Niemen to nie towar. Rozmowa z ostatnim menedżerem Czesława Niemena

Ryszarda WojciechowskaZaktualizowano 
Czesław Niemen
Czesław Niemen fot. Andrzej Wiernicki/EAST NEWS
O konflikcie wokół spuścizny Czesława Niemena z jego ostatnim menedżerem Krzysztofem Wodniczakiem - rozmawia Ryszarda Wojciechowska.

Był Pan przez dwanaście lat ostatnim menedżerem Czesława Niemena. Jak go Pan zapamiętał?

Jako wspaniałego człowieka. Mogę powiedzieć, że byliśmy przyjaciółmi. To nie ja zabiegałem o funkcję menedżera, tylko Czesław mnie wybrał, mówiąc: Nazywasz się Wodniczak, ja jestem spod znaku Wodnika, będzie się nam dobrze współpracowało. To z jego woli zostałem tak bliskim współpracownikiem.

Przeczytaj również: Rozmowa z Markiem Piekarczykiem

A teraz wdowa po Czesławie Niemenie procesuje się z Panem. Jak to się stało?
Jeszcze na Powązkach, podczas pogrzebu, podjąłem mocne postanowienie, że zorganizuję koncert dla Czesława na jego 65 urodziny, których nie dożył. Udało się. W poznańskiej filharmonii wystąpiło około stu artystów. Grała orkiestra symfoniczna, śpiewał chór cerkiewny, a także Józef Skrzek, Małgorzata Ostrowska. Koncert traktowaliśmy jako wspomnienie. Ale nie tylko. Czesław, o czym mało kto wiedział, pomagał młodym ludziom ze Wschodu. Finansował zakup m.in. komputerów do szkół. Postanowiliśmy, że dochód z tego koncertu przeznaczymy na stypendia dla młodzieży ze Wschodu. Ufundowaliśmy trzy po 10 tysięcy złotych. Stypendystów - dwie osoby i jeden zespół muzyczny, coś w rodzaju takiej naszej Arki Noego, wskazał koncertmistrz Filharmonii Wileńskiej.

Koncert się udał?
Bardzo. Telewizja go emitowała. Było kilka powtórek.

Wdowa po Czesławie Niemenie, pani Małgorzata, była na ten koncert zaproszona?
Oczywiście, nawet początkowo chciała przyjechać. Potem jednak odpowiedziała, że nie. Tłumaczyła, że trauma, fotoreporterzy, że chciałaby tego blichtru i zamieszania uniknąć. To w końcu były dla niej tak bardzo świeże i bolesne wspomnienia. Rozumiałem to.

A po koncercie?
Zadzwoniła do mnie. W pewnym momencie rozmowa przybrała niezbyt przyjemny obrót. Spytała o kwestie finansowe związane z koncertem. Tłumaczyłem, że wykonawcy występowali honorowo, bez pobierania honorariów. Ona dała jednak do zrozumienia, że należy jej się część wpływów. Do rozmowy wtrąciła się córka Eleonora. I było jeszcze gorzej. Powiedziała, że wie, iż na tym koncercie sprzedawano płyty pirackie Czesława.

A sprzedawano?
Rzeczywiście było stoisko firmy niemieckiej GTR, która ma w swoim katalogu około 400 tytułów, w tym trzy tytuły Czesława Niemena. My z ich stoiskiem nie mieliśmy nic wspólnego. To nie my je im wynajęliśmy. Eleonora zaczęła jednak niewybrednie krzyczeć na mnie. Padły bardzo przykre słowa. Ja jestem duże chłopię. Mam 185 centymetrów wzrostu i ważę 100 kilogramów, ale w pewnym momencie zrobiło mi się słabo. Córka Czesława mi ubliżała. I oskarżała o coś, czego nie zrobiłem.

I czym się skończyła ta niespodziewana przez Pana awantura?
Żona powstrzymała mnie przed dalszą kłótnią. Przejęła słuchawkę i kategorycznie już do Małgorzaty powiedziała: Proszę zapomnieć ten numer telefonu i nazwisko Wodniczak. Ale ja długo nie chowam urazy. Po pewnym czasie jedna z firm odzieżowych zwróciła się do mnie z prośbą o kontakt i namiary na panią Małgorzatę. Ponieważ chcieli ją wykorzystać w akcji reklamowej. Dałem im numer telefonu. Okazało się, że Małgorzata przyjęła tę propozycję. Zarobiła kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nawet nie podziękowała. Chociaż prawdę powiedziawszy, nie oczekiwałem tego.

Robił Pan kolejne koncerty urodzinowe...
Już może nie tak spektakularne jak ten pierwszy po śmierci, ale nie chcieliśmy pozwolić na to, żeby o Czesławie zapomniano. Niedawno w Łagowie odbyło się spotkanie niemenologów, z koncertem, na którym zagrała dla dziadka wnuczka Julia.

Zobacz także: Maria Zacharewicz opowiada o Irenie Jarockiej

Czyja wnuczka?
Wnuczka Czesława Niemena z jego pierwszego małżeństwa. Małgorzata to oprotestowała. Mało tego, stwierdziła, że podczas koncertu były sprzedawane kubki z wizerunkiem Niemena. A to były kubki z wizerunkiem figury Chrystusa ze Świebodzina. W tej zapalczywości pomyliła twarz Chrystusa z twarzą Niemena. Dla nas te koncerty urodzinowe Czesława były ważne. Dużo ważniejsze od rocznicy śmierci. Staraliśmy się 16 lutego zorganizować koncert w klubie czy w poznańskiej Farze. To było spotkanie nie tylko sympatyków i fanów Czesława, ale też artystów. Plastycy przynosili portrety, które namalowali, poeci recytowali własne wiersze, muzycy grali, piosenkarze śpiewali. I od tych spotkań również pani Małgorzata domagała się tantiem.

Ale proces sądowy wytoczyła Panu dopiero za koncert, w którym wzięła udział włoska piosenkarka Farida.
Na 70 urodziny Czesława wymyśliłem taki zestaw wykonawców, których drogi skrzyżowały się z drogą Niemena. Oczywiście nie mogłem zapomnieć o najważniejszej osobie, jego muzie, inspiratorce i wielkiej przyjaciółce Faridzie. Przed koncertem Farida przesłała mi teledysk i nagranie utworu "Musica Magica". Napisała też: "Jako autorka, współtwórczyni i współwykonawczyni utworu Musica Magica, przesyłam Panu wersję audio i wideo do wykorzystania przed moim koncertem w Poznaniu 16 lutego 2009 roku. Nagranie to stanowi moją osobistą pamiątkę - i wyrażam zgodę na multiplikację w ograniczonym zakresie. Ten materiał muzyczny nie może być produktem obrotu (sprzedaży, odsprzedaży)".

Dalcza rozmowa na stronie 2

Tę piosenkę Farida śpiewała przed laty z Czesławem Niemenem?
Czesław, można powiedzieć, tę piosenkę jej podarował. Ona napisała tekst, on muzykę. Zaśpiewali ją wspólnie przed laty. Jeszcze przed koncertem docierały do mnie sygnały, że wdowa po Czesławie się nie zgadza na wykorzystanie tego utworu. Nie rozumiałem jej przesłania. Przecież wcześniej - jak naliczyłem - było osiem różnych wykonań tego utworu, zarówno samodzielnie zaśpiewanych przez Czesława, jak i przez Faridę. Piosenkę można było usłyszeć nieraz w radiu. A teraz się okazuje, że Farida zaśpiewała ją na naszym koncercie bez zgody.

Pani Niemen?
Proszę nie mówić - Niemen, bo nie ma w ewidencji ludności w Polsce kogoś takiego jak Małgorzata Niemen. Taka osoba nie istnieje, więc muszę to sprostować.

Ale tak się ją tytułuje w wywiadach.
W piśmie do burmistrza Świebodzina też się podpisuje jako Małgorzata Niemen. Podobnie jak w wywiadzie dla pisma zajmującego się fotografią. W pozwie sądowym, który otrzymałem, figuruje jako Małgorzata Niemen-Wydrzycka.

