Nauczyciele religii pod lupą kuratorium. MEN pyta o przypadki pedofilii

Łukasz Kłos
W środowisku katechetów i w kręgach prawicy zawrzało po tym, jak na polecenie MEN-u kuratoria wzięły pod lupę nauczycieli religii. Co miały sprawdzać?

- Działanie Ministerstwa Edukacji Narodowej to kolejna odsłona walki z Kościołem. To wpisywanie się w narrację środowisk liberalnych i lewicowych, których celem jest zniszczenie autorytetu Kościoła - piszą posłowie z Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski, na czele z posłem Andrzejem Jaworskim.

MEN studzi emocje i zaprzecza, by szykanowało jakąkolwiek grupę.

Klub Twojego Ruchu chce się dowiedzieć, czy duchowni i katecheci dopuszczają się przemocy seksualnej wobec uczniów oraz w jaki sposób państwo nadzoruje osoby uczące religii. Na polecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej, które z kolei uruchomiło machinę urzędniczą na wniosek... posłów, kuratoria wzięły pod lupę nauczycieli religii i nie tylko.

- Dlatego też nasze pytania skierowane do kuratoriów dotyczą przypadków molestowania czy pedofilii ze strony wszystkich pracowników szkół, nie tylko katechetów, i nie tylko nauczycieli, ale też personelu pomocniczego - podkreśla Grzegorz Łacheta, rzecznik prasowy resortu.

Łacheta wyjaśnia, że działania MEN są wynikiem wniosku złożonego przez posłów, a ministerstwo ma ustawowy obowiązek zbierania informacji na polecenie organów Sejmu. Termin na udzielenie odpowiedzi przez poszczególne kuratoria minął w piątek. Pomorska jednostka już się wywiązała z tego obowiązku, ale komentować zebranego materiału nie chce.

- Dysponentem informacji jest Ministerstwo Edukacji Narodowej, niestosowne więc byłoby, gdybyśmy informowali o wynikach naszych ustaleń, zanim zrobi to resort - zastrzega Jerzy Wiśniewski, dyrektor Wydziału Nadzoru pomorskiego kuratorium. - Niemniej mogę zapewnić, że na naszym terenie nie zaobserwowaliśmy niepokojących zjawisk, o jakich mowa w zapytaniu.

- Katecheci są poza kontrolą dyrekcji - mówi dr. Piotr Bauć, poseł Twojego Ruchu, partii która złożyła wniosek o "lustrację" szkół. - My chcemy jednak wiedzieć, jak pracę uczących religii nadzoruje państwo... Pełen WYWIAD znajdziesz w poniedziałkowym (18.11.2013) papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" lub w jego elektronicznej wersji.

TU kupisz e-wydanie "Dziennika Bałtyckiego"!

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.

jaka walka z kościołem to walka z chamstwem pracowników kościoła.

m
mnm

Bauć niech poczyta książkę - drukowane dobrze mu zrobi. Tfuuuu(j Ruch) !!

N
Nairam

Katecheci podobnie jak wszyscy nauczyciele podlegają dyrekcji, która tylko nie może ingerować w treść religijną ustaloną przez władze kościelne więc poseł Bauć może spać spokojnie chyba, że cierpi na antykościelną obsesję ale na to powinien szukać pomocy u lekarza stosownej specjalności.
PS. Ministerstwo słuszne robi to co robić powinno a powinno czuwać a więc - jak widać - czuwa.

c
cep

Szumi Lasy POwinne zostac wyciete

L
Lagren

Jakiej nagonki ? Przeciez to szczera prawda . W kazdej grupie sa ludzie o takich sklonnosciach , ale ksiezom kazdy ufa a oni to w perfidny sposob wykorzystuja .

C
CC

I bardzo dobrze ! Trzeba sprawdzac i pilnowac to towarzystwo bo musimy bronic dzieci przed koscielnymi pedofilami !

z
zet

A kiedy w ministerstwach edukacji, kultury czy nauki?

Dodaj ogłoszenie