Nasza szopa. O naiwności i inteligencji

Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Dariusz Szreter archiwum db
Było zaraz po wybuchu afery Rywina. Zastałem jedną z moich ówczesnych redakcyjnych koleżanek pogrążoną w lekturze kolejnych depesz agencyjnych na ten temat i mamroczącą pod nosem: „I jak ja mogłam im uwierzyć? Najpierw głosowałam na AWS i mnie zawiedli, potem na SLD i to samo”.

Jako człek z natury delikatny i nieskory to sprawiania przykrości bliźnim, powstrzymałem się od głośnego komentarza. Ale w duchu zadałem sobie inne pytanie: jak to możliwe, że osoba tak naiwna w sprawach polityki pracuje w mediach? Dziś myślę, że sam wykazałem się wtedy pewną prostodusznością, dziwiąc się sile politycznej naiwności i samooszukiwania siebie. Tak to już jest, że wiara i nadzieja - nawet wbrew faktom - wyznaczają horyzonty większości przedstawicieli naszego gatunku. Oczywiście człowiek jest też istotą rozumną, stara się więc jakoś „logicznie” uzasadnić irracjonalne przekonania. Czymże innym była wpadka wybitnego, było nie było, myśliciela, Francisa Fukuyamy, który u progu lat 90. ub. Stulecia optymistycznie wieszczył koniec historii i powszechne zwycięstwo liberalnej demokracji? Dziś widzimy, że jest ona w odwrocie nie tylko tam, gdzie dopiero miała zapanować, ale nawet w części państw Unii.

Ostatnio często nucę sobie piosenkę Wojciecha Młynarskiego „Nie wycofuj się”, skierowaną do inteligencji. Inteligencji potraktowanej w tekście dwuznacznie: zarówno jako sprawność racjonalnego myślenia i jako grupa społeczna, która powinna nadawać ton życiu duchowemu wspólnoty. Rzecz w tym, że w jednym i drugim znaczeniu inteligencja w sferze publicznej jest w odwrocie. W podejmowaniu decyzji i sposobie argumentacji górę biorą emocje. A jako grupa społeczna od ćwierćwiecza uległo postępującej erozji, niszczona z jednej strony przez ponowoczesność, stawiająca refleks ponad refleksją, z drugiej przez kolejne „wojny na górze”.

Inteligencja to nie tylko coś, co każdy ma dla siebie, tak jak na przykład spryt. Inteligencja to przestrzeń wspólnoty, gdzie można się zgadzać lub nie, ale gdzie istnieje zgoda, co do wspólnych reguł. Chrońmy ją.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie