Nowy podatek dla wszystkich. Katastralny zamiast podatku od nieruchomości. Ile zapłacą rodziny za własną nieruchomość [28.11.2021]

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Liczony wciąż w groszach za metr kwadratowy mieszkania podatek od nieruchomości zastąpić może podatek katastralny -należny nawet w tysiącach złotych, bo liczony od wartości nieruchomości.
Liczony wciąż w groszach za metr kwadratowy mieszkania podatek od nieruchomości zastąpić może podatek katastralny -należny nawet w tysiącach złotych, bo liczony od wartości nieruchomości. Mariusz Kapała / Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Kataster czyli podatek od wartości mieszkania to wciąż as w rękawie rządu na wypadek dużej dziury w budżecie. Na razie w Polsce obowiązuje wciąż podatek od nieruchomości, który płaci się od metra kwadratowego i w przypadku lokali mieszkalnych obciążenie to jest stosunkowo niewielkie, gdyby jednak zamienił go podatek katastralny - a o takiej opcji znów jest głośno - i wynosił jak np. w Niemczech 1 proc. wartości nieruchomości, właściciel 60 metrowego mieszkania w Warszawie zapłaciłby równowartość ok. 7 400 zł rocznie.

W Polsce nadal moc prawną ma podatek od nieruchomości, jednak w znacznej części europejskich krajów, jak również w Stanach Zjednoczonych, obowiązuje podatek katastralny.

Podatek katastralny w Polsce? Co może oznaczać dla sektora nieruchomości

Co jakiś czas słychać o możliwości wprowadzenia tego typu rozwiązania także nad Wisłą. Jakie byłyby konsekwencje dla sektora nieruchomości oraz inwestorów i zwykłego „Kowalskiego”? Jak wylicza serwis z nieruchomościami tabelaofert.pl, biorąc pod uwagę, iż podatek, podobnie jak u naszych zachodnich sąsiadów Niemców, wynosiłby przykładowo 1% wartości nieruchomości, właściciel 60 metrowego mieszkania w Warszawie zapłaciłby równowartość ok. 7 400 zł rocznie.

Planu nie ma, jest... monitoring!

Jak zapewnia Ministerstwo Rozwoju i Technologii obecnie nie ma takich planów, ale jednocześnie wskazuje – urzędnicy monitorują aktualną sytuację na rynku mieszkaniowym i pracują nad różnymi rozwiązaniami. Zdaniem Roberta Chojnackiego, prezesa redNet24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich, ewentualny nowy podatek od nieruchomości najprawdopodobniej nie byłby typowym podatkiem katastralnym. Jednocześnie właściciele mieszkań powinni być przygotowani na pewne zmiany w niedalekiej przyszłości.

Nie tylko głośne słuchanie muzyki, nagość remonty w ciągu dnia, seks na balkonie, trzymanie zwierzęcia w mieszkaniu. Sprawdziliśmy na podstawie Kodeksu Wykroczeń oraz wewnętrznych regulaminów wspólnot, czego nie wolno robić w bloku. Łamiesz te zakazy? Musisz liczyć się z konsekwencjami ze strony policji, a nawet sądu. CZYTAJ DALEJ >>>Zobacz także: Mikromieszkania, czyli życie na 13 metrach kwadratowych:

Nowe zakazy i kary w 2022 roku. Robisz tak w mieszkaniu? Dos...

- Urzędnicy poszukują sposobu m.in. na tzw. „flipping” czyli nabywanie mieszkań w celu ich szybkiej sprzedaży po wyższej cenie, zmniejszenie spekulacji cenami najmu czy zagospodarowanie pustostanów. Oczywiście celem jest także poszukiwanie kolejnych źródeł wpływów do budżetu, szczególnie samorządów. Ewentualna, nowa forma opodatkowania na krótko spowodowałaby obniżki cen nieruchomości, na czym zapewne skorzystałyby głównie posiadające bardzo duży kapitał holdingi i przedsiębiorstwa. Z drugiej strony, w dłuższej perspektywie czasu część kapitału mogłaby odpłynąć za granicę, za sprawą inwestorów poszukujących korzystniejszych warunków do działalności - ocenia Robert Chojnacki, prezes redNet 24.

Grosze za metr kwadratowy czy tysiące złotych za lokal

Obecnie obowiązujący w Polsce podatek od nieruchomości jest naliczany według maksymalnych stawek zawartych w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. W 2021 roku maksymalna stawka dla budynku mieszkalnego wynosi 0,85 zł za 1 mkw. nieruchomości. Zatem właściciel 60-metrowego mieszkania w naszym kraju zapłacić musi opłatę w wysokości 51,00 zł rocznie.

Podatek katastralny różni się od podatku od nieruchomości tym, że liczony jest od wartości lokalu mieszkalnego. Na wprowadzenie rozwiązania tego typu zdecydowały się m.in. Niemcy, Wielka Brytania, Irlandia, Francja, Belgia, Hiszpania, Szwecja, Łotwa czy nasi sąsiedzi Litwini. Podatek katastralny naliczany jest inaczej w poszczególnych krajach, a jego średnia wartość waha się między 0,5 do nawet 2 procent od wartości nieruchomości. Wpływ na wysokość podatku mają często dodatkowe czynniki takie jak m.in. lokalizacja mieszkania - oczywiście im bardziej prestiżowa, tym wyższa opłata. Tak jest m.in. za naszą zachodnią granicą. W Niemczech podatek uzależniony jest od rodzaju nieruchomości oraz regionu (landu), w jakim się znajduje (maksymalna wysokości 1%). Dla porównania podatek katastralny w USA wynosi aż od 2% do 2,5% wartości rynkowej nieruchomości.

Zadłużenie w Urzędzie Skarbowym, nawet jeśli jest niewielkie, może bardzo utrudnić nam życie: możemy mieć kłopot z zaciągnięciem kredytu, możemy też trafić do rejestrów dłużników, np. KRD. Nie pozwólmy, by brak należytej wiedzy o naszych powinnościach skarbowych spowodował długi, które nieoczekiwanie spadną na nasze barki podczas kontroli fiskusa.

Te podatki musisz zapłacić sam. Nie zapłacisz, fiskus zablok...

Biorąc pod uwagę dynamiczne wzrosty cen mieszkań w Polsce, ewentualne wprowadzenie podatku katastralnego uderzyłoby poważnie po kieszeniach klientów, szczególnie tych indywidualnych. Z danych serwisu z nieruchomościami tabelaofert.pl wynika, iż w ostatnich kwartałach średnie ceny nieruchomości z rynku pierwotnego, pozostających w ofercie na największych rynkach mieszkaniowych w kraju – warszawskim, trójmiejskim, wrocławskim, krakowskim, poznańskim oraz łódzkim, cechowały się tendencją wzrostową. Na koniec września 2021 roku za metr kwadratowy własnego „M” w stolicy zapłacić trzeba było 12 325 zł, co oznacza wzrost aż o 60,2% od 2017 roku.

Kataster przemodelowałby rynek nieruchomości

Zdaniem Macieja Dymkowskiego, prezesa zarządzającego tableofert.pl, ewentualne wprowadzenie zmian w podatku od nieruchomości w dłuższej perspektywie niosłoby za sobą wyraźne zmiany w sektorze nieruchomości w Polsce.
- Mimo, iż obserwujemy na rynku dynamiczny wzrost m.in. działalności profesjonalnych podmiotów zajmujących się kupnem mieszkań na wynajem, to w naszym kraju nieprzerwanie króluje własność prywatna mieszkań i domów. W przypadku wprowadzenia nad Wisłą czegoś w rodzaju podatku katastralnego, z pewnością sprawi, że duża część klientów indywidualnych nie będzie w stanie ponieść tak wysokich kosztów, a co za tym im idzie może być zmuszona sprzedać swoje nieruchomości. Po kieszeni dostaliby także najemcy, bo właściciele mieszkań szukaliby gdzieś możliwości zwrotu poniesionego podatku. Przewiduję, że moglibyśmy zaobserwować również natychmiastowy spadek zainteresowania drogimi nieruchomościami z sektora premium - mówi Maciej Dymkowski, prezes tabelaofert.pl.

W opinii ekspertów, ewentualną ochroną dla Polaków posiadających tylko jedno mieszkanie, byłoby wprowadzenie podatku katastralnego od drugiej lub trzeciej nieruchomości. By chronić najmniej zamożnych obywateli, rząd powinien wtedy rozważyć także konkretne progi podatkowe czy ulgi dla poszczególnych rodzajów nieruchomości.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Nowy podatek dla wszystkich. Katastralny zamiast podatku od nieruchomości. Ile zapłacą rodziny za własną nieruchomość [28.11.2021] - Strefa Biznesu

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Plebs
Super..Doczekać się nie moge...
G
Gość
Prawa i Sprawiedliwości nigdy nie było bo PiS to skrót Proletariat i Socjalizm. Logo tej partii ma dla ściemy kolor niebieski milicji neokomuchów
T
Tadeusz Tadeusz
Kapitalizm z założenia oparty jest na spekulacji czego najlepszym dowodem są giełdy.

Jeśli więc chcecie walczyć że spekulantami to trzeba zmienić system i przywrócić Inspekcje Robotniczo-Chlopską, młot na spekulantow.
R
Roman
26 listopada, 12:51, Gość:

Podatek katastralny od drugiej i kolejnych nieruchomości byłby jak najbardziej pożądany, ale na pewno nie przejdzie, Wszyscy politycy biorą udział w bandyckim procederze spekulowania mieszkaniami, więc nie mają w tym żadnego interesu.

Po jego wyprowadzeniu z czasem wprowadzą i od pierwszej

T
Tadeusz
Partia Kler sama sobie w piete Szczeliła
G
Gość
Koszt podatku zostanie przeniesiony w kosztach wynajmu na wynajmujących mieszkania. To jest dobra zmiana , zapraszam na przyszłe wybory.
N
Narodowiec
26 listopada, 19:49, piotrek:

Dziś po raz kolejny ministerstwo finansów zdementowalo te doniesienia mediów. Średnio raz na miesiąc ktoś pisze nieprawdę która za chwilę jeet dementowwna. Rozumiem że redakcji chodzi o osłabienie sprzedaży mieszkan czy po prostu żyje z kłamstwa?

Sasin mówił również, że nie będzie podwyżek za prąd. Mówił, mówił, różne rzeczy mówił

r
rezun-one
Ciekawe ile będzie wynosił podatek katastralny od mieszkań w budynkach wyeksploatowanych w 100%. Takich na Gdańskim Przymorzu jest dużo.
p
piotrek
Dziś po raz kolejny ministerstwo finansów zdementowalo te doniesienia mediów. Średnio raz na miesiąc ktoś pisze nieprawdę która za chwilę jeet dementowwna. Rozumiem że redakcji chodzi o osłabienie sprzedaży mieszkan czy po prostu żyje z kłamstwa?
R
Roman
Podatek katastralny to podatek lokalny. Czyli jeśli będzie wprowadzony to trafi do budżetów samorządów, a nie do budżetu państwa. Być może państwo obcinając przez swoje ustawy wpływy do samorządów zrobi ukłon w ich stronę i taki podatek wprowadzi. A ty pracuj człowieku, od ust sobie odejmuj, nie jeździj na wycieczki, kup mieszkanie za opodatkowane już pieniądze i potem płać kolejne podatki żeby cię było stać tylko na miskę ryżu.
T
TFU
Zabierają i dają, żeby km wiwatować, je bani socjalisci
G
Gość
Podatek katastralny od drugiej i kolejnych nieruchomości byłby jak najbardziej pożądany, ale na pewno nie przejdzie, Wszyscy politycy biorą udział w bandyckim procederze spekulowania mieszkaniami, więc nie mają w tym żadnego interesu.
e
emeryt
Po co te bzdury?

Przecież ministerstwo już najmniej z 3 razy dementowała ten fejk news.

A tu z uporem maniaka powtarzają zwykłą bujdę. Powinna być kara 1 mln zł za celowe wprowadzanie w błąd czytelników.
Dodaj ogłoszenie