Nowe prawo o zamówieniach publicznych od lipca 2016. Jakie zmiany?

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Zaktualizowano 
Jeśli firmy chcą znaleźć fachowców muszą oferować etaty i więcej niż najniższą krajową.
Jeśli firmy chcą znaleźć fachowców muszą oferować etaty i więcej niż najniższą krajową. Pawel Relikowski
Lada dzień w życie wejdzie nowe prawo o zamówieniach publicznych. Zniknie dyktat najniższej ceny. Firmy, które chcą wygrywać przetargi w gminach, będą musiały zatrudniać pracowników na etatach.

Opolskie samorządy wydają rocznie setki milionów złotych na inwestycje, m. in. drogi, chodniki, infrastrukturę sportową czy komunalną. Pieniądze te trafiają najczęściej do miejscowych firm budowlanych, które zatrudniają mieszkańców. Do tej pory przy wyborze wykonawców gminy kierowały się głównie kryterium najniższej ceny.

Firmy, chcąc „złapać” jak najwięcej kontraktów, rywalizowały więc ze sobą, oferując jak najniższe kwoty. Coraz częściej proponowane stawki były jednak dużo niższe od kosztorysów inwestorskich, sporządzonych przez gminy. Samorządowcy się cieszyli, bo w ich budżetach zostawały oszczędności. Ale przedsiębiorcy gdzieś musieli sobie odbijać straty. - Oszczędności szukało się nie w swoich zyskach, ale w ludziach, których zatrudniało się na umowach śmieciowych, „na czarno” albo w ogóle się nie wypłacało pieniędzy pracownikom. Często nie mieli się potem nawet gdzie poskarżyć - opowiada jeden z przedsiębiorców budowlanych z Opolszczyzny.

Teraz ma się to zmienić.

W połowie lipca w życie wejdzie znowelizowane prawo o zamówieniach publicznych.

Przede wszystkim cena nie będzie mogła stanowić więcej niż 60 proc. tzw. wagi kryteriów oceny ofert. Inne warunki to terminowość czy doświadczenie.

W ten sposób mają być promowane solidne firmy. Ponadto przedsiębiorcy, którzy będą chcieli startować w gminnych przetargach, muszą udowodnić, że zatrudniają ludzi na podstawie umów o pracę.

Dotyczy to nie tylko firm, które wygrywają przetargi, ale również wszystkich podwykonawców. - Rozmawiamy z przedsiębiorcami i oni mówią, że chcą się rozwijać, ale boją się, czy znajdą chętnych do pracy. Zdają sobie sprawę, że muszą oferować etaty i więcej, niż najniższą krajową - przyznaje Zbigniew Juzak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Namysłowie. - Te zmiany w prawie z pewnością poprawią sytuację pracowników.

Samorządowcy generalnie uważają je za dobre, chociaż zdają sobie sprawę, że to oni poniosą część kosztów nowych regulacji.

- Na pewno będzie uczciwiej - podkreśla Marian_Wojciechowski, wójt Reńskiej Wsi. - Obowiązek zatrudniania ludzi na podstawie umowy o pracę jest dobry, bo wyeliminuje szarą strefę. Ale spodziewamy się, że w związku z tym ceny robót troszkę wzrosną.

Wójt Wojciechowski ma jedynie drobne uwagi, co do wysokości procentowej kryteriów cenowych. - Być może te 60 proc. to trochę za mało, bo co innego punktować, jeśli nie cenę._Ale zmiany są generalnie dobre - podkreśla.

Sami przedsiębiorcy także przyznają w nieoficjalnych rozmowach, że teraz będą mogli dyktować wyższe stawki za roboty na rzecz gmin.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Nowe prawo o zamówieniach publicznych od lipca 2016. Jakie zmiany? - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Asiaczek87
W dniu 01.07.2016 o 07:40, Gość napisał:

Już za wyjdziemy z UE i będziemy mieć w du*** dyrektywy kołchozu - poje***i ludzie wyszli z jednego gowna i weszli w drugie gowno w ładniejszy opakowaniu.

Nie masz pojęcia o czym piszesz, prawda?

x
xxx

Człowieku nie kompromituj się. To nie kaczyński wprowadził tą zmianę, wymusiła to UE. Zmiany Pzp to obowiązkowe wdrożenie unijnej dyrektywy. Swoja drogą czas był na to do kwietnia. Mamy lipiec. Spóżniono się z wdrażaniem 3 miesiące. Tak kaczyński ci zmienił coś. Tak samo Tusk nic nie zmienił. To było obowiązkowe wdrożenie dyrektyw UE. Coś ktoś chce powiedzieć na temat suwerennej niepodegłej polski ?

b
bo co?

No w końcu. Bo buraki dawały zaporowe /niskie/ ceny, że uczciwie pracujący przedsiębiorca nie dawał sobie z nimi rady. To były tak naprawdę ceny po kosztach, czyli "nic nie zarobisz". Koniec z oszustami. A, i wcale nie głosowałam na Kaczyńskiego, ale brawo za tę zmianę. A wcześniej głosowałam za Tuskiem, i to on zgotował nam taką zmianę. Brud, smród i ubustwo... 

g
gf

Zgadzam się. Tak będzie lepiej

m
majk

Kryteria oceny ofert nie mogą dotyczyć właściwości wykonawcy, a w szczególności jego wiarygodności ekonomicznej, technicznej lub finansowe- nie szalej chopie bo pojęcie nieduże

a
aa

Przede wszystkim, w SIWZ powinno się dokładnie i precyzyjnie opisywać parametry oczekiwanej jakości produktu. Cena, gwarancja, termin wykonania, kryteria "społeczne" niewiele dadzą radości użytkownikowi, jeżeli jakość będzie słaba. Wiele lat pracowałem w budownictwie drogowym i wiem, co mówię... Niech Inspektorzy Odbioru nie przymykają oczu na technologię, skład i dobór komponentów i materiałów.

l
lolobolo

To te zmiany przygotowywali 8 lat? Coś powoli im to szło, nie tak jak podwyżka vatu czy skok na OFE

M
Marian_Wąskonosy

"Wójt Wojciechowski ma jedynie drobne uwagi, co do wysokości procentowej kryteriów cenowych. - Być może te 60 proc. to trochę za mało, bo co innego punktować, jeśli nie cenę._Ale zmiany są generalnie dobre - podkreśla."

Jak co? Gwarancję (jej czas), doświadczenie, ilość skończonych w terminie robót, wielkość zatrudnienia (przy dużych projektach), zaplecze maszynowe.. można wymieniać i wymieniać..

z
zibi

Wreszcie

r
rew

Ale te zmiany były rozpoczęte właśnie jeszcze za poprzedniej ekipy PO.
PiS na szczęście nie wyrzucił tego do kosza, a kontynuował.

z
z Niemodlina

Takie zmiany powinny nastąpić po 2008r. kiedy to PO i Donald T. obiecywali Polakom skok cywilizacyjny i rozPOczynały się przygotowania do euro 2012, zamiast tego mieliśmy do czynienia z niesPOtykaną dotąd serią bankructw firm budowlanych, fuszerkami na ogromną skalę itd. itp.

Dodaj ogłoszenie