Nagrywanie czynności u notariuszy. Pomysł coraz bliżej Senatu. Czy projekt nowego prawa pomoże rozbić "mafie mieszkaniowe"?

Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Wykorzystując desperację ludzi w trudnej sytuacji finansowej, oferują tzw. prywatną pożyczkę na kilkadziesiąt lub nawet kilkaset tysięcy złotych. Ofiary, często osoby starsze i schorowane, nierzadko dostają faktycznie tylko ułamek obiecanej kwoty, od czego muszą jeszcze zapłacić prowizję pośrednikowi, a bywa, że nie mają świadomości tego, że brak spłaty zobowiązania w ciągu kilku miesięcy skończy się przejęciem przez inwestora prawa własności ich mieszkania. Tak wygląda schemat działań tzw. mafii mieszkaniowych, które przez lata funkcjonowały w Trójmieście i innych częściach kraju. Ułatwić walkę z procederem ma ustawowy nakaz nagrywania czynności notarialnych, który trafić może wreszcie pod obrady Senatu, a potem stopniowo stać się obowiązującym prawem.

- Chcę, by Senat i Ministerstwo Sprawiedliwości zajęli się projektem nowelizacji ustawy Prawo o notariacie, w którym znalazłby się przepis nakazujący notariuszom nagrywanie przebiegu czynności za pośrednictwem urządzenia rejestrującego dźwięk lub dźwięk i obraz. Dzięki temu, jeżeli pojawią się wątpliwości dotyczące działania notariusza, który jako funkcjonariusz publiczny powinien reprezentować obie strony, będzie możliwość sprawdzenia, czy do nieprawidłowości rzeczywiście doszło – już w marcu 2016 roku w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” wyjaśniała senator Lidia Staroń.

Niezależna parlamentarzystka przygotowując 8-stronicowy projekt nowelizacji Prawa o notariacie, który w lutym 2020 roku został opublikowany na stronach Senatu, nie ukrywała, że ma on być prawną odpowiedzią m.in. na, wielokrotnie publikowane na naszych łamach, relacje osób pokrzywdzonych przez grupy określane przez śledczych zbiorczo mianem „mafii mieszkaniowych”. Wspólny szyld to efekt zbliżonych metod działania opartego, którego pierwszym elementem jest prywatna pożyczka. W poszczególnych przypadkach różnią się kwoty, jednak mechanizm działania pozostaje ten sam.

Do osoby (często starszej, z problemami zdrowotnymi lub z nałogami), której wokół szyi zaciska się pętla, liczonego w dziesiątkach tysięcy złotych zadłużenia, a do drzwi puka komornik, za pośrednictwem ogłoszenia lub bezpośrednio, zgłasza się ktoś oferujący pożyczkę „bez BIK”. Warunkiem spłaty zaległości oraz otrzymania do ręki znacznej kwoty gotówką jest podpis złożony w kancelarii notarialnej. Przy czym poszkodowani wizytę tam często wspominają, jako ciąg nieprzyjemności, poganiania, błyskawicznego i niewyraźnego odczytania treści umowy przez prawnika oraz wymuszania podpisów na dokumentach. Później, z reguły pozostawieni sami sobie na kilka miesięcy, mieli orientować się, że kwitowali odbiór większych pieniędzy niż otrzymywali w rzeczywistości, a brak terminowej spłaty – wbrew zapewnieniom słyszanym początkowo od pożyczkodawców – oznacza, że prawo własności ich mieszkania czy domu przejmą „inwestorzy”. Ci ostatni początkowo znikają i pojawiają się już po upływie terminu, stanowczo domagając się wyprowadzki, a czasem także „dokwaterowując” uciążliwych lokatorów, by w ten sposób de facto wymusić opuszczenie lokum.

To właśnie działaniom podobnych, przejmujących nieruchomości grup, rozpracowywanych m.in. przez pomorskich śledczych zapobiegać ma nowelizacja przepisów o notariacie, która zyskała poparcie Rzecznika Praw Obywatelskich. Niebawem najpewniej wreszcie trafi do parlamentu, a potem stanie się obowiązującym prawem– o ile zostanie przyjęta przez obie izby i podpisana przez prezydenta.

Rozmawialiśmy o projekcie na posiedzeniu Komisji Ustawodawczej Senatu. Strony zgłosiły poprawki do projektu, wśród nich jest także moja autopoprawka. Mam nadzieję, że będą głosowane na kolejnej komisji i projekt trafi pod głosowanie na najbliższym posiedzeniu Senatu – zastrzega senator Lidia Staroń.

Najgłośniejsze kryminalne sprawy Pomorza 2020 r. Znani bizne...

Nie wszyscy są wobec proponowanych rozwiązań entuzjastyczni. Krajowa Rada Notarialna przygotowała w tej sprawie 11-stronicową opinię.

Czytamy w niej, że zawód notariusza jest zawodem zaufania publicznego i objęty jest tajemnicą notarialną, co oznacza zakaz ujawniania treści sporządzanych czynności, podobnie jak i okoliczności ich ewentualnego niesporządzenia. Nagranie może zaś „stanowić naruszenie dóbr osobistych (życia, zdrowia, wolności, majątku)” uczestników. Nowe prawo, zdaniem KRN naruszałoby regulacje dotyczące ochrony danych osobowych (RODO) i byłoby precedensem wśród krajów, gdzie obowiązuje podobna do naszej kultura prawna.

„[...]żaden ustawodawca, nie wprowadził takiego rozwiązania, albowiem dla każdego kraju, w którym obowiązuje [...] notariat łaciński, zakłada się rzetelność, lojalność i bezstronność czynności notarialnych”

- czytamy.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie