NFZ płaci mniej szpitalom za wykonanie testów na koronawirusa. Oznacza to spadek liczby wykonywanych badań? Prezydent Gdyni oburzony

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Prezydent Gdyni: Oczekuję, że Minister Zdrowia spowoduje, że Prezes NFZ natychmiast naprawi swój błąd. Inaczej mieszkańcy naszego kraju zostaną w dużym stopniu odcięci od możliwości diagnostyki w kierunku COVID19. Przemyslaw Swiderski
Narodowy Fundusz Zdrowia zmniejszył refundację testów genetycznych na obecność koronawirusa SARS-CoV-2. - Jest oczywiste, że nagłe i tak drastyczne obniżenie stawki refundacji musi wywołać efekt mrożący. Testów będzie jeszcze mniej, a szpitale wcześniej czy później zaczną się starać obniżać ich liczbę, aby nie generować kosztów, których nie będą miały z czego pokryć. Nosi to znamiona celowego działania mającego spowodować obniżenie liczby wykonywanych badań - alarmuje Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

Niższa refundacja za testy na SARS-CoV-2. Szpitale liczą koszty

Od kilku dni Narodowy Fundusz Zdrowia płaci o 120 złotych mniej za wykonanie testu na obecność koronawirusa. Jak wyjaśniał w mediach rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz, jest to związane z dostępnością testów na rynku i spadkiem ich ceny.

Informacja o obniżeniu refundacji zaskoczyła zarówno laboratoria, jak i szpitale.

Czytaj także

Placówki liczą koszty.

- Na tym etapie bardzo trudno oszacować straty, są one związane z ilością realizowanych testów - twierdzi Dorota Kuzimska, z-ca dyrektora naczelnego UCK ds. sprzedaży i rozliczeń usług medycznych. - Na razie nie planujemy zmniejszenia liczby wykonywanych badań w kierunku koronawirusa, gdyż najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo pacjentów i personelu.

Prezydent Gdyni oburzony. Liczy na to, że minister naprawi błąd

Decyzja Ministerstwa Zdrowia oburzyła prezydenta Gdyni. Wojciech Szczurek na portalu gdynia.pl napisał:

"Dowiedziałem się, że dwa dni temu NFZ zmienił zasady finansowania testów na koronawirusa. Dotąd szpital, który taki test zlecał otrzymywał refundację w wysokości 400 zł (z odczynnikami), lub 200 zł (bez odczynników). Po nowemu, będzie to odpowiednio 280 i 140 zł. 280 zł to mniej niż wynosi cena jednego testu, kształtująca się minimalnie na poziomie ok 360 zł. Oznacza to, że do każdego wykonanego badania szpital będzie musiał dopłacić z własnych środków. Taka decyzja jest niepojęta i oburzająca. 

W ostatnich dniach słyszeliśmy opinie ministra oraz wiceministra zdrowia, że w Polsce wykonuje się za mało badań, że przepustowość naszych laboratoriów jest większa, ale pozostaje niewykorzystana. Z drugiej strony, wszelkie głosy płynące ze świata, w tym z WHO oraz krajów, które dobrze sobie poradziły z epidemią, nawołują do jak najpowszechniejszego testowania, upatrując w tym klucza do sukcesu w walce z wirusem. Wydawałoby się zatem, że zostaną podjęte działania zmierzające do tego, by wreszcie badać dziennie ok. 20 000 próbek, czyli tyle, na ile gotowe są certyfikowane laboratoria. Tymczasem zaskakuje nas krok, który odniesie dokładnie przeciwny skutek - liczba badań się zmniejszy.

Jest oczywiste, że nagłe i tak drastyczne obniżenie stawki refundacji musi wywołać efekt mrożący. Testów będzie jeszcze mniej, a szpitale wcześniej czy później zaczną się starać obniżać ich liczbę, aby nie generować kosztów, których nie będą miały z czego pokryć. Nosi to znamiona celowego działania mającego spowodować obniżenie liczby wykonywanych badań.

Oczekuję, że Minister Zdrowia spowoduje, że Prezes NFZ natychmiast naprawi swój błąd. Inaczej mieszkańcy naszego kraju zostaną w dużym stopniu odcięci od możliwości diagnostyki w kierunku COVID19. Niektórzy zapłacą za to zdrowiem lub co gorsza życiem, a my wszyscy - dłuższym czasem trwania epidemii i co za tym idzie, jeszcze gorszymi skutkami dla gospodarki.

Oczekuję, że Minister Zdrowia spowoduje, że Prezes NFZ natychmiast naprawi swój błąd. Inaczej mieszkańcy naszego kraju zostaną w dużym stopniu odcięci od możliwości diagnostyki w kierunku COVID19. Niektórzy zapłacą za to zdrowiem lub co gorsza życiem, a my wszyscy - dłuższym czasem trwania epidemii i co za tym idzie, jeszcze gorszymi skutkami dla gospodarki."

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Ile testów dziennie wykonuje się obecnie w Polsce?

W Polsce wykonuje się obecnie ok. 12 tys. testów dziennie, przy wydolności laboratoriów na poziomie 22 tys. testów. Pod względem ilości wykonanych testów na milion mieszkańców, nasz kraj wśród 27 państw Unii Europejskiej zajmuje 23 miejsce. Za nami są tylko Bułgaria, Grecja, Węgry i Rumunia.

Mobilny punkt testowania na obecność koronawirusa działa od ...

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie