Niebezpieczne zabawki. Lekarze apelują do rodziców: to, czym bawią się dzieci, musi być przystosowane do wieku

Jolanta Gromadzka - Anzelewicz
Jolanta Gromadzka - Anzelewicz
Magnetyczne kulki i inne kolorowe małe zabawki w oczach dziecka wyglądają jak cukierki. Trzeba bardzo pilnować, by ich nie połknęły. Z jednej strony rozwijają kreatywność, wyobraźnię przestrzenną, uczą cierpliwości i koncentracji, z drugiej - mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu. Bardzo popularne obecnie i to nie tylko w naszym kraju zestawy magnetycznych elementów, z których nastolatki budują niesamowite wręcz konstrukcje, stanowią jednocześnie poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia ich młodszego rodzeństwa.

Niebezpieczne kulki magnetyczne! Co chirurdzy wyciągają z brzuchów dzieci?

Szczególnie niebezpieczne są kulki zbudowane z magnetycznego materiału o zwiększonej gęstości. Magnesy te wytwarzają bardzo silne pole magnetyczne, co sprawia, że przyciągają się one bardzo mocno. Gdy dostaną się w ręce małych dzieci, które są bardzo ciekawe świata i poznają wszystko organoleptycznie - niewinna zabawa kolorowymi kulkami przerodzić się może w prawdziwy dramat.

- Tylko w ostatnich miesiącach trafiło do nas kilkoro pacjentów, wymagających pilnej interwencji chirurgicznej z powodu połknięcia magnetycznych kulek - alarmuje dr n. med. Marcin Łosin, specjalista chirurg dziecięcy z Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży w gdańskim Szpitalu im. Mikołaja Kopernika. - Są to z reguły dzieci małe, poniżej trzeciego roku życia, które z racji wieku wszystko pakują do buzi. Kuleczki, szczególnie gdy są kolorowe, wyglądają bardzo apetycznie. Kulki mogą zwierać się wzajemnie przez ściany przewodu pokarmowego, powodować odleżyny, niedrożność, przetoki wewnątrz jelitowe. A to wymaga najczęściej operacji.

Niebezpieczne zabawki dla dzieci. Bryła w jelitach. Potrzebna operacja

Co prawda pojedyncza kuleczka połknięta przez dziecko nie stanowi większego zagrożenia, bo organizm sam sobie z nim poradzi i ją wydali. Ale już kilka, a nawet kilkanaście takich elementów doprowadzić może do sytuacji, gdy zagrożone jest życie dziecka.

- Niebezpieczne jest właśnie to, że magnetyczne kulki błyskawicznie i to bardzo silnie przyciągają się do siebie i formują w struktury przestrzenne - tłumaczy dr Marcin Łosin. - U jednego z naszych małych pacjentów zbiły się one w większą bryłę, która stanowiła przeszkodę i doprowadziła do niedrożności jelita. Nie można było usunąć ich za pomocą endoskopu, gdyż kulki szybko „przeleciały” przez żołądek i dostały się do jelita cienkiego i dopiero tam uformowały się w bryłę. Ponieważ ten odcinek przewodu pokarmowego jest niedostępny w technice endoskopowej, dziecko trzeba było dziecko operować metodą otwartą, czyli rozciąć powłoki brzuszne, jelito, usunąć kulki i następnie zszyć jelito ponownie. To - według dr. n. med. Marcina Łosina scenariusz optymistyczny. Mniej optymistyczny przebieg miało leczenie dwóch innych pacjentów u których pojedyncze kulki utknęły w kilku pętlach jelitowych, co spowodowało że przyciągnęły się one do siebie doprowadzając do niedrożności oraz powstania przetok, czyli dziur pomiędzy jelitami. Szczęśliwie, w obu tych przypadkach udało się chirurgom dziecięcym ze Szpitala im. Kopernika te pętle jelitowe porozdzielać, ponacinać, usnąć kulki i pozszywać jelito. Doktor Marcin Łosin obawia się jednak, że u któregoś z kolejnych małych pacjentów może się już to nie udać. W takim przypadku trzeba dziecku wyłonić przetokę , czyli stomię na czas potrzebny do całkowitego wygojenia się jelita.

Alarmujące objawy. Na co powinni zwrócić uwagę rodzice?

Fakt połknięcia przez dziecko magnetycznych kulek, jak i małych elementów różnych zabawek może zostać przez rodziców niezauważony.

- Do szpitala trafiają jednak zwykle dzieci z objawami, najczęściej niedrożności przewodu pokarmowego - tłumaczy dr Marcin Łosin. Dziecko uskarża się na ból brzucha, ma wzdęcia, nie oddaje stolców ani gazów, wymiotuje zieloną, zastoinową treścią. Diagnostyka w takich przypadkach jest bardzo prosta. Wystarczy zdjęcie rentgenowskie by wykryć, że przyczyną dolegliwości u dziecka są połknięte przez niego magnesowe kulki. Inne, bardziej gwałtowne objawy występują w przypadkach perforacji przewodu pokarmowego.

Niebezpieczna bateria

Ogromne zagrożenie dla zdrowia a nawet życia dziecka stanowią również malutkie baterie do zegarków, które równie chętnie dzieciaki łykają.

- Takie przypadki są szczególnie dramatyczne - twierdzi dr Marcin Łosin. - Już samo połknięcie bateryjki przez dziecko może spowodować blokadę przełyku. Objawy w takim przypadku są na tyle gwałtowne, że rodzice niezwłocznie szukają do dziecka pomocy. Istnieje wówczas szansa, że endoskopiści, czyli chirurdzy dziecięcy, posługujący się endoskopem, dość szybko usuną z przełyku baterie za pomocą gastroskopu.

Gorzej, gdy maluch połknie baterię i nie będzie miał żadnych objawów.

- Taka bateria prędzej czy później ulegnie rozszczelnieniu i spowoduje głębokie oparzenie i to dwojakiego rodzaju: chemiczne i elektryczne - wyjaśnia specjalista. - Chemiczne, bo prędzej czy później dojdzie do wylania elektrolitu, a elektryczne - ponieważ bateryjka w tym środowisku daje napięcie elektryczne.

Nieusunięta na czas bateryjka oznacza z reguły głębokie oparzenie przełyku, żołądka, które wymagają rozległej i skomplikowanej operacji, obarczonej ryzykiem poważnych powikłań.

- Generalnie dzieciaki łykają wszystko, co znajdą i co wygląda apetycznie - podkreśla dr Łosin. - Od każdej kolorowej części zabawki, po małe klocki i kawałki plasteliny czy modeliny, które wyglądem przypominają pokarm.

Na szczęście większość przedmiotów, które „przejdą” przez przełyk dziecka wydalanych jest z jego organizmu w sposób naturalny. Jednak w większych ilościach zarówno plastelina, jak i modelina, również mogą spowodować niedrożność przewodu pokarmowego.

Jeżeli przedmiot był nieco większy i przy połykaniu dało objawy np. krztuszenia, a mimo to przemieściło się do żołądka - co widać na zdjęciu rentgenowskim, lekarze zwykle próbują usunąć go z pomocą endoskopu.

Endoskopia nie jest tak urazową metodą jak zabieg chirurgiczny. Natomiast gdy obce ciało znajduje się już poza żołądkiem lekarze czekają albo do objawów przy których decydują się na operacje lub gdy objawów brak - czekają aż organizm połknięte przez dziecko „obce ciało” sam wydali.

Podobne przypadki interwencji chirurgicznych po połknięciu magnesowych kulek zaobserwowali ostatnio również chirurdzy dziecięcy m.in. w Krakowie i Gliwicach.

  • Eksperci apelują więc do rodziców: kupujcie zabawki odpowiednie do wieku dziecka.
  • I radzą: unikajcie drobnych zabawek, które są silnymi magnesami. Konsekwencje połknięcia takich przedmiotów mogą być bardzo dotkliwe.
  • Niestety, magnetyczne kulki wciąż są dostępne np. w sprzedaży internetowej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie