reklama

Nowi na testach w Lechii

Paweł Stankiewicz
Cvirik na boku obrony nie czuje się dobrze. Macedończyk i Słoweniec na testach

Lechia przegrała w Chorzowie z Ruchem 0:1. Zasłużenie, ale i tak żal, bo do 40 minuty gra biało-zielonych wyglądała naprawdę fajnie.
Problemem okazała się lewa strona obrony. Odkąd kontuzji doznał Arkadiusz Mysona, to wiadomo było, że gdańszczanie będą szukać innego rozwiązania. Na tej pozycji zagrał Peter Cvirik i nie spisał się dobrze.
- Na pewno nie wyglądało to tak, jak byśmy chcieli - mówi Tomasz Kafarski, trener Lechii. - Mamy przed sobą cały tydzień, aby to poprawić.
Dla Lechii najlepiej byłoby, aby do zespołu jak najszybciej wrócił Mysona.
- Arek w piątek wyszedł ze szpitala, ale jest zbyt wcześnie, aby określać, kiedy wróci na boisko. Na razie ma zalecenie doktora Macieja Pawlaka, aby do środy nic nie robił. Z Lechem Poznań na pewno nie zagra - powiedział Robert Dominiak, trener odnowy biologicznej w gdańskim zespole.
Lechia zagrała podobnie jak w poprzednich meczach. Znowu jedna połowa była dobra, a druga słabsza.
- Czego nam brakuje? Przede wszystkim bramki - uważa trener Kafarski. - Druga połowa nie była dobra w naszym wykonaniu, ale mogła wyglądać inaczej, gdyby na jej rozpoczęcie gola strzelił Piotrek Wiśniewski. Stało się inaczej, a później okazji już nie mieliśmy. W pierwszej części długo graliśmy nieźle, ale znowu tego nie udokumentowaliśmy. Żal sytuacji Pawła Nowaka. Aż prosiło się, żeby strzelać, ale Paweł - w swoim stylu - szukał lepiej ustawionego kolegi.
Szkoleniowcy przyznali, że wygrana Ruchu była zasłużona.
- Ruch był lepszy w drugiej połowie i jeśli to weźmiemy pod uwagę, to zasłużył na trzy punkty. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy zremisować - powiedział trener Kafarski.
- Zdawaliśmy sobie sprawę z siły Lechii, ale przetrwaliśmy ten okres, a końcówka pierwszej połowy była już lepsza. W drugiej były okazje i gdybyśmy strzelili drugiego gola, to nie byłoby takich nerwów do końca - przyznał Waldemar Fornalik, trener Ruchu.
Lechia szuka wzmocnień. Od dziś na testach przebywać będą 25-letni Macedończyk Borce Ristovski, który może grać na lewej obronie lub pomocy oraz 23-letni Słoweniec Denis Halilivić. Ten piłkarz występuje na środku bądź na prawej stronie obrony. Ristovski grał w młodzieżowej reprezentacji Macedonii. Obaj będą sprawdzani przez kilka dni.
- Szukamy obrońców, bo ta formacja będzie wymagała zimą wzmocnień. Decyja należeć będzie do trenera Kafarskiego - powiedział Błażej Jenek, członek zarządu Lechii.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Nowi na testach w Lechii - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie