Niespodzianka w Gdyni. Asseco wygrało z AZS Koszalin [ZDJĘCIA]

Paweł Durkiewicz
Koszykarze Asseco sprawili kibicom niespodziankę wygrywając z AZS Koszalin Przemek Świderski
Skazywani na pożarcie koszykarze Asseco już w pierwszym meczu sezonu Tauron Basket Ligi postarali się o miłą niespodziankę dla swoich kibiców. Gdynianie pokonali w swojej hali brązowego medalistę poprzedniego sezonu, ekipę AZS Koszalin 77:65!

Gdynianie przystąpili do swojego pierwszego występu w nowym sezonie bez Chrisa Gastona. Pozyskany w lecie Amerykanin w okresie przygotowawczym nie spełniał oczekiwań sztabu trenerskiego, dlatego działacze w ogóle nie zgłosili zawodnika do rozgrywek, a jego kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.

Startujemy z naszym profilem na Twitterze. Czas rozruszać serwis i pokazać, że 140 znaków wystarczy, by oddać sportowe emocje.

— Sport DB (@baltyckisport) September 8, 2013

Pierwsza piątka Asseco, złożona wyłącznie z polskich graczy, rozpoczęła granie z dużą energią, która pozwoliła nad objęcie prowadzenia 14:10 po 5 minutach meczu. Faworyzowani goście musieli być mocno zaskoczeni oporem gdynian, nie mieli bowiem żadnej odpowiedzi na agresywną obronę zespołu trenera Dedka. Mocno rozczarowywali koszalińscy Amerykanie, typowany na czołowego strzelca ligi LaceDarius Dunn i jeden z najlepszych środkowych poprzednich sezonów TBL, Darrell Harris.

Gdyńska ekipa grała koszykówkę szybką i zespołową, choć nie pozbawioną prostych błędów. Nieskomplikowane akcje dawały jednak dobre efekty, a brylował w nich A.J. Walton. Sprowadzony do Asseco w lecie amerykański playmaker miał tego wieczoru zdecydowanie najwięcej chęci do gry i choć jak na boiskową "jedynkę" stanowczo zbyt często zapominał o podaniach do kolegów, z miejsca zaskarbił sympatię gdyńskiej publiczności. W 15. minucie nasza drużyna po serii punktowej 9:0 wyszła na prowadzenie 31:24 i stało się jasne, że Asseco może pokusić się o zaskakujący sukces już w pierwszym ligowym występie.
Po przerwie obie ekipy grały na wyraźnie niższej skuteczności, jednak kilkupunktowe prowadzenie wciąż pozostawało w rękach Asseco. Gdynianie popełniali wciąż dużo strat, jednak goście nie byli w tym elemencie wiele lepsi. Po stronie AZS nie było zawodnika, który poderwałby kolegów do odrabiania strat, a w decydującym fragmencie spotkania cały zespół przyjezdnych spisywał się zupełnie nieporadnie.

Grający na wielkiej fali entuzjazmu gracze trenera Dedka dzięki waleczności i skutecznie wykańczanym kontratakom w końcowych minutach "odjechali" rywalowi i dowieźli zwycięstwo do końcowej syreny.

Asseco Gdynia - AZS Koszalin 77:65 (19:19, 21:17, 11:12, 26:17)

Asseco: Walton 23, Kowalczyk 12 (2), Dmitriew 8 (1), Kovacević 8, Szczotka 8, Seweryn 7 (1), Zekavicić 6, Matczak 3 (1), Szymański 2, Grujić 0

AZS: Dunn 12, Henry 11 (1), Wołoszyn 10 (2), Mielczarek 10 (2), Białek 7 (1), Sykes 7, Harris 6, Brandwein 2, Raczyński 0

Szukasz więcej sportowych emocji?


POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie