Nowy album "Fot. Maciej Kosycarz". Maćka już tutaj z nami nie ma, ale jego niezwykłe - zwykłe zdjęcia zostały

Grażyna Antoniewicz
Zdjęcia z albumu „Fot. Maciej Kosycarz. Niezwykłe - zwykłe zdjęcia” Maciej Kosycarz
Niezwykły fotoreporter Maciej Kosycarz przez wiele lat pracy pełnej pasji stworzył ogromną liczbę zdjęć. Odszedł w marcu 2020 roku, zostały jego fotografie. Przez lata utrwalane zwykłe, a zarazem niezwykłe kadry z naszego życia. W sobotę 5.12.2020 odbędzie się promocja albumu „Fot. Maciej Kosycarz. Niezwykłe - zwykłe zdjęcia”.

- Po śmierci Maćka od razu, chyba już w kwietniu, pomyśleliśmy, że Maćkowi należy się jakiś specjalny hołd w postaci albumu - opowiada Hania, żona Macieja Kosycarza. - Zdjęcia wybierał cały zespół: Darek Łazarski, Daniel Słoboda, Paweł Marcinko, Krzysiu Mystkowski, Ania Rezulak i Ania Bobrowska. Z ponad 150 tysięcy fotografii wybraliśmy 360. Spotykaliśmy się raz w tygodniu i selekcjonowaliśmy je. To była mrówcza praca, pełna sporów. Nad każdym zdjęciem dyskutowaliśmy, czy powinno się ono znaleźć w albumie. Ktoś mówił, że nie, a ktoś inny, że jak to nie, przecież to jest właśnie spojrzenie Maćka, albo że to jest tak ważne wydarzenie, że musi być.

Jest w albumie wiele zdjęć nowych, które do tej pory nie były publikowane.

- Maciek jeździł po Trójmieście, po Kaszubach, Pomorzu ze swoją torbą przekrzywiony na jedną stronę, rozmawiał z ludźmi - opowiada Hania. - Kiedy zauważył coś interesującego, wyjmował aparat i rejestrował. Potem przychodził do domu czy do firmy, zgrywał zdjęcia, opatrywał datą, opisywał, co na nich jest, ale nie wrzucał do naszego serwisu zdjęciowego, tylko trzymał je na serwerze. Tych zdjęć jest całe mnóstwo, to prawdziwa kopalnia. Na przykład niepublikowane wcześniej zdjęcie z plaży na Stogach z 1993 r., z przeciągania liny.

Oprócz tego są też takie, które uważaliśmy, że są ważne, które Maciek lubił, które są jakby jego ikoną. Myślę, że część ludzi jakieś zdjęcie nie po raz pierwszy widzi, ale nie wie, że to Maciek je zrobił. Takie na przykład jest zdjęcie z 1989 r., na którym starszy pan, zapewne emeryt, siedzi z wagą łazienkową do ważenia ludzi przy Neptunie, w tle na ogrodzeniu fontanny wisi baner z kampanii wyborczej „Wybrałem Solidarność”.

W albumie zobaczymy zdjęcia strajków, czołgu pod bramą stoczni, protesty, jakie były w 1991 roku, blokadę drogi w Cedrach Małych (protesty rolników). Jest spotkanie w 1999 roku papieża Jana Pawła II z Lechem Wałęsą czy fotografia przedstawiająca byłego działacza Solidarności witającego się z dalajlamą.

Premiera albumu „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Dro...

Maciek rejestrował nie tylko wydarzenia istotne, jak np. przyjazd kogoś ważnego, ale też chodził i fotografował gdańskie podwórka, zaczepiał kogoś, pytając, czy może mu zrobić zdjęcie.

- Ludzie nie odmawiali, chętnie pozowali - opowiada żona. - Maciek potem podchodził i tłumaczył, do czego to zdjęcie jest. Przeważnie ludzie mówili: „O, Maciej Kosycarz, a może kiedyś znajdę się w pana albumie”. Był rozpoznawany i pozytywnie odbierany, większość ludzi uśmiechała się na jego widok.

Oglądamy album, na jednym ze zdjęć dwaj panowie palą papierosy, ale patrzą w różnych kierunkach. To Jerzy Urban, redaktor naczelny tygodnika „Nie”, i pisarz Mieczysław Abramowicz na spotkaniu z licealistami w Warszawie. Jest i Euro pokazane inaczej, Maciej Kosycarz uchwycił nie tylko emocje kibiców. Sfotografował też miasteczko namiotowe, na którym z jednego z namiotów wystają nogi kibica.

O każdym zdjęciu można by mnóstwo opowiadać. Zachwycające jest to, na którym widać schwytany cień osób przechodzących pod bramą niedaleko kościoła Najświętszej Marii Panny w Żukowie.

- Maciek fotografował nie tylko ważne wydarzenia, ale też ludzi - przypomina Hania. - Na zdjęciach jest też Paweł Adamowicz i jego ostatnia droga, czyli kondukt pogrzebowy sfotografowany z balkonu naszej firmy przy ulicy Podwale Staromiejskie.

W albumie zobaczymy Kaszuby, jest wesele w Chmielnie na wzór wesela Zbyszka Cybulskiego, odtwarzane po latach, są sianokosy i zdjęcia dzieci jadących pociągiem na kolonie. Al. Jana Pawła II przez Zaspę jedzie wóz, ciągną go dwa konie, na wozie siedzą wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jest 1996 r. Album różni się od poprzednich, ma więcej stron, jest ich 184, a zwykle było 160. Jest podobna szata graficzna, ale zmienił się górny tytuł. Do tej pory, przez 5 lat, był napis Fot. Kosycarz, teraz jest Fot. Maciej Kosycarz.

Premiera książki odbędzie się 5 grudnia 2020 r. w GCH Manhattan, godz. 12.

Kwiaty i znicze w oknie pracowni Macieja Kosycarza w Gdańsku...

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie