reklama

Nowy odcinek programu "Pod Ostrym Kątem". Sławomir Neumann: Nasz ostatni wynik wyborczy był porażką, ale nie klęską [wideo]

Ryszarda WojciechowskaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
W kolejnym odcinku programu "Pod Ostrym Kątem" na pytania Ryszardy Wojciechowskiej odpowiadał Sławomir Neumann.

Uprzedzam, że jest Pan teraz nagrywany. Ale nie wszyscy uprzedzali.

Zdarzają się ludzie, którzy nielegalnie nagrywają kolegów. I z takimi osobami już nie rozmawiam. Szkoda na nich zdrowia.

Ale taśmy ciągną się za Panem.

Może odniosą dobry efekt, bo rzuciłem przeklinanie.

Ale będą miały wpływ na Pana szefowanie Platformie na Pomorzu...

Zobaczymy. Wszyscy w pomorskiej Platformie znają sytuację w tczewskiej Platformie i myślę, że rozumieją, co się tam dzieje. Ale jak każdy, poddam się weryfikacji.

Będzie się Pan ubiegać o ponowne liderowanie na Pomorzu?

W styczniu mamy wybory przewodniczącego Platformy, a potem będzie kampania prezydencka. Na wewnętrzne wybory przyjdzie czas w czerwcu przyszłego roku, zgodnie ze statutem.

Wystartuje Pan?

Będą wybory, będzie decyzja. Jeszcze czeka mnie sporo rozmów z koleżankami i kolegami z partii.

Liczenie szabel?

Nie ma co liczyć szabel, tylko trzeba przekonać dwa tysiące osób w naszym regionie, żeby kogoś poparli lub nie. Dzisiaj zajmowanie się w partii sobą byłoby największym błędem i grzechem. Teraz trzeba w miarę szybko wskazać najmocniejszego kandydata w wyborach prezydenckich.

Kto będzie kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP?

Na stole leży kilka scenariuszy. Ja jestem absolutnym zwolennikiem prawyborów, które wyłoniłyby najlepszego kandydata. Głosy kilkudziesięciu tysięcy działaczy dla jednej osoby to mocny mandat. Poza tym prawybory pozwolą na swoistą prekampanię. Andrzej Duda już jeździ po Polsce i trzeba to nadgonić. Są też pomysły zgłaszania kandydata na prezydenta przez zarząd krajowy albo radę krajową PO.

I jest jeszcze czekanie na decyzję Donalda Tuska.

Jeśli Donald Tusk powie tak, cała Platforma i nie tylko, stanie za nim murem. Ale 2 grudnia możemy usłyszeć od niego, że są lepsi kandydaci na prezydenta Polski, a on ma misję do spełnienia w Europie. Dlatego nie możemy być zakładnikiem 2 grudnia. Uważam, że Donald Tusk jest dzisiaj najlepszym kandydatem. Ale on sam musi chcieć.

Pan mówi, że PO stanie murem za nim, a ja słyszę, że to w Platformie Donald Tusk ma duży, negatywny elektorat.

To jakiś czarny PR. Znam naszą partię i naszych działaczy. Jesteśmy po wielu rozmowach na ten temat i nie słyszałem głosów negujących możliwości Donalda Tuska w kampanii prezydenckiej.

Na pana nos, że użyję tego określenia, Donald Tusk jest bliższy podjęcia decyzji na tak, czy na nie?

Jeśli miałbym dzisiaj obstawiać, to byłoby to 50 procent na 50. Myślę, że Donald Tusk czeka jeszcze na analizy badań elektoratów, które zostały zlecone. Jedno jest pewne, Donald Tusk chce, żeby kandydat opozycji wygrał z Andrzejem Dudą. I jeśli sam uzna, że jest ktoś lepszy, kto daje większą szansę na zwycięstwo, niż on, ustąpi. Mówił o tym wielokrotnie. Ale jeśli okaże się, że to on ma być tym jedynym, który powinien stanąć do walki z Dudą, to uważam, że podejmie decyzję na tak. Zawsze walczył. Dlaczego teraz miałby odpuszczać?

Co jest największym problemem Platformy Obywatelskiej?

Teraz? Przygotowanie się do wyborów prezydenckich.

A ja myślałam, że lider PO Grzegorz Schetyna.

Tak jest zawsze po wyborach. Ale wybór przewodniczącego zostanie rozstrzygnięty w styczniu.

Pan stoi murem za Schetyną?

Jego kadencja kończy się 27 stycznia. W wyborach na przewodniczącego zmierzy się dwóch, trzech, może czterech kandydatów. Ale niezależnie od tego kto wystartuje, będę oczekiwał od każdej z tych osób pokazania wizji Platformy na cztery lata. Jedno wiemy, nie może być tak, jak jest.

Czyli jak?

Nasz ostatni wynik wyborczy był porażką, ale nie klęską. Jednak Platforma dzisiaj nie jest na tyle silna, żeby wygrywać wybory. Trzeba pokazać nową Platformę. Nie wiem, jaka ona powinna być. Gdybym wiedział, to startowałbym być może na szefa partii. Ale będę oczekiwał od kandydatów nowej wizji, która pozwoli przebudować Platformę.

Kto będzie marszałkiem Senatu?

Trudne pytanie. Ale nie dlatego, że nie mam swojego faworyta. Tylko dlatego, że ten kandydat musi uzyskać 51 głosów.

Jacy kandydaci są na stole ze strony opozycji?

Dla mnie najlepszym kandydatem jest Bogdan Borusewicz. Z wielu powodów. Ma doświadczenie jako marszałek. Ale też życiorys i dokonania, które mogą być dla opozycyjnych senatorów do akceptacji.

Nie będzie zmiany warty w PO? Słyszę, że nawet PiS potrafił wpuścić w swoje szeregi trochę świeżego powietrza.

Nie wiem, czy wskazanie Karczewskiego na marszałka Senatu jest powiewem świeżego powietrza. Nie dajmy się wciągać w takie narracje. Kandydat, który zostanie marszałkiem Senatu musi uzyskać 51 głosów. Po naszej stronie jest 51 senatorów. I każdy z nich ma prawo uważać, że nadaje się na marszałka Senatu. Ale chodzi o wybranie takiego, który połączy ich wszystkich. To nie jest odpowiedni moment na szukanie nowych twarzy. Najpierw trzeba utrzymać tę większość opozycji w Senacie.

Program "Pod Ostrym Kątem" - co poniedziałek na naszym Facebooku i stronie www.dziennikbaltycki.pl/podostrymkatem/



pod ostrym kątem

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie