Najwięcej kleszczy na Pomorzu jest w rejonie Bytowa, Słupska i Kościerzyny [MAPA]

Jolanta Gromadzka- AnzelewiczZaktualizowano 
oprac. Maciej Pietrzak
Maj i czerwiec to szczyt aktywności kleszczy i początek sezonu na owady i żmije. Jak ich uniknąć?

Z dr Anetą Bardoń-Błaszkowską, kierownikiem Oddziału Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

W jakich rejonach Polski jest najwięcej kleszczy?
Tam, gdzie jest najwięcej obszarów leśnych. Służby sanitarne nie liczą kleszczy, a zbierają dane o zachorowaniach na boreliozę, czyli jedną z chorób przenoszonych przez kleszcze. Wynika z nich, że narażenie na kontakt z zakażonymi kleszczami w ostatnich latach rośnie w całej Polsce, również na Pomorzu. W roku ubiegłym średnia zgłaszalność przypadków boreliozy w Polsce wynosiła 36 przypadków na 100 tys. mieszkańców, na Pomorzu - 30 na 100 tys. mieszkańców, a więc jest niższa.

Bać się trzeba każdego kleszcza?
Nie każdego. Zakażonych wirusami i bakteriami, w tym bakterią Borelia burgdorferi, która powoduje boreliozę, jest 20-30 proc. kleszczy. Problem w tym, że nie wiemy, który kleszcz jest zakażony, a który nie. Lepiej unikać wszystkich kleszczy przez stosowanie odpowiedniej profilaktyki.

A gdzie na Pomorzu ryzyko ukąszenia przez kleszcza jest najmniejsze?

W powiatach, gdzie odnotowano stosunkowo najmniej zachorowań na boreliozę, a więc w malborskim, sztumskim, tczewskim, człuchowskim, chojnickim, starogardzkim, puckim, wejherowskim, gdyńskim. Najwięcej zachorowań na tę chorobę roznoszoną przez kleszcze zarejestrowano w powiatach słupskim, bytowskim, kościerskim i gdańskim.

Gdzie bytują kleszcze?

W miejscach odwiedzanych zarówno przez zwierzęta, jak i człowieka. Żyją głównie na obszarach lasów liściastych i mieszanych, obszarach trawiastych, w gęstych zaroślach, paprociach, a także w parkach miejskich i na obrzeżach osiedli mieszkaniowych, otoczonych zadrzewionymi terenami. Kleszcze przyciąga biały kolor, ciepło, ruch powietrza, zapach kwasu masłowego obecnego w pocie. Z informacji zebranych przez nas od osób, które zachorowały na boreliozę, wynika, że najczęściej do ukąszenia przez kleszcza dochodziło w lesie, następnie - na działce, w parku, na łące, zdarzały się też przypadki ukąszeń w przydomowym ogródku, na polu, a nawet w terenie zabudowanym.

Co robić, jak znajdziemy na sobie wbitego w skórę kleszcza?
W przypadku ukąszenia najważniejsze jest szybkie i prawidłowe usunięcie go ze skóry. Niewłaściwe usuwanie ze skóry pasożyta może skończyć się jego zmiażdżeniem lub sprowokowaniem go do wymiotów, co z kolei przyczynia się do narażenia na chorobotwórcze patogeny.

Pierwsza pomoc w przypadku ukąszenia

Przez kleszcze

-Po powrocie ze spaceru dokładnie obejrzyj skórę, sprawdź, czy kleszcz nie przyczepił się do włosów, torby, butów, nogawek - skoczy na ciebie w sprzyjającym momencie.
Jeżeli znajdziemy na ciele kleszcza, należy go jak najszybciej usunąć. Najlepiej posłużyć się specjalną pompką wysysającą, którą można kupić w aptece. Jeżeli jej nie mamy, kleszcza trzeba uchwycić pęsetą tuż przy skórze i wyciągnąć zdecydowanym ruchem ku górze. Trzeba uważać, by go nie zgnieść, bo zainfekowane soki wciśniemy do krwi. Jeśli fragmenty ciała pasożyta pozostały w skórze, trzeba je niezwłocznie usunąć, a miejsce po ukąszeniu przemyć spirytusem. Gdyby usunięcie kleszcza sprawiało trudność, należy zwróć się o pomoc do lekarza.

-Lekarze ostrzegają, by kleszczy nie wyciskać, nie przypalać i nie truć rozpuszczalnikami. Pokrycie kleszcza tłuszczem zatyka jego tchawki i jednocześnie wywołuje stres, prowokując wymioty, stwarzając niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się wirusów i innych patogenów.

-W przypadku niewielkiej reakcji alergicznej - przyłożyć w miejsce ukąszenia liść babki zwyczajnej lub lancetowatej, zażyć wapno.

-Miejsce ukąszenia obmyć wodą z mydłem i posmarować rozpuszczoną aspiryną. Pomagają też okłady z wody z solą oraz z roztworu sody oczyszczonej. Przed wyprawą do lasu, wieczorną kolacją na tarasie - zażyj dużą dawkę witaminy B1.

- Jeżeli miejsce ukąszenia boli, możesz je posmarować jednym z żeli przeciwuczuleniowych, np. Fenistilem lub Akutem.

-Jeżeli wystąpi silna reakcja, trzeba zwrócić się do lekarza, który zaleci leki odczulające.

- Pająki - rankę trzeba obmyć roztworem antyseptycznym i przyłożyć okład z lodu.

-Odstraszająco na komary i muchy działa też zapach goździków i witaminy B. Pierwszy trzeba wcierać w skórę, drugi - łykać.

Gdy użądli osa
- Osa nie zostawia żądła, pszczoła zostawia, więc trzeba je usunąć. Ostrożnie, bo na jego końcu znajduje się woreczek z jadem! Gdy się rozerwie, do skóry dostanie się dodatkowa porcja jadu. Miejsce ukąszenia przemyj wodą i przyłóż do niego zimny okład. Na skórze może pojawić się piekące albo bolące zaczerwienienie (powinno minąć po 24 godzinach).
- Hitem w internecie są aktualnie opaski wielokrotnego użytku z certyfikatem MZ wyprodukowane w USA na bazie geraniolu, który wykazuje silne właściwości odstraszające nie tylko komary, ale również inne owady, takie jak: mucha końska, mucha bydlęca, mucha domowa, kleszcz psi, pchła kocia, wesz ludzka i mrówki. Co ciekawe - opaski stanowią element wyposażenia armii USA

Gdy użądli żmija
- Żmija zygzakowata jest jedynym jadowitym gadem, który żyje w polskich lasach. Ma trójkątną głowę, pionowe źrenice i charakterystyczny, czarny zygzak na grzbiecie. Często bywa mylona z nieszkodliwym zaskrońcem. Ukąszeniem kończy się zwykle nadepnięcie na gada. Co robić w takiej sytuacji - radzi dr Jarosław Gołaszewski, lekarz pogotowia ratunkowego w Gdańsku.

-Nie należy nacinać, wysysać, zwilżać śliną ranki po ukąszeniu, przykładać lodu ani stosować opasek uciskowych.

-Trzeba uspokoić poszkodowanego i poprosić, by jak najmniej się poruszał. Ruch przyspiesza bowiem rozprzestrzenianie się jadu w organizmie.

- Jeśli ukąszona została ręka lub noga, należy ją unieruchomić. Ranę trzeba zabezpieczyć jałowym opatrunkiem i ułożyć pacjenta w pozycji leżącej tak, by ukąszona kończyna znajdowała się poniżej poziomu tułowia.

-Lepiej wezwać karetkę pogotowia niż zawozić ukąszoną osobę do szpitala własnym transportem.

Jak twierdzi prof. Andrzej Basiński, kierownik SOR w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym - większość ukąszeń przez żmije w Polsce leczy się objawowo. Szpitale nie mają obowiązku posiadania surowicy przeciw jadowi żmii, w razie potrzeby - muszą ją jednak pilnie sprowadzić.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Najwięcej kleszczy na Pomorzu jest w rejonie Bytowa, Słupska i Kościerzyny [MAPA] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Madi

A w Gdyni wcale kleszczy nie ma...?? Otóż na Chyloni jest ich mnóstwo... Zapewne większość wyłapują bezdomne koty... Ale nasz kot miał full kleszczy jeden obok drugiego...

Ł
Łukasz

W Tczewie też są żmije.

Dodaj ogłoszenie