Przeczytaj również: Wywiad z Maciejem Maleńczukiem

Wróćmy do tego koncertu urodzinowego z Faridą.
Koncert był piękny. Farida część swojego honorarium przekazała na izbę pamięci Niemena w Starych Wasiliszkach. I wyjechała. A ja, jako prezes Stowarzyszenia "Brzmienia", które zakładałem wspólnie z Czesławem Niemenem, otrzymuję pozew do sądu. Nie tylko ja, bo Farida też. Powódką jest Małgorzata Niemen-Wydrzycka. A powodem wykonanie przez Faridę piosenki "Musica Magica".

Wdowa żąda od Pana 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
Proces trwa już trzeci rok. Na ostatniej rozprawie pani sędzia ustanowiła, że biegły sądowy wyceni stratę, jaką poniosła wdowa po Niemenie i ile zarobiło na tym Stowarzyszenie "Brzmienia", czytaj: Wodniczak. My składamy całą dokumentację księgową. Farida już dwukrotnie zeznawała przez sądem. Powiedziała, że ta piosenka była darem serca Czesława dla niej. A sędzia skwitowała, że w Polsce nie ma terminu dar serca.

O co tak naprawdę w tym sporze chodzi? W tym, że Małgorzata Niemen się procesuje...
Pani Małgorzata, jak się wydaje, cały czas utrzymuje kontakt z Czesławem i powtarza: "Czesław by sobie tego nie życzył. Czesław by tego nie chciał". Trudno powiedzieć, jakie są motywy jej działania, bo wielkich pieniędzy z tego nie ma. Niektórzy twierdzą, może złośliwie, że chodzi o to, żeby Polacy o Niemenie zapomnieli.

Ciekawe, co by naprawdę o tym Czesław Niemen powiedział, gdyby mógł?
Byłby zażenowany tym, że jego żona występuje przeciwko stowarzyszeniu, które zakładał, i kwestionuje pamiątki, które rozdawał - nagrania koncertowe bratu stryjecznemu Romualdowi Juliuszowi Wydrzyckiemu, piosenki Hannie Banaszak, Elżbiecie Dmoch, Teresie Haremzie, Maryli Rodowicz. Czekamy na kolejne procesy przeciwko wymienionym piosenkarkom. Najbardziej zabolałoby go to, że przez osiem lat wdowa nie dokonała podziału majątku z pierwszą córką, Marią Gutowską. Przecież do rodziny Wydrzyckich docierały informacje, że Czesław nie zapomniał o swoich najbliższych. Być może w ten sposób dał do zrozumienia, że zostawił testament...

A może wdowa ma rację? To ona czuwa nad spuścizną po Czesławie Niemenie.
Gdyby miała rację - tak jak powiedziała w sądzie Farida - dbałaby o to, by pamięć o nim nie zaginęła i jego piosenki mógł śpiewać cały świat. Pani Małgorzata tak bardzo dba o pamięć męża, że przez 8 lat nie zdążyła samodzielnie wydać żadnego albumu.

To prawda, że Czesław Niemen, podobnie jak McDonald's czy Pepsi Cola, jest zastrzeżonym przez wdowę znakiem towarowym?
Pismo z Kancelarii Radcy Prawnego M. A. Bieńkowski - reprezentującego Małgorzatę Niemen-Wydrzycką, idzie jeszcze dalej. Dowiadujemy się z niego, że wdowa jest uprawniona do praw ochronnych do słownego znaku towarowego "Niemen" oraz "Czesław Niemen". To przecież nic innego jak tylko powód do wywołania międzynarodowego konfliktu. Napisałem już do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, że rzeka Niemen przepływa przez Litwę, Białoruś i Rosję (okręg kalinigradzki) i pani Małgorzata może zechce decydować, czy rzeka ma wpływać do morza, czy płynąć w innym kierunku. Dotyczy to także powieści Elizy Orzeszkowej "Nad Niemnem". Ona będzie pozwalała na jej przeczytanie lub nie. Kurioza w jej wydaniu nie mają końca.

Zobacz także: Rozmowa z Kazikiem Staszewskim

Co dalej? Nie będzie już koncertów pamięci Czesława Niemena?
W tej atmosferze nie mam zamiaru, dbając o zdrowie swoje i najbliższych, coś organizować tylko po to, aby wdowa mogła na kolejnym procesie promować się, dowartościować się czy krużganki sądowe traktować jako kolejny wybieg dla modelek. Nie chciałbym, żeby opinia publiczna obróciła się przeciwko poszkodowanym. Pani Małgorzata potrafi ważyć każde słowo, jest przebiegła. Wie, że jedno zdanie nie tak wypowiedziane może się obrócić przeciwko niej albo i swój epilog znaleźć w sądzie. Dlatego nie zwraca się bezpośrednio do mnie, ale używa porównań, metafor... idzie zawsze okrężną drogą. Żyję pod ciągłym napięciem i pod presją tej sprawy sądowej. Czuję się znieważony, poszkodowany, szkalowany, a nawet osaczony przez powódkę. Wśród "niegodziwców" pojawia się tylko moje nazwisko. Próbuje się szargać moje dobre imię tylko dlatego, że twórczość przyjaciela staram się ocalić od zapomnienia.

Co zostało z tej pamięci po Czesławie, skoro na razie słychać o samych procesach?
Pamięć o nim zostaje - mimo usilnych starań ze strony wdowy, aby o nim zapomnieć - i nie zaginie w pamięci fanów naszego pokolenia. Czy młodsza generacja będzie wiedziała, kim był Czesław Niemen? Wątpię. Może być tak, że na hasło Niemen, będą odpowiadać, że to rzeka lub pociąg pospieszny na trasie Warszawa - Białystok.

Aby umożliwić Czytelnikom "Rejsów" zapoznanie się z opiniami obu stron konfliktu, zwróciłem się do Małgorzaty Niemen-Wydrzyckiej o zgodę na opublikowanie wywiadu, jakiego udzieliła mi w grudniu ubiegłego roku i który od tego czasu nie został przez nią autoryzowany. Oto jej odpowiedź: "Nie wyobrażam sobie, aby moja osoba była przedstawiana obok człowieka, który aby osiągnąć cel, dopuszcza się kłamstwa. Po przemyśleniu tej sprawy pragnę zaproponować Panu, by nasza rozmowa została zamieszczona w którymś z kolejnych wydań »Dziennika Bałtyckiego«, po moim sprostowaniu. Czekamy zatem na sprostowanie oraz autoryzację.
Dariusz Szreter, szef magazynu "Rejsy"

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Niemen to nie towar. Rozmowa z ostatnim menedżerem Czesława Niemena - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 92

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
z
zona toprowca

Jestem zszokowana Panska wypowiedzia,o kim Pan pisze-Artystka-?bo chyba nie o Natalii,ktorej Bog nie dal talentu muzycznego jak i urody(ale to mniej wazne).....Po co to przyblizanie mlodej generacji mlodziezy Wielkiego Ojca?????przeciez wystarczy niczego nie blokowac,tylko udostepniac i sluchac Jego wielkich utworow w rozglosniach radiowych.....Pisze Pan ze Natalia przybliza dziela...przypomina nam o"dziwnosci tego swiata" o jego........czy Pan slyszy to co napisal?Czlowieku,uderzyles w ton patetyczny ale jakze pusty.Mam wrazenie,ze jest Pan zbyt zwiazany z kosciolem

zgłoś
S
Stanisław Wojciekian
" O sztuce - przecież wiem, co jest muzyka,
I może lepiej wiem od grającego:
Jeśli mi serce bierze i odmyka,
Jak ktoś do domu wchodzący własnego"
Promethidion – NORWID
Powyższy fragment wiersza Cypriana Norwida służy mi za motto, kiedy słucham Muzyki.
26 X 2013 w Słupsku Natalia NIEMEN zaprezentowała repertuar składający się z utworów Jej Taty a pochodzący z dwóch płyt: Terra Deflorata i Spodchmurykapelusza.
NIEMEN MNIEJ ZNANY to program mający na celu przybliżenie szerszej publiczności utworów Czesława Niemena dla wielu w ogóle nie znanych, widziałem to po reakcjach widzów.Jest to niedoceniona twórczość o czym przypominała Natalia przy okazji omawiania inspirujących zjawisk do tworzenia danego utworu. Natalia Niemen w zależności od utworu przedstawiała jego treści w sposób dość poważny lub ironiczno – sarkastyczny piętnując ludzkie przywary.
Artystka nie siliła się absolutnie na modłę, niektórych „artystów”, naśladownictwa . Ta charyzmatyczna Artystka ma w sobie dar Boski i dar Taty, który wykorzystuje w sposób iście naturalny, wzbogacając go ustawiczną pracą na sobą co daje rewelacyjne efekty.
Natalia Niemen na scenie była sobą i śpiewała całą sobą. Namacalnie widać jak na przestrzeni kilku lat Natalia potrafiła perfekcyjnie opanować warsztat muzyczny. Rock and Roll to muzyka na której się wychowałem, kiedy więc usłyszałem zjawiskowe, rockowe wykonanie Natalii zwyczajnie… wcisnęło mnie w fotel, świat zewnętrzny przestał istnieć i „aby zrozumieć Artystę wszedłem do kraju jego” i tam pozostałem do dziś kiedy klecę te słowa . I tak pozostanie to ze mną do końca…
Natalia przybliżając dzieła Niemena przypomniała nam o „dziwności tego świata” o jego radości, nadziei, bólu, marazmie, miałkości…
Artystka zachęcała do rozpalania …serc, do nieobdzierania naszej Matki Ziemi z kwiatów, cnót…
Występ Natalii odbieram jako Modlitwę do nas i za nas, którzy muszą ‘zmartwychwstać’ jak pisał Norwid, w codziennej pracy w pocie czoła, czyli pracować nad swoimi niedoskonałościami.
Słowo, które również i dla mnie jest bardzo ważne niesione było kolorową , R’n’R – ową paletą dźwięków.
Trudno uciec od słów rewelacyjne, wspaniałe, znakomite , perfekcyjne wykonanie, być może to banały uważam jednak , że Muzyki się powinno słuchać zaś próba zwerbalizowania jej jest skazana na fiasko, wszak dlaczego słuchając „narządem słuchu” dostałem ciar na ciele ?!
Opisywany przeze mnie koncert powinien być nazwany ROCKOPERĄ utworów Czesława Niemena w wykonaniu Jego córki Natali, która wniosła własną inwencje twórczą.
Na przestrzeni dekady, kiedy opuścił nas Czesław Niemen, uważam to za wydarzenie nr 1 a wykonanie na poziomie Galaktycznym. Przy okazji wspomnę tu o Artystce z Bułgarii Pasza Christowa, która była nieprzeciętna wykonawczynią utworu Czesław „Dziwny jest ten świat”. Nie sile się na porównania , gdyż byłoby to niepoważne.
Zachęcam wszystkich do uczestniczenia w tej jakże nieprzeciętnej uczcie SŁOWA, DUCHA, MUZYKI, ABSOLUTU…
PS. Równocześnie były prezentowane nieznane fotografie Czesława w obiektywie Jego żony. Rewelacja.
Projekt NIEMEN MNIEJ ZNANY zasługuje na WYRÓŻNIENIE !!!
zgłoś
S
S.

Sariusz to są wykrętne tłumaczenia Wodniczaka a nie powody...wszak nieznajomośc prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.

zgłoś
S
Sariusz

@ Nussi - Kłopot z firmami jak GTR jest taki, że nie mają zwyczaju umieszczać szyldu „produkt bez licencji” na stoisku, gdzie oferowane są ich produkty. Organizator koncertu nie musi być ekspertem w dziedzinie praw autorskich. W szeroko komentowanej sprawie zielonogórskiej sąd nie stwierdził winy prezesa stowarzyszenia (organizatora koncertu) za sprzedaż pamiątek niewiadomego pochodzenia. Tak więc wyeliminowanie płyt GTR-u z obrotu nie było zadaniem organizatora poznańskiego koncertu! Nie było też powinnością organizatora cenzurowanie repertuaru włoskiej pieśniarki i zakazywanie jej odtwarzania nagrania, na którym zaśpiewała w duecie z Niemenem. Warto też wiedzieć, że Czesław Niemen jako autor i kompozytor nie powierzył nikomu nadzoru nad swymi dziełami, jak również nie polecił sprawowania pieczy nad fonogramami żadnej z organizacji chroniącej prawa artystów- wykonawców. Komentowana w prasie dość niska kwota rzekomego uszczuplenia praw spadkobierczyń nie wydaje się - w mojej opinii - dostatecznym powodem do wytoczenia procesu stowarzyszeniu BRZMIENIA i ich prezesowi. Z ferowaniem kategorycznych ocen proponuję jednak wstrzymać się do końca procesu.

zgłoś
n
nussi

Juz na poczatku wywiadu nasuwa mi sie pytanie do P.Krzysztofa Wodniczaka: byl Pan organizatorem koncertu na ktorym firma niemiecka GTR wynajela stoisko sprzedajac plyty? przeciez to organizator jest gospodarzem i powinien wyrazic zgode na umieszczenie takiego stoiska?

zgłoś
S
Sariusz

Norwidowskie "w dziejach" odrywa się od twórcy- uskrzydlonego muzą Achillesa. Następczynie jeszcze mogą ocalić, zebrać, podzielić- co na płyty, co dla badaczy. Natomiast oceny, co skrzydłami, co pietą - dokonają następne pokolenia. Widzę te starania, aby "uskrzydlenie" nie sprowadzało się tylko do Papug. Upominałem się o pamięć dla niedokończonych projektów, o muzyki do pantomimy, filmu i teatru. Jednak jeśli nie zdołano przez 7 lat zmienić postrzegania Jego dokonań, to z każdym następnym rokiem jest (i będzie) trudniej. Odpuszczam już, bo na nic to moje przekonywanie. Gazela, której czas się nie ima, może obskakiwać radia i czasopisma zapewniając, że ma plany... Dobrze, że je ma, ale w nich nie widać roli dla tych, których nie satysfakcjonuje składanka "S.krzyk". Film "Sugar man" uzmysławia, co może zdziałać pieśń, gdy trafi na podatny grunt. U nas źdźbła, które wyrosły na dziko są deptane zanim jeszcze zostaną obejrzane. Ironia dziejów, że kwitną w zniewolonym kraju, gdzie już jest muzeum. Nie baćka je stworzył, ale miejscowi rodacy, dumni z syna sąsiadów. W naszej stolicy rzecz raczej nie do pomyślenia. Jakieś letnie te nasze uznanie. Nawet minuty ciszy kiedyś Sejm odmówił. Nikt poza fanatykami się nie oburzył. Aaa.. idę spać. Dobranoc.

zgłoś
A
Anna

"(...) A co? w życiu było skrzydłami; Nieraz w dziejach jest ledwo piętą!...(...)".
Czy liczy się to co odczuwane było przez niego za życia, czy to że ktoś teraz kiedy go już nie ma z jego skrzydeł chce zrobić piętę. To oczywiście takie wyjęte z kontekstu rozmyślania. Czy dzieje piszą się same czy ktoś je kreuje. Można przecież słowem przekształcić mysz w lwa albo z Gazeli zrobić modliszkę albo ledwo piętę. 100 lat w wieczności...

zgłoś
S
Sariusz

Pani Anno

Sens komentowania artykułu sprowadza się do wymiany opinii na temat treści zawartych w publikacji oraz wzajemne odnoszenie się do tych opinii. Pani najwyraźniej ma problem z podjęciem dyskusji z uczestnikami tej wymiany zdań. Już początek pani wypowiedzi każe zachować sceptycyzm: "Słyszałam, że jeden z braci Wydrzyckich opowiedział historię (..)". Proszę wybaczyć, ale nie interesuje mnie powielanie wieści z enigmatycznego źródła, bo chyba nie pani ów pan Wydrzycki opowiedział jakąś nieciekawą historię..?

Po publikacji prasowej nie widzę też potrzeby publikowania w internecie listu zawierającego odmienną interpretację rozmowy między zwaśnionymi stronami - dokonaną przez pełnomocnika w interesie klientki. Byłaby to polemika, w której zamiast strony konfliktu bierze udział jej pełnomocnik.

Szkoda, że tyle sił zajmują spory, które- moim zdaniem- żadnej ze stron nie przysporzą ani splendoru, ani satysfakcji. Zostaną tylko "wąwozy blizn", o których śpiewał na ostatnim autorskim albumie Czesław Niemen...

Gdzie płyty DVD z programami muzycznymi Niemena, gdzie oficjalna strona w internecie..? Te pytania od lat pozostają bez konkretnej odpowiedzi.

zgłoś
A
Anna

Cytuję wypowiedź Ewy z 20 lipca: "W dzisiejszym Dzienniku Bałtyckim ukazało się sprostowanie do wywiadu "Niemen to nie towar", podpisane przez prawnika Małgorzaty Niemen, który postraszył redakcję pozwem w przypadku nieopublikowania tego pisma...". Nie publikując sprostowania pani Niemen na swojej stronie, Dziennik Bałtycki jedynie potwierdza, swoją stronniczość względem pana Wodniczaka. Rozumiem że treść sprostowania nie pasuje do obrazu jaki Dziennik Bałtycki chciał by przedstawić publiczności. Tak więc dalej panowie redaktorzy dmuchają w tę samą trąbkę. Brawo!

zgłoś
A
Anna

Nie zależnie od zapewnień pana Szretera o chęci umożliwienia czytelnikom "Rejsu", zapoznania się z opiniami obu stron konfliktu, wydaję się, że Dziennik Bałtycki dmucha w tę samą trąbkę co pan Wodniczak. Szef magazynu zdradza swój stosunek do pani Małgorzaty skarżąc się czytelnikom, że nie dokonała do tej pory jakiejś autoryzacji. Już pierwsze pytanie z taką lekkością potwierdzające, funkcję pana Krzysztofa względem Niemena, pokazuje bezkrytyczne przyjmowanie jego wersji zdarzeń. Ostanie pytanie: "Co zostało z tej pamięci po Czesławie, skoro na razie słychać o samych procesach?", jedynie zdradza zamiłowanie mediów do upubliczniania konfliktów wokół Niemena. Dlaczego Dziennik nie odnotował pozytywnego zdarzenia, że płyta "Pamiętam ten dzień" z radiowymi nagraniami Niemena wydana pod koniec 2011r. osiągnęła już status platynowej? To przecież media decydują o czym chcą donosić opinii publicznej, które fakty opiszą a które pominą milczeniem.

zgłoś
A
Anna

Słyszałam, że jeden z braci Wydrzyckich opowiedział historię, która zdarzyła się po jednym z koncertów organizowanym przez pana Wodniczka. A mianowicie po występie, wykonawcy poszli do "ostatniego menadżera" aby otrzymać umówione wcześniej honorarium a pan menago wyciągnął tylko puste kieszenie i był uprzejmy dodać, że nic ma. Sama znam jeszcze inny zespół, któremu również nie udało się po koncercie wyegzekwować wcześniej ustalonych pieniędzy z panem Wodniczkiem. Domyślam się, że takich przypadków było wiele. W tym całym kontekście nieuczciwych i nikczemnych zachowań pana Wodniczaka można łatwo wysnuć wniosek, że przy tak niskim poziomie wartościowania, pozostaje mu jedynie podpierać się nazwiskiem Niemena. Zwracam uwagę, że przy tym wszystkim ma on za złe pani Małgorzacie, że używa nazwiska które nosi ona po mężu.

zgłoś
S
Sariusz

List otwarty pana St.W. do pana Franciszka źle świadczy o autorze. Jestem przeciwny wciąganiu ojca chrzestnego polskiego big beatu do bieżących sporów, ale jeśli istotnie prezentuje tak ostre stanowisko w sprawie komplikacji z wydaniem albumu Niebiesko Czarnych- ma do tego prawo. Nie każdy musi się z Nim zgadzać, ale niektóre zwroty zawarte w liście p. Stacha są nie do przyjęcia.

zgłoś
S
Sariusz

Czekałem na odzew zwolenników postępowania pani Małgorzaty, ale - poza panem Stachem- się nie doczekałem. A i pan Stach się pożegnał, bo ma ważniejsze sprawy- jak na przykład- dyskredytowanie, gdzie tylko się da, autora monografii Cz. Niemena i osób z MCK w Słupsku.

Pani Anna napisała: "Media donoszą, że pani Małgorzata właśnie chciała, żeby piosenka Faridy i Niemena została odtworzona w Sopocie". Media i owszem - obwieściły ale tylko to, co sama pani Eleonora Anna zeznała przed poznańskim Sądem Okręgowym. Media już nie dociekały: dlaczego deklarowana chęć pani Małgorzaty tak nagle zmieniła się w realną niechęć .

To niestety staje się prawidłem- tak było z gwiazdą w opolskiej alei: najpierw zgoda, potem niezgoda ("Gwiazda Niemena" w Rzeczpospolitej i notka w Onet.pl). Pomnik w Opolu- też w oczach pani Małgorzaty był nie taki jak trzeba, ale jego replika w Strzelcach Opolskich była już OK. Czy reakcje zależą od tego, kto wystąpi z inicjatywą i kto ją poprze..? Czy tak trudno okazać wyrozumiałość dla popierających przyjęte w naszej cywilizacji sposoby uczczenia Artysty? Czy panie wymyśliły w tym względzie coś zupełnie oryginalnego, co spotkałoby się z aprobatą miłośników twórczości Czesława Niemena?

Jakie dokonania ma po roku działalności Fundacja Imienia Czesława Niemena ?

Ostatnio ukazał się podwójny album 40 przebojów Niebiesko Czarnych- zespołu w którym Czesław Wydrzycki był jednym z wiodących wokalistów i początkującym kompozytorem. Ukazał się - to wyjątkowo trafny termin, bowiem po ukazaniu bardzo szybko zniknął z półek sklepów. Z listu otwartego w "Faktach pilskich" wynika, że album wycofano ze sprzedaży po interwencji spadkobierczyni Czesława Niemena- chciałbym się dowiedzieć- jakie były ku temu powody..?

Na koniec pragnę uspokoić panią Annę- niszczenie wizerunku może się efektywnie dokonywać np. za sprawą wywiadów w telewizjach śniadaniowych i w wysokonakładowej prasie, ale nie na lokalnej stronie "Faktów pilskich" i niszowych rubryk muzycznych! Warto wspomnieć hasło: co innym dajesz, do Ciebie powraca...

Pozdrawiam
MZ

zgłoś
s
stachu

Był to mój ostatni komentarz...

zgłoś
s
stachu

„Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe” – jak głosi starochrześcijańska maksyma widac obca jest p. Wodniczakowi. Proszę sobie wyobrazic ile zdziczałej radości miał p. Wodniczak po pewnych wnioskach sądowych, a tym samym wystawia sobie laurkę „hieny”, która czai się na ofiarę. Co za prehistoryczne zwyczaje i mentalności. Uwstecznienie bierze górę nad rozsądkiem.
Panie Wodniczak przestań pan tryskach na lewo i prawo jadem i terroryzowac ludzi swoim niczym nie uzasadnionym uprzedzeniem do Pani Małgorzaty NIEMEN, zajmij się pan sobą. Myślę, że winien się pan udac do adekwatnej przychodni lekarskiej, geriatria czyni spustoszenia… nie do odrobienia. Pisze to w trosce o pana zdrowie , wyluzuj pan.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3