Nie chcą u siebie lotniska

K.Miśdzioł, R.KościelniakZaktualizowano 
Ruch na kosakowskim lotnisku wojskowym jest obecnie niewielki, to się ma zmienić
Ruch na kosakowskim lotnisku wojskowym jest obecnie niewielki, to się ma zmienić Tomasz Bołt
Będzie referendum w sprawie cywilnego lotniska w Kosakowie. Do tutejszego Urzędu Gminy wpłynęło pismo w tej sprawie od mieszkańców niezadowolonych ze wspólnych planów ich samorządowców oraz władz gminy.

Pod wnioskiem o referendum znalazło się 740 podpisów. To więcej niż wymagane 10 procent mieszkańców uprawnionych do głosowania. - W piątek złożono w sekretariacie pismo z dołączonymi podpisami - powiedział nam w sobotę wójt gminy Kosakowo Jerzy Włudzik.

- Nie mam nic przeciwko referendum, jeśli taka jest wola naszych mieszkańców. Po wstępnym przewertowaniu podpisów moi urzędnicy stwierdzili, że w kilku przypadkach brakowało numeru PESEL, więc te sygnatury nie mogą zostać zaliczone, ale to nie powinno wpłynąć na ważność wniosku. Jak najszybciej przekażę pismo Radzie Gminy.

Wójt podkreśla, że sam jest wielkim zwolennikiem przekształcenia wojskowego do tej pory lotniska w Babich Dołach w cywilny port lotniczy, ale jest gotowy na konsultacje społeczne.
Przeciwnicy stworzenia terminalu podkreślają przede wszystkim, że wzrośnie natężenie hałasu w spokojnych do tej pory miejscowościach otaczających Babie Doły - przede wszystkim w Kosakowie i Pierwoszynie. To właśnie z tych wsi najwięcej mieszkańców podpisało się pod wnioskiem referendalnym.

- Boimy się także o spadek wartości gruntów i ucieczki turystów - przyznają przeciwnicy projektu. - A co się stanie z naszą piękną Rewą? Turyści uciekną stąd przed hałasem.
Na zlecenie gminy została już opracowana prognoza hałasu lotniczego dla planowanej inwestycji. Według autorów z firmy Acesoft - Akustyka Budowlana i Przemysłowa z Sopotu, hałas nie będzie przekraczał dopuszczalnego poziomu.

Planowany ruch na lotnisku odbywać się będzie tylko za dnia - uspokajają dodatkowo kosakowscy samorządowcy. Jerzy Włudzik zapewnia, że ma poparcie Rady Gminy w sprawie wspólnej inwestycji z Gdynią, ale studzi nastroje, że do jej rozpoczęcia jeszcze bardzo daleko.

- Babie Doły leżą na terenie naszej gminy, ale właścicielem lotniska jest Skarb Państwa - tłumaczy wójt. - Najpierw Agencja Mienia Wojskowego musi nam przekazać grunty. Wtedy będziemy mogli mówić o konkretach i wtedy właśnie zamierzaliśmy rozpocząć cykl konsultacji z mieszkańcami. Teraz będziemy mieli referendum.
Zdaniem zwolenników nowego lotniska cywilnego, pożytki z niego to m.in. duże pieniądze do samorządowego budżetu z tytułu opłat, rozwój turystyki, nowe miejsca pracy i zwiększenie znaczenia Kosakowa w regionie.

- Możemy sobie stawiać pytanie, czy chcemy lotniska cywilnego. Ale pamiętajmy, że lotnisko, wojskowe, i tak mamy - przestrzega Włudzik. - Siły zbrojne budują tu wieżę kontrolną i instalację naprowadzania za ponad 20 mln zł. Nie wierzę więc, że MON chciałoby takie pieniądze wyrzucić w błoto. Jeśli zatem nie powstanie terminal cywilny, trzeba się będzie liczyć z powrotem wojskowej bazy lotniczej.
Obecnie w Babich Dołach stacjonują śmigłowce i latają bardzo rzadko. Latem na terenie lotniska organizowany jest Open'er Festival.

Babie Doły budzą wątpliwości nie tylko mieszkańców
Lotnisko wojskowe w Babich Dołach znalazło się w wykazie lądowisk, które mogą być wykorzystane na potrzeby lotnictwa cywilnego. Kosakowo, na którego terenie leży zdecydowana większość przyszłego lotniska, oraz sąsiadująca z nim Gdynia są bardzo zainteresowane projektem. Od dwóch lat te dążenia budzą sprzeciw władz terminalu w Rębiechowie, które obawiają się, że dwa lotniska w Trójmieście byłyby dla siebie wyniszczającą konkurencją, a żaden z portów nie będzie miał tylu pasażerów, aby jego działalność była opłacalna.

Zainteresowane drugim lotniskiem cywilnym na Pomorzu były też Szymanowo Królewskie koło Malborka i Redzikowo pod Słupskiem. Kosakowo jest na najlepszej drodze do utworzenia terminalu, znalazło się bowiem w strategii województwa na lata 2007-20 jako "lotnisko o znaczącym potencjale". Babie Doły mają być także rezerwowym lądowiskiem podczas Euro 2012.

Co będzie dalej z wnioskiem
Po otrzymaniu wniosku, podpisanego przez co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania
mieszkańców, Rada Gminy w ciągu 30 dni podejmuje uchwałę o przeprowadzeniu referendum. Musi się ono odbyć w ciągu następnych 50 dni. Jest ważne, jeśli weźmie w nim udział minimum 30 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kosakowianin

Niech lepiej szanowny wójt zajmie się budową dróg. Śmiechu warte - ludzie w błocie brodzą, a mu się lotniska zachciewa...

Dodaj ogłoszenie