Nowy samochód dla Domu Brata Alberta. To wynik wsparcia Fundacji Społecznie Bezpieczni

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Grzegorz Mehring/gdańsk.pl
Tuż przed świętami Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska przekazała kluczyki do nowego samochodu zakupionego dla fundacji Dom Brata Alberta. Kupno auta było możliwe dzięki współpracy z fundacją Społecznie Bezpieczni. To właśnie jej podopieczni w okresie wakacyjnym pracowali na parkingu w dzielnicy Stogi.

Nowy samochód będzie wykorzystywany przez schronisko Dom Brata Alberta, które zajmuje się pomocą dla osób bezdomnych i wymagających wsparcia. Auto jest przystosowane do przewozu osób niepełnosprawnych, a także umożliwi transport żywności. Zakup nie byłby jednak możliwy bez wysiłku podopiecznych Fundacji Społecznie Bezpieczni.

Pomysł, który realizujemy od dwóch lat na ulicy Lawendowej, a w tym roku w wakacje także na gdańskich Stogach, czyli pomysł prowadzenia parkingów przez osoby, które wychodzą z trudnych życiowych sytuacji, pomógł wypracować znaczny zysk. Z tych środków można było sfinansować zakup samochodu dla schroniska Dom Brata Alberta. To ogromna radość, ponieważ współpraca Fundacji, podopiecznych Towarzystwa imienia Brata Alberta i Miasta to przejaw solidarności codziennej

- mówiła prezydent Dulkiewicz.

Praca na parkingu, który znajduje się na gdańskich Stogach, zaowocowała funduszami w postaci przeszło 100 tys. zł. Warto podkreślić, że podopieczni fundacji pracują również na parkingu przy ul. Lawendowej, a dochód również jest przeznaczony na pomoc dla schroniska.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Flesz - Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej
29 grudnia, 11:12, Gość:

Jak chcialo sie nakrasc tlusto i do syta to nie trzeba bylo noca kopac bursztynu na Stogach, tylko zalozyc fundacje. Niewazne jaka, kazda jest kopalnia zlota.

A Ty świadczysz usługi detektywistyczne że wiesz co robili?

G
Grzegorz
29 grudnia, 11:12, Gość:

Jak chcialo sie nakrasc tlusto i do syta to nie trzeba bylo noca kopac bursztynu na Stogach, tylko zalozyc fundacje. Niewazne jaka, kazda jest kopalnia zlota.

To zakładaj tylko taką co naprawdę pomaga ,a nie co nabije Ci konto. Z chęcią się do tej pierwszej dołożę.

G
Gość

Jak chcialo sie nakrasc tlusto i do syta to nie trzeba bylo noca kopac bursztynu na Stogach, tylko zalozyc fundacje. Niewazne jaka, kazda jest kopalnia zlota.

G
Gość
27 grudnia, 20:28, Gość:

Eufemistyczny "Brat Albert" to tlusta, oblesna klecha. Zawsze jego siostra robi za gospodynie a basior na podoredziu ma kochanke.

Jak byś nie wiedział Brat Albert to fundacja. Przeczytaj ten artykuł jeszcze raz może to zrozumiesz?

G
Gość

Eufemistyczny "Brat Albert" to tlusta, oblesna klecha. Zawsze jego siostra robi za gospodynie a basior na podoredziu ma kochanke.

Dodaj ogłoszenie