reklama

Nauczyciele: Nie czujemy, że dostaliśmy podwyżki

Agata CymanowskaZaktualizowano 
Nauczyciel dyplomowany dostaje 2799 zł pensji zasadniczej<br>
Nauczyciel dyplomowany dostaje 2799 zł pensji zasadniczej
Samorządy wypłacają miliony złotych na podwyżki dla nauczycieli. Gdańsk wyda prawie 6 mln zł, Gdynia 3,9 mln zł, a Sopot 665 tys. zł. To efekt rozporządzenia w sprawie 7-procentowych (w stosunku do roku 2009) podwyżek dla nauczycieli, jakie w lipcu podpisała minister edukacji Katarzyna Hall. Rozporządzenie jest wynikiem porozumienia ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.

- Doceniamy to, że rząd pomimo deficytu budżetowego wywiązuje się z obietnic złożonych nauczycielom i znajduje środki na systematyczne podwyżki - podkreśla Elżbieta Markowska, szefowa ZNP na Pomorzu.

Nieco inaczej widzą to nauczyciele, którzy wkrótce dostaną trzecią część podwyżki.
- W ogóle nie odczułam tej podwyżki, za to podczas zakupów w sklepie bardzo odczuwam, jak wszystko podrożało - mówi Izabela Zin, nauczyciel mianowany w Zespole Szkół Łączności w Gdańsku. - Kiedy porównam, na jakim poziomie żyją nasi koledzy nauczyciele w Holandii czy Francji, to o czym my mówimy?!

- Jak można odczuć siedmioprocentową podwyżkę przy tak niskich zarobkach? - dodaje Beata Wisz, nauczyciel mianowany w Szkole Podstawowej nr 1 w Sopocie. - Pracę nauczyciela traktuję hobbystycznie, a utrzymuje mnie mąż. Mój pradziadek też był nauczycielem i zarabiał tyle, że jego żona nie musiała pracować.

Od 1 września każdy nauczyciel stażysta otrzymuje 133 zł więcej (minimalna stawka wynagrodzenia zasadniczego dla nauczyciela stażysty wynosi 2039 zł), nauczyciel kontraktowy 137 zł więcej (2099 zł), nauczyciel mianowany 156 zł więcej (2383 zł), a nauczyciel dyplomowany 183 zł więcej (2799 zł).
- Podwyżki wypłacane są w czterech transzach, na początku każdego miesiąca, od września do grudnia razem z pensją nauczyciela - wyjaśnia Dariusz Wołodźko z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Dodajmy, że we wrześniu tego roku przedstawiciele rządu oraz związków zawodowych nauczycieli podpisali komunikat dotyczący wynagrodzeń w 2011 r. Rząd podtrzymał propozycję siedmioprocentowych podwyżek od września 2011 r. Przypomnijmy, że nauczyciele chcieli, aby to były 2 razy 5-procentowe podwyżki (w styczniu i wrześniu 2011 r.). Podwyżki dostali także nauczyciele pracujący w przedszkolach.

- Może to nie są wielkie kwoty, ale nauczyciele powinni pamiętać, że są grupy budżetowe, które podwyżek w ogóle nie dostały -przyznaje Markowska.
Taką grupą są np. nauczyciele akademiccy, którzy podwyżek nie dostali od kilku lat.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
baba

przekwalifikować się i zmienić pracę

N
Niniol

Zagwarantowane coroczne podwyżki pensji (jak mało która grupa zawodowa), ściśle określona ścieżka zawodowa, która dość szybko zapewnia gwarancję pracy (po dojściu do tytułu mianowego jak robisz swoje minimum, to masz w zasadzie pewną robotę do emerytury). I jeszcze to żałosne przywoływanie przykładu kolegów z Zachodu - może zerkną na przykład z naszej części Europy, gdzie np. w takiej Estonii gdzie na początku kryzysu rok temu nauczycielom obcięto pensję o conajmniej 10 procent.

k
kika

przekwalifikować się i zmienić pracę.Co mają powiedzieć ci co zarabiają najniższą krajową ?

Dodaj ogłoszenie