Nawrocki odpiera zarzuty opozycji. Głosowanie w Sejmie nad jego kandydaturą na szefa IPN przesunięte

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Karol Nawrocki w trakcie wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowego muzeum na Westerplatte. Przemyslaw Swiderski
Prawdopodobnie 28 maja Sejm zajmie się sprawą powołania dr. Karola Nawrockiego na stanowisko prezesa IPN. Bardzo możliwe, że Zjednoczona Prawica zabiega o poparcie senackiej większości dla tej kandydatury. Na razie obecny dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku spiera się z Agnieszką Pomaską, pomorską posłanką Koalicji Obywatelskiej.

Głosowanie w Sejmie nad kandydaturą na szefa IPN przełożone

Powołanie dr. Karola Nawrockiego na prezesa IPN miało się odbyć w czasie posiedzenia Sejmu w tym tygodniu. Dość nieoczekiwanie sprawa ta, wpisana na godzinę 17:00 w czwartek, 20 maja została wykreślona z porządku dziennego obrad. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, szef klubu PiS zaznaczył, pytany przez dziennikarzy, że „głosowanie zostało przesunięte”.

Według nieoficjalnych informacji, głosowanie nad powołaniem obecnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku na stanowisko prezesa IPN powinno odbyć się 28 maja.

Zaznaczmy, pod koniec kwietnia tego roku Kolegium IPN wybrało Karola Nawrockiego jako najlepszego kandydata na stanowisko prezesa IPN. Przewodniczący kolegium prof. Polak przekazał wniosek o powołanie Nawrockiego marszałek Elżbiecie Witek. Zgodnie z procedurą, to Sejm, za zgodą Senatu, musi przyjąć rekomendowaną przez Kolegium IPN kandydaturę na prezesa tej instytucji.

Powołanie szefa IPN kłopotliwe jak powołanie RPO?

W roku 2016 zgoda parlamentu na pięcioletnią kadencję obecnego szefa IPN dr. Jarosława Szarka została udzielona bardzo szybko, zaledwie kilka dni od momentu rekomendacji przez Kolegium. Dziś sprawa jest trudniejsza, bo przewagę w Senacie mają ugrupowania opozycyjne wobec Zjednoczonej Prawicy. Prawdopodobnie, większość rządząca chce uniknąć w sprawie IPN kłopotu podobnego do sprawy powołania RPO. Kandydaci ZP: Piotr Wawrzyk oraz Bartłomiej Wróblewski uzyskiwali akceptację w Sejmie, natomiast przepadali z kretesem w Senacie. Możliwe, że kandydatury Nawrockiego, związanego z PiS, którego jednak konkursowe wystąpienie przed Kolegium IPN było bardzo merytoryczne i brzmiało dość koncyliacyjnie, obóz rządzący nie chce „palić”.

Musiałoby to się jednak wiązać z próbą przekonania większości senatorów do obecnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Próby szukania poparcia u opozycyjnych senatorów, np. dla Bartłomieja Wróblewskiego lub innych projektów PiS, miały już miejsce, aczkolwiek były nieskuteczne.

Nie należy wykluczać prób porozumienia „ponad podziałami” w sprawie nominacji nowego szefa IPN, np. po spełnieniu ewentualnych warunków, jakie postawić PiS może opozycja w innych sprawach, choćby preambuły do dokumentu o ratyfikacji umowy o zwiększeniu środków własnych UE.

– Nie chciałbym kandydatury Karola Nawrockiego ani przedwcześnie chwalić, ani skreślać – mówił nam jeden z senatorów KO. – Myślę, że większość z nas go nie zna, a zakładam, że odbędzie się wysłuchanie tego kandydata w Senacie. Przy ocenie na pewno liczyć się będą nie tylko wykształcenie, ale i dokonania kandydata.

