Nareszcie! W poniedziałek koparki wjadą na Letnicę

    Nareszcie! W poniedziałek koparki wjadą na Letnicę

    Paweł Rydzyński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Niemal równo cztery lata od podjęcia przez władze miasta decyzji, że Gdańsk chce organizować mecze Euro 2012, i ponad półtora roku od przyznania Polsce i Ukrainie finałów futbolowych mistrzostw, rozpoczyna się budowa stadionu piłkarskiego w Gdańsku.
    W poniedziałek, 15 grudnia, o godz. 11.30 koparki wjeżdżają na Letnicę! Tym samym rozpocznie się budowa stadionu piłkarskiego roboczo nazywanego "Baltic Arena". I chociaż ta nazwa spodobała się mieszkańcom, przedstawiciele Biura Inwestycji Euro 2012 w Gdańsku proszą, by jej nie używać. Dla nazwy stadionu szukają bowiem sponsora. I tak, jak w Monachium funkcjonuje Allianz Arena, a w Gelsenkirchen Veltins-Arena , tak w Gdańsku ma być "? Arena".

    Co zastąpi ten znak zapytania - dopiero się okaże. Nie wiadomo jednak, czy do końca 2010 r., kiedy ma się zakończyć budowa stadionu, czy później. Szefowie BIEG-u nie chcą podawać daty granicznej znalezienia nazwy dla sponsora. Podkreślają, że poszukiwania będą toczyć się równolegle do prac budowlanych. Wstępnie zainteresowany wykupieniem nazwy jest Lotos.

    W listopadzie 2004 r. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, w liście do Michała Listkiewicza, ówczesnego prezesa PZPN, informował, że Gdańsk chce zorganizować mecze Euro 2012. Gdańsk zgłosił swój akces jako pierwsze z miast, kilka tygodni przed tym, jak PZPN, starający się wówczas o organizację mistrzostw, miał zamiar wysłać do kilkunastu polskich miast oferty z informacją o wymogach organizacyjnych stawianych przez UEFA.

    Koncepcja z 2004 r. zakładała, że areną zmagań piłkarzy na Euro 2012 miał być rozbudowany stadion gdańskiej Lechii. Ten pomysł już dawno jednak zarzucono, choć wciąż ma swoich zwolenników. O tym, że zamiast stawiać "pomnik megalomanii Pawła Adamowicza" warto taniej budować stadion w "niecce Lechii", wspominał zupełnie niedawno m.in. poseł PiS Jacek Kurski.

    - Też marzy mi się piękny stadion przy Traugutta, ale ma to być obiekt funkcjonalny. A ten przy Traugutta funkcjonalny nie będzie. Nie spełni wymogów UEFA choćby w zakresie liczby miejsc parkingowych - ripostuje Piotr Skiba, radny PO, członek Komisji Kultury Fizycznej i Sportu.
    Gdańsk na wstępną listę polskich gospodarzy Euro 2012 trafił wiosną 2005 r. , w pokonanym polu zostawiając m.in. Szczecin i Łódź. W kwietniu 2006 r.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy się nam to opłaci?

    Nairam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

    Mam pewien dystans do gier i gierek między PO i PiS-em.
    Bardziej interesuje mnie rachunek ekonomiczny i wiarygodność
    Adamowicza, a z tym jest zdecydowanie żle.
    Adamowicz i jego ludzie nie są w...rozwiń całość

    Mam pewien dystans do gier i gierek między PO i PiS-em.
    Bardziej interesuje mnie rachunek ekonomiczny i wiarygodność
    Adamowicza, a z tym jest zdecydowanie żle.
    Adamowicz i jego ludzie nie są w stanie powiedzieć nam nic
    na temat rentowności tej chrendalnie drogiej inwestycji.
    Z tego co red. Rydzyński pisze wynika, że miasto
    tak czy inaczej zapłaci za ten stadion
    800 - 144 = 656 milionów zł.
    Nic na temat rentowności tej inwestycji.
    Jakie będzie jej wykorzystanie? Jaki będzie roczny koszt
    utrzymania tego stadionu? Po ilu latach
    ona ( ta inwestycja ) się zwróci?
    Takie i im podobne pytania stawia sobie
    każdy roztrpny inwestor. Czy Adamowicz je sobie zadał?
    Niestety nie słyszłem odpowiedzi na takie pytania.
    Nie byłoby problemu gdyby miasto miało dużo pieniędzy
    i nie wiedziałoby na co je wydać, no ale przecież tak nie
    jest - o tym wszyscy dobrze wiedza.
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo