Najpopularniejsze prezenty bożonarodzeniowe w tym roku?

Mat.prasoweZaktualizowano 
Najpopularniejsze prezenty bożonarodzeniowe w tym roku? <br>
Najpopularniejsze prezenty bożonarodzeniowe w tym roku? Ferratum Group
Zachowania konsumentów w 15 krajach wschodniej i zachodniej Europy zbadał Ferratum Group, publikując Europejski Barometr Świąteczny Ferratum Group™. Jak Polska wypada na tle Europy?

Polacy na Boże Narodzenie wydają bardzo dużo, bo prawie jedną trzecią swojego miesięcznego dochodu (32%). Dla porównania Hiszpanie wydają 25% dochodu, Niemcy 21% a Holendrzy jedynie 12% dochodu. Wyniki Europejskiego Barometru Świątecznego pokazują, że w większości krajów europejskich, ludzie wydadzą podobną ilość pieniędzy, jak w zeszłym roku.

Bez prezentów ani rusz!

Ankietowani z 15 krajów najwięcej pieniędzy przeznaczą na prezenty (54%). Na jedzenie i napoje wyda 33% klientów, na organizację świąt 8%, zaś 5% na podróże.
W Europie w prezencie najczęściej kupuje się ubrania (22,4%). Zakup zabawek wskazało 16,2% badanych. Pieniądze na kosmetyki przeznaczy 9,6% klientów, na słodycze 8,4%, na sprzęt RTV 8,1%, na produkty do domu 6,1%, a na książki 5,5%. Najmniej ankietowanych wskazywało na zakup sprzętu AGD, alkoholu, gier, sprzętu sportowego, muzycznego oraz relaks i podróże.

Na co wydają Polacy?

Wyniki badania w Polsce różnią się nieznacznie – 37% badanych zamierza wydać pieniądze na żywność i napoje. 52% to wydatki związane z prezentami, 1% – wydatki związane z organizacją świąt, a 9% to inne wydatki, w tym podróże.

A jakie prezenty kupujemy najchętniej? Kosmetyki (26,5%), ubrania (19,6%), zabawki (14,7%), książki (8,8%), sprzęt RTV (6,9%), alkohol (5,9%) i słodycze (4,9%) Sprzęt AGD, wyposażenie domu, sprzęt sportowy i muzyczny kupujemy w prezencie najrzadziej.

polecane: 60 Sekund Biznesu: W internecie jest wygodniej i większy wybór.

Wideo

Materiał oryginalny: Najpopularniejsze prezenty bożonarodzeniowe w tym roku? - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gonia1

Mnie brat kupił pod choinkę preparat na odchudzanie. Nie była to złośliwość- sama prosiłam go o taki prezent. Cieszę się, że mogłam zacząć odchudzanie. Preparat jest skuteczny- zobaczcie iqgreen opinie.

R
Roberta

Bardzo często kupujemy kosmetyki, choć nie zawsze to może być trafiony prezent. Ogólnie, niezależnie co kupujemy, to ważne aby prezent kupywać dla osoby obdarowywanej, a nie tylko żęby była "sztuka". Mogą to nawet być majtki czy inna bielizna np. fajna piżama damska, ale ważne aby trafić w gust obdarowywanej osoby. Nie musi to być nic drogiego. A już tak patriotycznie, to patrzmy czy kupujemy polskie produkty ... bo wtedy dajemy pracę nam Polakom.

t
torka7

Mężowi kupiłam kosmetyki, bo tego zawsze mu brakuje. Córeczka dostała ubranka- w sieci znalazłam śliczne sukienki dla dziewczynek na wesele i oczywiście kupiłam jedną. Często kupuję coś w sieci- można tam znaleźć ciekawe promocje.

d
dziecko z PRL-u

Ja jako dziecko z czasow komuny NIENAWIDZILEM swiat. W innych rodzinach dzieci dostawaly prezenty, choinka, potrawy swiateczne, odwiedziny wzajemne, spiewanie koled, pasterka, zabawy na sniegu itd.A u nas bieda z nedza w domu. Dla takich jak ja nic nie bylo za czasow bierutowo-gomolkowskich w jakich uplynelo moje dziecinstwo i lata mlodziencze. Mieszkalismy w pozydowskiej kamienicy z wychodkiem na ganku i woda na korytarzu. Ojciec byly zawodowy podoficer przedwojennej armi WP szczesliwy ze przezyl. Przeciez na takich polowalo UB. Mama mimo ze miala przedwojenna mature to tylko proponowano jej po wyzwoleniu prace sprzataczki w domach Zarzadu Mieszkaniowego. Cos takiego jak sprzataczka klatek schodowych i myjak ze szmata w reku schodow i sprzatanie podworzy w starych pozydowskich kamienicach.U nas w domu to tak bylo : Na sniadanie kawa zbozowa z cukrem bez mleka (kawa uzywana do 3-ciego parzenia) chleb z margaryna mleczna albo z marmolada z bloku, nigdy razem. Drugiego sniadania do szkoly - nie bylo. Na obiad w pierwszym dniu zupa ziemniaczana, w drugim dniu byla kartoflanka, a na trzeci dzien kompot ze ziemniakow. W czwartym dniu byla juz zupa ziemniaczana z powrotem bo juz jej dawno nie bylo. Na drugie danie bywalo: grysik, kukurydzianka, ziemniaki i mizeria, kluski z chudym twarogiem, nalesniki z marmolada, lazanki z kapusta i tak co dzien na zmiane, a raz w tygodniu wyzerka ! kotlet mielony. Na kolacje kawa zbozowa (do 3 parzen) z mlekiem , a wiec bez cukru i chleb jak my to nazywalismy z kielbasa. Pieklo sie kromke chleba na blasze i jak juz byla szorstka bralo sie zabek czosnku i pocieralo na wierzchu tak zeby pachnialo i posypywalo sola. O takie bylo moje zycie w KOMUNIZMIE !Ja smaku masla to wcale nie znalem ! Jakas pomoc ? Puste pudelka po paczkach z napisem "Dar narodu Amerykanskiego dla narodu Polskiego - Nie dla handlu lub wymiany", to widzialem tylko na smietniku za Kasynem Milicyjnym na Kraszewskiego.Za mlody jeszcze bylem aby walczyc w Solidarnosci, bo jak Solidarnosc powstawala w Rzeszowie to tam sie poustawialy same "BAMBRY i STYROPIANOWCE" a zwykly robotnik i to okolo 20-letni to se mogl wiecie co ? Tam to chamy rzadzily ! Nie potrafilem krasc tak jak inni, bo rodzice mnie tego nie nauczyli !Te marne kilkanascie stowek jakie zarobilem to rodzice wzieli, bo trzeba bylo z czegos zyc i zaplacic za oplaty. Jak przychodzila zima to trzeba bylo brac pozyczke z kasy zapomogowo-pozyczkowej na to aby kupic wegiel i jakiego lacha na siebie na zime. Nie bylem bambrem ze wsi co zwozil samochodem walowe do miasta ! Ziemi mielismy az 4 doniczki w oknach ! A majatku to tyle mialem ile mialem lachow na sobie, bo nawet drugiej pary butow ani spodni nie mialem na zmiane. Jakies pantofle w domu, pizamy, szotka do zebow,  kosmetyki i podobne rzeczy to smiech na sali. Kto to wogole widzial ?? Szare mydlo "powszechne" bylo za cale kosmetyki. Szampon do wlosow ? Cos takiego u nas w domu NIE ISTNIALO ! Bogu dziekuje ze mam skonczone technikum, bo jak ja lub moj brat  skladalismy podania do WSI w Rzeszowie to nawet podan od nas nie chieli przyjac ! Dzieci Zolnierzy Wykletych mialy ZAWSZE w edukacji pod gorke i pod wiatr. Ja dopiero po stanie wojennym zaczalem sie doksztalcac i wyksztalcilem swoje dzieci. Dopiero teraz zyjemy jak ludzie, ale o wlasnym domu to se moge POMARZYC !! Pracuje na WSK jako ustawiacz maszyn Computer Numeric Control (CNC) ale kokosow to tez  nie mam.  No moge se kupic rower. Na to mnie teraz jeszcze stac !!Uprzedzam jakiekolwiek sugestie na temat pijanstwa i alkoholizmu.U nas w domu nawet szklanki piwa nigdy nie bylo i rodzice nigdy zadnego alkoholu nie uzywali. Pierwszy raz w zyciu alkohol pilem na studniowce w technikum gdy mnie lampka wina Wermuth oficjalnie poczestowano. Nie znam smaku wina patykiem pisanego do dzisiaj. Wodke zdarzylo mi sie pic kilka razy w zyciu, a na swoim weselu musialem wypic ten tradycyjny kieliszek.

z
zośka zośka

ale bzdury piszecie wiekrzość z nas nawet na godne zakupy nie ma a co dopiero o prezentach marzyć ja miałam 1800 zł i za leki zapłaciłam 120 zł na poczcie za prąd 300 zł woda i gaz139 zł a miesiąc trzeba żyć a nie tylko w święta

Dodaj ogłoszenie