Posłowie Lewicy i KO przeciwni kandydaturze Karola Nawrockiego

Na razie Karola Nawrockiego nie oszczędzają posłowie opozycji. W czasie ubiegłotygodniowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka posłowie KO i Lewicy sprzeciwili się jego kandydaturze, choć obecny dyrektor Muzeum II Wojny Światowej przekonywał, że polska historia wymaga „narodowej zgody i współdziałania w imię prawdy o doświadczeniu Polaków w XX wieku”. Ostatecznie, głosami przedstawicieli PiS komisja kandydaturę zaaprobowała, choć posłowie Lewicy postawili wniosek, by w ogóle zlikwidować obecny IPN, a w jego miejsce powołać Instytut Ochrony Konstytucji.

Natomiast w czwartek, 20 maja posłanka KO z Pomorza Agnieszka Pomaska w czasie specjalnego briefingu wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec kandydatury dr. Nawrockiego.

– Nie jest on ani osobą bezstronną, ani apolityczną, nie ma też nieposzlakowanej opinii – mówiła Pomaska. – Jego działalność ma się przede wszystkim wpisywać w potrzebę utrzymania przez tę ekipę (PiS – red.) władzy w Polsce.

Dodała, że Nawrocki, po tym jak w 2017 r. został dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w sposób „skandaliczny” zmienił wystawę główną, która powstała, gdy placówką kierował prof. Paweł Machcewicz. Zarzuciła także zwolnienia przewodników, zwolnienie księgowej pracującej pod kierownictwem poprzedniej administracji muzeum (dyrektor muzeum zaprzeczył). Posłanka KO podkreślała również, że wprowadzony został zakaz zwiedzania Muzeum II Wojny Światowej„z udziałem historyków uczących lekcji historii w jednej w gdańskich szkół”.

– Nieprawdą jest, że Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku naruszyło prawo, dokonując zmian i uzupełnień na wystawie głównej – odpiera zarzuty Pomaskiej Nawrocki. – Dnia 15 października 2020 r. zapadł wyrok w sprawie wprowadzonych zmian i uzupełnień na wystawie głównej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wyrok oddala niemal wszystkie (16 z 17) żądania Powodów (m.in. prof. Machcewicza – red.).

– Nieprawdą jest, że Muzeum II Wojny Światowej zwolniło przewodników oprowadzających po wystawie głównej Instytucji. Każdorazowy nabór na przewodników był otwarty i mogły w nim brać udział wszystkie osoby, które wyrażały chęć wzięcia udziału w szkoleniu oraz egzaminie przewodnickim.

– Nieprawdą jest, że Muzeum II Wojny Światowej zakazuje zwiedzania wystaw z udziałem historyków. Zgodnie z Regulaminem zwiedzania Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, uprawnionymi do oprowadzania po wystawach Muzeum są przewodnicy posiadający zweryfikowaną i merytoryczną wiedzę, gwarantującą gościom Muzeum wysoki poziom świadczenia usługi przewodnickiej.

Karol Nawrocki prezesem IPN? Co wiemy o kandydacie?

Zaznaczmy, dr Karol Nawrocki (rocznik 1983) jest naukowcem (specjalizuje się w historii najnowszej), działaczem społecznym i sportowym. Do 2017 r. pracował w gdańskim oddziale IPN, cztery lata temu został dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Obecny prezes IPN dr Jarosław Szarek (a także jego zastępca dr hab. Krzysztof Szwagrzyk), nie starał się o ponowną kadencję (obecna zakończy się lipcu). Bardzo prawdopodobne, że zaszkodziła mu sprawa Tomasza Greniucha, pracownika IPN we Wrocławiu, który w przeszłości organizował nacjonalistyczne marsze, na których unosił rękę w nazistowskim pozdrowieniu (Szarek ostatecznie zwolnił Greniucha z IPN i przekonywał, że o jego przeszłości nie wiedział).

Sejm na najbliższym posiedzeniu będzie rozpatrywał kandydatu...

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie