NIE! dla ustawy przedszkolnej. Rodzice piszą do urzędników

Anna Mizera-Nowicka
archiwum DB
My, rodzice dzieci uczęszczających do przedszkoli na terenie gminy miasta Gdańsk, pragniemy wyrazić zaniepokojenie dokonanymi zmianami w zakresie sposobu i kształtu edukacji naszych najmłodszych - napisali rodzice przedszkolaków z Gdańska w liście otwartym do UM w Gdańsku.

Rodzice gdańskich przedszkolaków nie godzą się z likwidacją płatnych zajęć (logopedia, rytmika czy angielski) w publicznych placówkach i piszą w tej sprawie do miejskich urzędników, radnych oraz posłów. Samorządowcy tłumaczą zaś, że to nie do nich należy decyzja o zniesieniu lub kontynuacji tych zajęć. Wynika ona z wprowadzonej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ustawy przedszkolnej, która od września wprowadza niższe opłaty dla rodziców i znosi jakiekolwiek płatne zajęcia w przedszkolach.

- My, rodzice dzieci uczęszczających do przedszkoli na terenie gminy miasta Gdańsk, pragniemy wyrazić zaniepokojenie dokonanymi zmianami w zakresie sposobu i kształtu edukacji naszych najmłodszych - piszą rodzice przedszkolaków z Gdańska do decydentów.

W liście tłumaczą też, że prowadzenie takich zajęć w przedszkolu "nie tylko pomaga wszechstronnie kształtować i edukować dzieci, aktywizować je, a także rozbudzać i pielęgnować ich pasje oraz zainteresowania, ale również wpływa w sposób zdecydowanie pozytywny na poziom rozwoju przedszkolaków". Przekonują również, że dzięki temu, iż odbywały się one na terenie przedszkoli, były tańsze w porównaniu do analogicznych zajęć prowadzonych poza nimi. - To umożliwiało uczestniczenie w nich nawet mniej zamożnym dzieciom.

Gdańscy urzędnicy tłumaczą jednak, że to nie oni powinni być adresatami takiego listu.

- Jesteśmy wykonawcami ustawy. Ostateczna i wiążąca interpretacja należy do MEN - mówi Dariusz Wołodźko z biura prasowego gdańskiego magistratu.

Rzecznik MEN tłumaczy z kolei, że ustawa wcale nie znosi dodatkowych zajęć. - Wręcz przeciwnie - samorządy otrzymają dotację, dzięki której będą mogły opłacać, np. lekcje języka angielskiego. To oznacza, że rodzice nie będą musieli wykładać dodatkowych pieniędzy ze swojej kieszeni. Fundusze, które można przeznaczyć także na ten cel, będą wpływać do samorządów z dotacji z budżetu państwa - przekonuje rzecznik Grzegorz Łacheta. - Należy także podkreślić, że takie zajęcia jak rytmika, taniec, zajęcia plastyczne itp. znajdują się w podstawie programowej. Ich realizacja należy do obowiązków przedszkola.

Łacheta dodaje też, że resort edukacji prowadzi aktualnie analizy dotyczące uzupełnienia podstawy programowej o język angielski.
Zarówno gdańscy, jak i gdyńscy samorządowcy już przekonują jednak, że dotacja z budżetu państwa nie pokrywa nawet kosztów wprowadzenia tańszych opłat dla rodziców, a co dopiero zajęć dodatkowych.
- Dziś odbędzie się kolejne spotkanie w celu znalezienia najlepszego rozwiązania tego problemu. Po nim będziemy mogli powiedzieć coś więcej, jak dalej będziemy działać. Na razie mamy związane ręce - przyznają urzędnicy.

(Współpraca acca)
anna.mizera@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie