Niszczą usteckie plaże i straszą ludzi

    Niszczą usteckie plaże i straszą ludzi

    Marcin Kamiński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Ryk i smród spalin z rur wydechowych quadów na usteckiej plaży. Takie atrakcje spotkały amatorów weekendowego spaceru brzegiem morza i co więcej - nie pierwszy raz.
    Przerażone matki z dziećmi w wózkach uskakiwały z drogi nadjeżdżającym motocyklistom, właściciele psów prawie spod kół wyciągali swoje zwierzęta. W tym czasie grupa dwudziestu miłośników czterech terenowych kółek kilkakrotnie zawracała na plaży i straszyła spacerowiczów. Kilka pojazdów nie posiadało rejestracji.

    - Plaża to miejsce dla pieszych, nie dla zmotoryzowanych piratów drogowych - twierdzi Janina Wlazło z Rybnika, kuracjuszka. - Przyjechałam tutaj wypocząć, a nie nerwy tracić na plaży. Jestem schorowaną kobietą, mam słabe serce i nerwy. To powinno być zabronione.

    I jest. Zgodnie z przepisami Urzędu Morskiego w sprawie ochrony Wybrzeża, na plażę mogą wjechać wyłącznie pojazdy uprzywilejowane.


    - Plaża to pas techniczny i o wjeździe decyduje wyłącznie dyrektor Urzędu Morskiego - mówi Jerzy Wiśniewski, wicedyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku. - Na osoby, które pojawiają się pojazdami bez żadnych zezwoleń na plaży, nakładana jest decyzja o zapłacie kary, która waha się w granicach od 1 tys. zł do 5 tys. zł.

    Sprawę zakłócania porządku zgłoszono posterunkowi policji i Straży Miejskiej. Ta powiadomiła Straż Graniczną, która zatrzymała w drodze do Rowów grupę quadowców. - Ci panowie mieli stosowne zezwolenie na przejazd z poligonu w Wicku Morskim do Rowów - informuje kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy morskiego oddziału Straży Granicznej. - Nie było podstaw do interwencji z naszej strony.

    Tymczasem, zdaniem policji z ruchu drogowego, taki wjazd i poruszanie się między pieszymi stwarza niebezpieczeństwo.

    - Takie jazdy powodują zagrożenie dla pieszych, a to już jest wykroczenie - twierdzi Marek Nowak, kierownik w sekcji ruchu drogowego słupskiej policji. - Karą za to jest grzywna do 500 zł lub wniosek do sądu grodzkiego.

    Quady to nie tylko zmora usteckich plaż. W powiecie puckim quady i terenowe motocykle są największym utrapieniem dla cyklistów. Miłośnicy jazdy na terenowych czterokołowcach z upodobaniem korzystają ze ścieżek rowerowych. Tak dzieje się np. w Pucku, za którego rogatkami znajdują się łąki z szerokimi piaszczystymi terenami. Dzięki "objazdowi" ścieżką rowerową pojazdy niedopuszczone do ruchu na drogach mogą w miarę bezpiecznie ominąć policyjne patrole. Ale za to przeszkadzają rowerzystom, bo zajmują całą szerokość ścieżki i spychają ich z niej.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Quady

    cirano (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 8

    Nie tylko usteckie plaże narażone są na zniszczenie. Wydmy, lasy, tudzież zwierzyna wszelkiej maści, pola parki i łąki, nasze nerwy...
    Do diabła z tym i to jak najszybciej

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Quady

    cirano (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 8

    Nie tylko usteckie plaże narażone są na zniszczenie. Wydmy, lasy, tudzież zwierzyna wszelkiej maści, pola parki i łąki, nasze nerwy...
    Do diabła z tym i to jak najszybciej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo