reklama

Nowa droga, nowe krzyże

Mariusz LeśniewskiZaktualizowano 
Mariusz Leśniewski
Mariusz Leśniewski
Wyobraźmy sobie taką sytuację kontrfaktyczną: Polska ma wreszcie nowoczesną sieć dróg.

Taką, która się naprawdę nadaje dla samochodów, a nie dyliżansów. Czy spadnie wtedy liczba wypadków drogowych? Jeśli tak, to nieznacznie. Najpierw bowiem trzeba zmienić mentalność wielu naszych kierowców. Ich umiłowanie do wyścigów widać choćby na Kaszubach. Każda droga z porządnie wylanym betonem oznacza, że w ciągu kilku miesięcy przybędzie tam kilka przydrożnych krzyży. Ich widok nie odstrasza jednak kolejnych "ułanów" za kółkiem.

Odstraszyć ich może jedno: odbieranie praw jazdy i samochodów. Bez radykalnych kroków, bez takich zmian w prawie na naszych drogach nadal ginąć będzie 5,5 tys. osób rocznie.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie