Niemiecki przedsiębiorca Hans G. pozwany przez Instytut Ordo Iuris. Chodzi o naruszenie dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej

Krzysztof Dunaj
Krzysztof Dunaj
Przemyslaw Swiderski
Instytut Ordo Iuris pozwał niemieckiego przedsiębiorcę Hansa G. za naruszenie dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej. Mężczyzna już wcześniej został skazany za znieważanie pracowników swojej firm za to, że są Polakami. Fundacja domaga się, aby Hans G. złożył wiązankę kwiatów pod pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte.

Prawomocny wyrok za znieważanie polskich pracowników swojej firmy

W lutym 2019 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Hansa G., przedsiębiorcę działającego na Pomorzu, winnym stosowania mowy nienawiści wobec Polaków. Wszystko zaczęło się od procesu cywilnego o naruszenie dóbr osobistych, który wytoczyła byłemu pracodawcy Natalia Nitek-Płażyńska, żona posła PiS Kacpra Płażyńskiego. Powodem były wypowiadane przez niego obelgi w kierunku polskich pracowników. Na łamach "Dziennika Bałtyckiego" przytaczaliśmy wypowiedź z nagrania, jakie udostępniła w marcu 2016 roku jedna ze stacji telewizyjnych:

- Nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich - mówił. - Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem.

Sąd nakazał Hansowi G. przeprosić Natalię Nitek-Płażyńską oraz wpłacić 50 tys. zł w ramach zadośćuczynienia na rzecz Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie.

Ordo Iuris pozywa Hansa G. za naruszenie dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej

Pozew złożony przeciwko Hansowi G. rozpoczyna serię pozwów realizujących program ochrony dobrego imienia Polski.

- Pozew przeciwko Hansowi G. jest wytoczony na podstawie ustawy o IPN-ie, która zawiera od niedawna nowy typ powództwa, który jest zbliżony do powództwa o ochronę dóbr osobistych - z tym, że tutaj dobra osobiste dotyczą Rzeczypospolitej Polski lub Narodu Polskiego - tłumaczy Kamil Smulski. - Beneficjentem w tym wypadku jest Skarb Państwa.

Ordo luris domaga się od Hansa G. opublikowania stosownych przeprosin na łamach prasy, zadośćuczynienia oraz złożenia wiązanki przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte w Gdańsku.

- Pozywamy go za te słowa, za które został skazany prawomocnym wyrokiem sądu karnego - to jest bardzo ważne z punktu widzenia procesowego - podkreśla Kamil Smulski. - Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego, fakty wykazane w postępowaniu zakończonym prawomocnym wyrokiem skazującym nie wymagają udowodnienia w postępowaniu cywilnym.

Jak informuje asystent Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris - w kolejce czekają kolejne pozwy dotyczące m.in zagranicznych mediów oraz niektórych polityków i aktywistów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie