reklama

Nowy Dwór Gd. Odnaleźli po latach średniowieczną rzekę

Tomasz ChudzyńskiZaktualizowano 
Poszukiwacze zaginionej rzeki nad brzegiem Suselake<br>
Poszukiwacze zaginionej rzeki nad brzegiem Suselake Archiwum prywatne
Zaginioną, nieistniejącą na obecnych mapach żuławską rzekę odnaleźli członkowie Ekoklubu Salwinia z Nowego Dworu Gd. Ostatni raz na mapie akwen zwany Suselake widniał na początku XIX wieku. Od tego czasu nie było go na liście lokalnych rzek.

- Samo poszukiwanie zajęło kilka godzin - mówi Grzegorz Gola, jeden z organizatorów poszukiwania zaginionej rzeki. - Grupa poszukiwaczy przeszła łącznie 10 kilometrów po żuławskich bezdrożach. Cel został osiągnięty.

Sam pomysł poszukiwania zaginionej rzeki zrodził się w czasie studiowania starych map Żuław. Członków klubu zastanowił fakt, że na powojennych i współczesnych mapach rzeki oznaczonej po niemiecku Suselake po prostu nie ma. Wzmianka o rzece, która była obwałowana, znajdowała się również w pismach dotyczących założenia wsi Tiegenhagen (obecnie Cyganek), jeszcze w czasach średniowiecza.

Na starym kartogramie Suselake znajduje się na wysokości miejscowości Cyganek, na północ od Nowego Dworu Gdańskiego (na mapie oznaczony jako miejscowość Platenhof, która została wchłonięta przez miasto). Suselake uchodzi do kanału łączącego Linawę z rzeką Tugą.

- Na współczesnych mapach tego miejsca są tylko symbole kanałów melioracyjnych - dodaje Maciej Grochowski, uczestnik poszukiwań. - Chcieliśmy sprawdzić naocznie dawną topografię.

Stara mapa nie kłamała. Uczestnicy wyprawy znaleźli zarośnięty trzcinami, kręty, śródpolny strumień, płynący w płytkiej dolinie. Okazało się, że Suselake nie jest rowem melioracyjnym. Zarośnięta rzeczka ma swoje źródło wśród żuławskich pól. Zniknął tylko okalający ją wał przeciwpowodziowy. - Myślę, że rzeka zaczęła zarastać już po wojnie, kiedy przestała pełnić swoją melioracyjną funkcję - mówi Gola.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie