Nieruchoma wartość nieruchomości

    Nieruchoma wartość nieruchomości

    Maciej Jędrzyński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Rynek nieruchomości przeżywa od co najmniej roku wielki skok cen, a w powiecie starogardzkim czas jakby stanął w miejscu.
    Do takiego wniosku można dojść przeglądając oświadczenia majątkowe niektórych miejscowych samorządowców.

    Na przykład Wiesław Lica z zarządu powiatu, wykazał w swoim oświadczeniu dom o powierzchni 150 m kw., którego wartość oszacował na 300 tys. zł i to łącznie z działką o powierzchni ponad 800 m kw. Wychodzi więc atrakcyjna stawka: 2 tys. zł za metr kw. Takich cen nie ma już od dawna nawet w starych blokach spółdzielczych w Starogardzie Gd. Dodajmy, że to prawie nowy dom, wybudowany na jednym z ładniejszych podstarogardzkich osiedli domków jednorodzinnych.

    - Ja ten dom, razem z garażem, sam wybudowałem za około 180 tys. zł, więc i tak podałem w oświadczeniu więcej niż zapłaciłem. Wszystko jest w porządku - twierdzi Wiesław Lica.

    Józef Peka, radny powiatowy z gminy Kaliska, od pięciu lat podaje, że jego dom o powierzchni 300 m kw. wart jest prawie 200 tys. zł. Metr kw. kosztowałby więc około 650 zł. Kupujemy!

    - Ja nie sprzedaję! Gdzie będę mieszkać? - podkreśla Józef Peka, a za chwilę dodaje: - Kiedyś taką wartość podałem, nie aktualizuję jej. Nie wiem czemu... Ale to stary dom, ma już chyba 25 lat. Dachówki są do wymiany, panie redaktorze...

    Arkadiusz Banach, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Starogardzie Gd., ujawnił, że powierzchnia domu (dyrektor ma go na podstawie umowy użyczenia) sięga około 225 m kw., a wartość jego wynosi około 350 tys. zł (około 1,5 tys. zł za m kw.). W rozmowie z nami dyrektor zasłonił się, że taką wartość podał mu właściciel domu, no a powierzchnia użytkowa nieruchomości jest przecież mniejsza i wynosi 136 m kw.

    Tak czy siak, ani urzędy wojewódzkie, do którego część samorządowców (ta zajmująca najwyższe stanowiska), składa oświadczenia, ani też fiskus, nie rozpatrują oświadczeń pod tym kątem. W starogardzkiej skarbówce wprost mówią, że nie dysponują żadnymi wytycznymi, które wskazywałyby, jaką wartość nieruchomości powinna podawać osoba wypełniająca druk oświadczenia.

    - Nas interesuje to, czy wykazany przez kogoś majątek ma pokrycie w podanych dochodach - informuje Danuta Drawska, naczelnik Urzędu Skarbowego w Starogardzie Gd. - Owszem, wartość nieruchomości poszła w górę w ciągu roku, ale stało się to bez udziału ich właścicieli. Co innego, gdyby ktoś kupił dom, a z oświadczenia wynikałoby, że uzyskane dochody nie pozwalały na taki zakup.

    Można stracić pracę

    Oświadczenia majątkowe są składane od 2003 r. Zobowiązani są do tego m.in. starostowie, prezydenci, burmistrzowie wójtowie, radni, skarbnicy oraz osoby na kierowniczych stanowiskach, np. naczelnicy wydziałów, dyrektorzy szkół i szpitali.
    Oświadczenia składane są co roku, do 30 kwietnia i zawierają dane wg stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedniego.
    Radni, którzy złożą oświadczenie po upływie terminu tracą dietę, do czasu gdy wywiążą się ze swego obowiązku. Osoby zajmujące kierownicze stanowiska muszą liczyć się z potrąceniem wynagrodzenia, a nawet mogą stracić pracę. Starostowie, którzy nie złożą oświadczenia tracą stanowisko, natomiast prezydenci, burmistrzowie lub wójtowie - wynagrodzenie.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo