojdzie do oficjalnej prezentacji nowego właściciela Lechii - powiedział "Dziennikowi Bałtyckiemu" Bałaziński.

Z naszych informacji wynika, że w konsorcjum przejmującym Lechię są tylko podmioty ze Szwajcarii i Niemiec, a nie ma w tym gronie Portugalczyków. Akcjonariusze mniejszościowi Lechii, którzy swoimi działaniami także doprowadzili do odejścia z Gdańska rodziny Kucharów, na razie wstrzymują się z hurraoptymizmem, jeśli chodzi o nowego właściciela.

- Na razie jest więcej znaków zapytania niż pewnych informacji - mówi nam anonimowo jeden z akcjonariuszy mniejszościowych. - Wciąż nie wiemy, kto jest nowym właścicielem i może się tego nie dowiemy. Teraz mogą powstawać spółki, przez które nowy właściciel będzie zarządzał Lechią. Transfery to wydatki, a na zakup Pawła Stolarskiego już zostały wydane pieniądze. Nie chodzi o to, żeby teraz zadłużać spółkę. Na pewno będziemy chcieli się dowiedzieć, skąd wzięły się pieniądze na ten transfer, bo w klubowym budżecie ich nie było. Interesuje nas także to, co z długiem Lechii wobec Wrocławskiego Centrum Finansowego, bo przecież nowy właściciel kupił całą spółkę, a więc także z tym zadłużeniem - dodał.

Trudno przypuszczać, aby nowy właściciel pozostawił w zarządzie Lechii Sarnowskiego i Pawła Bartosiewicza, a sam miał tam tylko jednego przedstawiciela. Około 10 lutego ma zresztą zebrać się rada nadzorcza, która powoła nowego członka zarządu.
Akcjonariusze mniejszościowi mają prawo do jednej osoby w zarządzie i obecnie reprezentuje ich Bartosz Sarnowski. Paweł Bartosiewicz może zostać w nim nieco dłużej, bo doskonale orientuje się w klubowych finansach.

- Zmiany w zarządzie to nie jest prosta sprawa - mówi jeden z akcjonariuszy mniejszościowych. - Zarząd powołuje rada nadzorcza, a tę wybiera walne zgromadzenie akcjonariuszy. Można spodziewać się walnego, na którym rada nadzorcza zostanie odwołana, a powołana będzie nowa. Wtedy też może dojść do zmian w zarządzie.

Kibiców najbardziej interesują kwestie sportowe. Na razie do Lechii trafił na zasadzie transferu definitywnego Paweł Stolarski, a z Tereka Grozny wypożyczeni zostali Maciej Makuszewski i Zaur Sadajew. Makuszewski już trenuje z Lechią, a czeczeński napastnik - jak się dowiedzieliśmy - ma dołączyć do biało-zielonych dziś lub jutro. To nie będzie koniec transferów Lechii.

Jagiełło w Lechii, Duda w Chojniczance

- Mogę też potwierdzić, że wiosną w Gdańsku zagra na zasadzie wypożyczenia Aleksander Jagiełło, bo Legia już wyraziła na to zgodę - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" Mariusz Piekarski, menedżer piłkarski, powiązany z nowym właścicielem Lechii.

Jego zdaniem w Lechii do końca okienka transferowego, czyli 28 lutego, powinni pojawić się jeszcze dwaj, trzej nowi piłkarze.
Z kolei Adam Duda, który nie mieścił się w pierwszym składzie biało-zielonych, w rundzie wiosennej zagra w I-ligowej Chojniczance. W ekstraklasie Duda rozegrał 26 spotkań, strzelił 5 bramek. Warunki wypożyczenia piłkarza zostały ustalone w poniedziałek.

Szukasz więcej sportowych emocji?


POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic 2

A moze to jakas ksiegowo-wizerunkowa sztuczka i Kuchar and Co dalej sie tu beda panoszyc ?

k
kibic 2

Kuchar to przeszlosc i dobrze bo gorzej juz chyba nie bedzie. Nowy wlasciciel, ktokolwiek sie kryje za plecami pelnomocnika, chyba chce na Lechii zarobic - oby nie z dnia na dzien metodami ksiegowego kuglarstwa. Mam nadzieje, ze nie wyskoczy zaden krolik z kapelusza, nie wyobrazam sobie Lechiii z owadem kropkowanym na koszulkach

K
KIBIC LECHII

Ja powiem szczerze, że zaczyna, to wszystko być powoli meczące, ten brak konkretów.
Ja rozumie, że pierwsi powinni być poinformowani akcjonariusze mniejszościowi ale dlaczego, to wszystko tak długo trwa.
Jeśli czekają na prezentację, bo wcześniej chcą uspokoić kibiców jakimś spektakularnym transferem, to OK.
Ale jeśli, to tylko brak czasu, to już nie jest w porządku.
Jestem dobrej myśli choć tak jak wspomniałem na początku więcej jest znaków zapytania niż konkretnych odpowiedzi.
Jeśli 500 tyś za transfer z Wisły wyłożył (wyłożyli) nowy właściciel z własnej kieszeni, to będę spokojny. Ale jeśli jest tak, że następny właściciel (właściciele) maja zamiar pożyczać klubowi na zasadzie Kuchara, to już będę mocno zaniepokojony, bo nie chciałbym Kuchara BIS!

Dodaj ogłoszenie