Nie chodzili na religię, więc ksiądz wyczytał ich nazwiska z ambony

Dorota AbramowiczZaktualizowano 
Katecheta z VI Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku przesłał do pobliskich parafii dane uczniów, którzy nie uczęszczają`na lekcje religii, a jeden z księży ogłosił ich nazwiska z ambony.

Spowodowało to stanowczy protest rady rodziców, która wysłała w tej sprawie pisma do Wydziału Katechetycznego Archidiecezji Gdańskiej, Pomorskiego Kuratora Oświaty oraz do Wydziału Oświaty gdańskiego magistratu. Rodzice, wyrażając "sprzeciw i oburzenie" prosili o wyjaśnienia.

Więcej w środowym, papierowym wydaniu "Polski Dziennika Bałtyckiego".

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga

Gdyby religia była nauczana przy kościołach, jak kiedyś, to niech sobie szpiegują i donoszą katecheci czy księża. Ale gdy religia jest przedmiotem jak każdy inny, w szkole "miejskiej", to takich katechetów obowiązują zasady jak każdego nauczyciela. Jak by potraktowano np polonistę, który wynosi dane osobowe uczniów ze szkoły i przekazuje tak zw. osobom trzecim? Katecheta teraz chowa się za Kurię, ale powinien odpowiadać przed sądem, jak każdy inny normalny nauczyciel byłby potraktowany przy złamaniu prawa. A to właśnie tu zaszło.
trzeba wreszcie uświadomić katechetom, że są opłacani przez kuratorium, i to jest ich zwierzchnik, a nie proboszcz czy inny duchowny.

Dodaj ogłoszenie