Nie chcą rodzić w Starogardzie Gd.

    Nie chcą rodzić w Starogardzie Gd.

    Jacek Legawski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Coraz mniej mieszkanek powiatu decyduje się na poród na Oddziale Położniczym Specjalistycznego Szpitala św. Jana w Starogardzie Gd. Jeszcze w listopadzie w szpitalu przyszło na świat 135 dzieci. Po niedawnych doniesieniach w mediach, że starogardzkiemu oddziałowi grozi likwidacja, liczba porodów spadła drastycznie.
    W ciągu 14 dni grudnia na porodówkę trafiło ledwie siedem przyszłych mam. Pracownicy szpitala są zdania, że przyczyniła się do tego też plotka, że z oddziału odchodzą lekarze. Rodzice wybierają więc inne placówki, na przykład te w Gdańsku czy w Kościerzynie.

    - Czekamy na przyszłe mamy, otoczymy je i maleństwa dobrą opieką - zapewnia Anna Hartuna, lekarz naczelny starogardzkiego szpitala, dementując tym stwierdzeniem wszelkie plotki o jakichkolwiek planach dotyczących likwidacji oddziału.

    Pani doktor również jest zdania, że wiele pań zdecydowało się na poród gdzie indziej. Uważa, że to niepotrzebny wysiłek i wielki stres w tak ważnym momencie.
    Szpital zabezpiecza bowiem niezbędne dyżury specjalistów położnictwa i neonatologii. Porodówka wyposażona jest w specjalną wannę, a położne są odpowiednio przeszkolone, by ulżyć w trudach porodu.

    - Sygnalizowaliśmy m.in. radnym powiatowym trudności, wyrażaliśmy pewne zaniepokojenie sytuacją, ale nigdy nawet nie myśleliśmy o zamknięciu położnictwa - zapewnia Beata Ładyszkowska, p.o. dyrektor szpitala.

    Pani dyrektor dodaje, że kłopoty są w wielu placówkach służby zdrowia. W Starogardzie Gd. sytuacja też nie jest łatwa, lecz nie można na tej podstawie mówić o zamykaniu czy zawieszaniu działalności, gdyż to po prostu nieprawda. Beata Ładyszkowska zdaje sobie sprawę, że na porodówce jest wiele do zrobienia, pracuje się nad poprawą sytuacji, jednak wymogi podstawowe są zachowane.

    Dla starogardzkiego szpitala organem założycielskim jest powiat. Także wicestarosta Kazimierz Chyła przekonuje, że nikt nie myśli o likwidacji porodówki. Szpitalną służbę zdrowia czekają zmiany, musi działać lepiej, lecz trudno nawet sobie wyobrazić sytuację, gdy w powiecie zamieszkałym przez 120 tys. osób nie byłoby oddziału położniczego.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polecam wszystkim nasz szpital

    Kasiaaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Witam Urodziłam w Starogardzkim Szpitalu synka 9 marca 2015 poprzez cesarskie cięcie ponieważ byłam 8 dni po terminie, dostałam kroplówkę i po 20 min zaczęła się ekspresowa akcja porodowa, poród...rozwiń całość

    Witam Urodziłam w Starogardzkim Szpitalu synka 9 marca 2015 poprzez cesarskie cięcie ponieważ byłam 8 dni po terminie, dostałam kroplówkę i po 20 min zaczęła się ekspresowa akcja porodowa, poród trwał ok 30 min po czym małemu spadło tętno i zrobiono mi cesarkę, synek miał 4030 i 61 cm :) Lepszej opieki nie mogłam sobie wymarzyć. Położne i pielęgniarki baaardzo sympatyczne, leżałam na porodówce 7 dni bo synek miał krwiaczek na główce ( za mocno się pchał - szybko chciał wyjść :))wiec trafiłam chyba na wszystkie zmiany i wszystkie Panie były sympatyczne i bardzo pomocne :) O tym że porodówka jest wyremontowana i czyściutka to już chyba każdy wie. Bardzo miło wspominam pobyt w naszym szpitalu i polecam każdej obawiającej sie przyszłej mamie :)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ja juz nigdy nie chce zadnych dzieci. Stg mnie zniechecilo! zryło mi psychike!

    Dzask (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Cala ciaze cieszylam sie ze bd miala dziecko. Bylam najszczesliwsza kobieta na ziemi. To cos pieknego podarowac zycie malej osobce. ;(( kiedy o tym pisze.. chce mi sie plakac… 12 godzin sie...rozwiń całość

    Cala ciaze cieszylam sie ze bd miala dziecko. Bylam najszczesliwsza kobieta na ziemi. To cos pieknego podarowac zycie malej osobce. ;(( kiedy o tym pisze.. chce mi sie plakac… 12 godzin sie meczylam w bolach .. bole z krzyza, nerki mnie rwały, nogi jak by wyrwac chcialo , bol nie doopisania. Na kobiety ktore trafilam .. przeklinam je do dzis! widzialy ze sie mecze.. to g***** teksty rzucaly typu .. '' ja tez rodzilam'' , zostawily mnie sama w pomieszczeniu , co chwile wychodzily, odeszly mi wody .. zadna nawet nie przyszla mnie wytrzec.. plywalam w nich.. zwymiotowalam z bolu.. lezalam brudna tam. zwijalam sie bolu a one twierdzily ze ja udaje !!! niech mi ktos wytlumaczy jak mozna udawac bol porodowy ? jak ? ! Rodzilam sama , nikogo przy mnie nie bylo. byc moze dlatego one mnie tal lekcewazyly. Pamietam ze szukalam czegos ostrego pod reka chcialam podciac zyly . nie moglam sie ruszyc. krzyczalam z bolu. to te paskudne babska co chwile lataly i mi na chama wpychaly paluchy do krocza.. mialam tam wszystko obolale.. to bylo straszne.. twierdzily ze mam rozwarcie na 4 parcie a lekarz mowil ze nie mam. one sie wyklucaly ze rodze.. ze glowke juz widac.. a lekarz mowil ze nie widac zandje glowki.. gdy przyniosl mi kartke do podpisania o zgode na cesarke.. one wyrywaly mu ja z rak. co za koszmar.. i tak bym nie urodzila .. maluch mial od poczatku wieksza glowke. a ja rozwarcia brak. , po prodzie sama niewiedzialam czy chce to dziecko.. wszystko przez te klempy wredne.. a tak sie cieszylam ze bd miala maluszka.. w trakcie ciazy udekorowalam mu pokoik.. ciuszki mialam nakupowane.. zabawki a po tym wszystkim nie wiedziedzialam czy go cche.. to bylo cos strasznego.. przez nie wpadlam w depresje. lezalam po operacji. nie moglam sie ruszyc.. prosilam o mleko.. to zmuszaly mnie do karmienia piersia.. jak nawet usiasc jak czlowiek nie moglam bo strasznie bolalo. nie daly mleka mojemu dziecku.. plakal z glodu .. :( jedynym ukojeniem bylo to ze przychodzila inna zmiana .. i nie ktore mile kobietki same mi przyniosly mleczko dla dziecka. // nie spalam po nocach.. dzieciaczki plakaly.. slyszlam placz mojego dziecka.. caly czas plakalo z glodu pewnie.. a one siedzialy tam z tylu i zadna nie ruszyla sie z dupskiem zeby isc sie zajac nim. za co to wszystko ? co ja im zrobilam ze tak mnie potraktowaly ? co? ze zwijalam sie zbolu? krzyczalam przy porodzie? i zeby zamknac mi gebe przyniosly mi butle zebym przy kazdym skurczu wdychala gaz? ktory mnie strasznie mulil .. a bol byl nieziemski ?
    nie nawidze stg! naprawde! zeby te kobiety spotkalo cos okropnego tego im zycze i zeby tak samo zostaly potraktowane. ;(zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prawda

    Ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Przeżyłam to samo :-(

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W Starogardzie podczas porodu uszkodzono mi dziecko

    ula (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 18

    Tego nie idzie zapomnieć..........

    Byłam u wielu specjalistów.... za każdym razem słyszałam: uszkodzenie okołoporodowe....
    Podczas porodu lekarz nacisnął mi na brzuch, dziecko urodziło się...rozwiń całość

    Tego nie idzie zapomnieć..........

    Byłam u wielu specjalistów.... za każdym razem słyszałam: uszkodzenie okołoporodowe....
    Podczas porodu lekarz nacisnął mi na brzuch, dziecko urodziło się sine...ale zaczęło oddychać... na początku wyglądało ok z wyjątkiem tego nieustannego płaczu i krzyku... dopiero później okazało się, że jest coś nie tak...
    Ciąża przebiegała prawidłowo, w brzuchu było jeszcze zdrowe, poród o czasie...

    dziś patrzeć nie mogę na zdrowe dzieci... bo łzy mi napływają oczu
    bo moje mogłoby być też takie, śpiewałoby piosenki, mówiło wierszyki..................

    Ja też w nie najlepszym stanie stamtąd wyszłam: pęknięcia i cięcie źle zszyte, nastąpiło obniżenie narządów....
    traktowanie tam: nikt nigdy nie poniżył mnie tak, jak tam. W normalnych okolicznościach nikt nie dałby się tak traktować. Tylko jak się bronić, kiedy potworny ból przy porodzie nie pozwala wydusić słowa.....
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    dzask (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    jak by mi przy porodzie uszkodzili dziecko.. odplacilabym sie .. bym sie dowiedziala gdzie oni mieszkaja . jaka maja rodzine.. i tak samo oddane by dostali.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polecam !!!

    Ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 49 / 27

    Nie wiem skąd wszystkie Panie mają takie złe zdanie na temat porodówki w Starogardzie. Ja rodziłam w lipcu tego roku, przed porodem leżałam tydzień na ginekologii i nigdy nie spotkałam się z...rozwiń całość

    Nie wiem skąd wszystkie Panie mają takie złe zdanie na temat porodówki w Starogardzie. Ja rodziłam w lipcu tego roku, przed porodem leżałam tydzień na ginekologii i nigdy nie spotkałam się z nieżyczliwością. Panie położne bardzo miłe lekarze również. Bardzo polecam wszystkim paniom. Pozdrawiam Panią położną Asię :)))zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    porodówka w Starogardzie

    Ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 24

    urodziłam w Starogardzie 3 dzieci , ostatnie ma właśnie tydzień - otoczona opieką medyczną i miłymi ludzmi. Ja nie szukałabym pomocy w innym mieście. Blisko dla mnie, mogłam w domu maksymalnie...rozwiń całość

    urodziłam w Starogardzie 3 dzieci , ostatnie ma właśnie tydzień - otoczona opieką medyczną i miłymi ludzmi. Ja nie szukałabym pomocy w innym mieście. Blisko dla mnie, mogłam w domu maksymalnie odczekać skurcze aby bezpiecznie dotrzeć do szpitala. A także blisko dla mojej odwiedzającej mnie rodziny.Nie spotkałam się z nieprzychylnością, czy jakimiś innymi objawami nieżyczliwości. Położne miłe, wiedzą co robią, lekarze uśmiechnięci.Wiadomo wszyscy jesteśmy ludzmi i może czasami każdemu coś "wleźć na pietę". Ale bez przesady. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ja

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 50 / 50

    Nie polecam tego szpitala. Rodziłam tam w październiku i wiem, że więcej tam nie pojadę. Może i sale są wyremontowane, ale podejście do pacjentki jest straszne.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie chcę rodzić w starogardzie

    Natalia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 92 / 76

    Na 1 maja mam termin,mieszkam w Starogardzie Gd,swoje pierwsze dziecko urodziłam w Tczewie,wiele słyszałam negatywnych opini na temat porodówki w Starogardzie,nie chcę tego próbowac na swojej...rozwiń całość

    Na 1 maja mam termin,mieszkam w Starogardzie Gd,swoje pierwsze dziecko urodziłam w Tczewie,wiele słyszałam negatywnych opini na temat porodówki w Starogardzie,nie chcę tego próbowac na swojej skórze,dlatego rodzić będę w Tczewie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    komentarz do porodówki w starogardzie gdańskm

    mieszkanka starogardu gdańskiego (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 85 / 63

    witam.jestem zszokowana opiniami na temat starogardzkiej porodówki.Jestem w ciąży i mam termin na 30 kwietnia 2012.i za wszelką cene nie chce rodzić w starogardzkim szpitalu.tylko nie wiem co mam...rozwiń całość

    witam.jestem zszokowana opiniami na temat starogardzkiej porodówki.Jestem w ciąży i mam termin na 30 kwietnia 2012.i za wszelką cene nie chce rodzić w starogardzkim szpitalu.tylko nie wiem co mam zrobić czy rodzić w gdańsku czy w kościeżynie tylko że tam niestety się płaci za poród. proszę o odpowiedz od jakiegoś specjalisty z starogardzkiego szpitala najlepiej położnejzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    gość.. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 72 / 59

    pochodzę z powiatu kościerskiego, jednak mieszkam aktualnie w starogardzie gdańskim. termin porodu mam na 31 stycznia 2012r. ja też dużo złego słyszałam na temat starogardzkiego szpitala i zrobię...rozwiń całość

    pochodzę z powiatu kościerskiego, jednak mieszkam aktualnie w starogardzie gdańskim. termin porodu mam na 31 stycznia 2012r. ja też dużo złego słyszałam na temat starogardzkiego szpitala i zrobię wszystko aby urodzić w Kościerzynie i szczerze polecam ten szpital. to co się dzieje w Starogardzie nie mieści się w głowie...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo