Nasza naiwność nie zna granic

    Nasza naiwność nie zna granic

    Jarosław Popek

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Marzenie każdego człowieka - dostać pieniądze praktycznie za nic - wykorzystał włoski właściciel firmy Pier & Gio.

    Zaproponował spragnionym gotówki Polakom znakomity interes. Jak się okazało jednak - interes był znakomity głównie dla jego pomysłodawcy.

    Dziwiło mnie, gdy widziałem na ulicy dziesiątki samochodów oklejonych nalepkami w kolorach włoskiej flagi. Jednak nie przypuszczałem, że jest to niezgodna z polskim prawem piramida finansowa, a wszystko na to wskazuje, że tak było.

    Naiwność Polaków po raz kolejny została wykorzystana. Co zrobić, by kolejny raz nie dać się wpuścić w kanał? To zadanie dla naszych służb - prokuratury, policji, urzędów skarbowych. Jaki bowiem był problem, żeby sprawdzić zasady działania włosko-gdańskiej firmy? Dlaczego nikt na to nie wpadł?

    Może sprawę wyjaśnia urzędniczka Urzędu ds. Konkurencji i Konsumenta, która na stwierdzenie naszego dziennikarza, że Pier & Gio działa na zasadzie klasycznej piramidy, stwierdziła, że to niemożliwe, bo przecież piramidy finansowe w Polsce są nielegalne.
    Gratuluję samopoczucia.

    A oszusta chętnie zobaczę w polskim więzieniu. Jeśli kiedykolwiek będzie on złapany. Bo na razie na jego przekręty dali się złapać Polacy.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo