Narazili dzieci na śmierć

    Narazili dzieci na śmierć

    M.Wajer, A. Zielińska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Brakiem jakiejkolwiek wyobraźni popisał się mieszkaniec Kościerzyny, który po spożyciu alkoholu usiadł za kierownicą volkswagena i spowodował wypadek. Ucierpiały w nim dwie córki mężczyzny.
    Do zdarzenia doszło w poniedziałek na trasie Kościerzyna - Skorzewo. Kierowca volkswagena w wyniku nadmiernej prędkości zjechał na pobocze, a następnie dachował. Auto znalazło się w rowie. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce wypadku, stwierdzili, że kierowca jest pijany. Badanie wykazało u niego ponad 1,4 promila alkoholu.

    - Mężczyzna naraził na utratę zdrowia, a nawet życia, nie tylko siebie, ale także dwie córki - powiedział asp. sztab. Krzysztof Lipski, rzecznik prasowy kościerskiej policji. - To kompletna bezmyślność, a nawet głupota.

    Dziewczynki, które ucierpiały w wypadku, mają 14 i 11 lat. Doznały ogólnych potłuczeń ciała oraz wstrząśnienia mózgu. Zostały przewiezione do Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.
    Tragedii podobnej zapobiegła natomiast kartuska policja, zatrzymując w nocy, z poniedziałku na wtorek, jadącego z Poznania kierowcę tira. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu. W kabinie obok siedziało jego 8-letnie dziecko.

    O dziwnie jadącym w kierunku Żukowa samochodzie ciężarowym policję powiadomił telefonicznie inny kierowca.

    - Dyżurny natychmiast na miejsce wysłał patrol prewencji - mówi Jarosława Krefta, rzecznik prasowy kartuskiej policji. - Kierowca nie reagował na sygnały dźwiękowe i błyskowe. Wyraźnie też nie radził sobie za kierownicą. Do pomocy został więc wezwany patrol drogówki i dopiero na widok nadjeżdżającego z przeciwka drugiego radiowozu na sygnale mężczyzna zatrzymał ciężarówkę. Jak się okazało, obawy kierowcy przed kontrolą drogową spowodowane były tym, iż był pod znacznym wpływem alkoholu. Badanie wykazało u niego prawie dwa promile.

    34-letni pracownik jednej z firm kurierskich w takim stanie jechał aż spod Poznania. Wiózł ze sobą 8-letniego syna. Po chłopca jeszcze w nocy przyjechała matka, natomiast mężczyznę osadzono w policyjnym areszcie w Kartuzach. W trybie przyśpieszonym trafi on przed oblicze Temidy.

    W świetle przepisów prawa za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu mężczyźnie grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo