"Nad burzą nie mamy żadnej władzy". Ekspert o letnich zjawiskach atmosferycznych w Polsce: - To nic nadzwyczajnego

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
- Nie ma nic niezwykłego w tym, że w Polsce latem pada i grzmi. Nad burzą nie mamy władzy, nie wiemy do końca, gdzie się pojawi - mówi meteorolog Piotr Kowalkowski z portalu Info Meteo Elbląg, pasjonat zjawisk pogodowych. Pytamy go m.in. o ostrzeżenia meteo, o to, jak ukształtowanie terenu wpływa na zasięg burz.
- Nie ma nic niezwykłego w tym, że w Polsce latem pada i grzmi. Nad burzą nie mamy władzy, nie wiemy do końca, gdzie się pojawi - mówi meteorolog Piotr Kowalkowski z portalu Info Meteo Elbląg, pasjonat zjawisk pogodowych. Pytamy go m.in. o ostrzeżenia meteo, o to, jak ukształtowanie terenu wpływa na zasięg burz. Info Meteo Elbląg
Udostępnij:
Nie ma nic niezwykłego w tym, że w Polsce latem pada i grzmi. Nad burzą nie mamy władzy, nie wiemy do końca, gdzie się pojawi - mówi meteorolog Piotr Kowalkowski z portalu Info Meteo Elbląg, pasjonat zjawisk pogodowych. Pytamy go m.in. o ostrzeżenia meteo, o to, jak ukształtowanie terenu wpływa na zasięg burz.

Przechodzące nad Polską burze i okresowe ulewy to był zawsze pogodowy standard o tej porze roku...
Nie ma nic niezwykłego w tym, że latem w Polsce pada i grzmi. To właściwie jedna z charakterystycznych cech aury występującej u nas o tej porze roku. Rzeczywiście w poprzednich kilku latach, bardzo suchych, burz nie obserwowaliśmy lub było ich niewiele. Spodziewać się jednak było można, że w końcu lato "kapryśne" się wydarzy. No i takie właśnie mamy. Z drugiej strony, można założyć, że w przyszłym roku będziemy mieć ponownie suche lato.

Za to zmagamy się z zalanymi ulicami.
Moim zdaniem to zjawisko... także nie jest niczym niezwykłym. Skoro mamy utwardzone w ulice w miastach, a kanalizacja burzowa ma taką, a nie inną przepustowość, to jasne jest, że letnie ulewy mogą spowodować podtopienia. Logiczne jest, że jeśli punktowo spadnie 30 ml wody w ciągu 15 minut to będą zastoiska na ulicach, zalania piwnic. Poza tym, to jest burza... Nie mamy nad nią władzy, nie wiemy, gdzie dokładnie się wypiętrzy, czy to będzie Gdańsk, Elbląg czy Żuławy.

Ale pogodowych ostrzeżeń jest dość dużo w ostatnich dniach. To pokłosie nawałnicy typu bow echo z roku 2017, kiedy było sporo pretensji o niedostatecznym rozpoznaniu zagrożenia przez meteo czy też braku reakcji urzędników na groźne prognozy?
Tego nie wiem. Natomiast biorąc pod uwagę ostrzeżenia z ostatnich dni - prognozy przewidują rzeczywiście zjawiska niebezpieczne. Jest jednak wiele czynników, szybko zmieniających się, które mogą wpływać na prawdopodobieństwo ich wystąpienia. Jeśli wieje wiatr od morza, tak jak np. w minioną środę wieczorem, to jasne się staje, że silnej burzy na Wybrzeżu Gdańskim nie będzie. Z drugiej strony jest to pogoda, jak mówiłem wcześniej, do końca nie możemy być pewni prognoz, warunki pogodowe mogą się zmienić. Np. gdyby w ostatnią środę wiatr od morza ustąpił, mielibyśmy inną cyrkulację, to wtedy prawdopodobieństwo gwałtownych zjawisk w Trójmieście, na Wybrzeżu, byłoby większe.

Burze i silny wiatr na Pomorzu 7.07.2021 r. Tak wyglądało śr...

Bardzo wielu ludzi jest zdziwionych, że burza może występować np. w Tczewie, a kilkanaście kilometrów dalej, na Żuławach nie ma po niej śladu. Na przemieszczanie się frontów ma wpływ ukształtowanie terenu, np. zagłębienia, w których płyną rzeki. Stanowią one swoistą barierę.
Zgadza się. Widać to dokładnie w obecnym sezonie burzowym. Od kwietnia udało mi się zaobserwować około 15 epizodów burzowych - głównie na Warmii, Wysoczyźnie Elbląskiej. W Gdańsku tych burz było bardzo mało. Właśnie tak działa ukształtowanie terenu - im niżej, im bliżej morza, tym warunki dla rozwoju burz są słabsze. Podobnie jest zimą, im wyżej tym jest chłodniej i zima jest inna, niż na nizinach. Inną sprawą jest, że i na płaskim terenie, możemy mieć do czynienia z wielokomórkowym klastrem burzowym, który będzie przechodził z silnymi burzami nad sporą powierzchnią. Takie klastry przetaczają się m.in. przez wiele "płaskich" stanów USA, a w Polsce od Dolnego Śląska, przez Wielkopolskę, Kujawy, Pojezierze Kujawskie, Warmię i Mazury. Nad Pomorzem ten układ najczęściej się rozprasza, na wiele drobniejszych, punktowych epizodów. W ostatnich dniach obserwujemy właśnie takie zjawisko.

Jakie zjawiska wystąpią jeszcze w czasie tegorocznego lata?
Stawiam na sierpień i trąby wodne na Zatoce Gdańskiej. Zazwyczaj w połowie tego miesiąca spływają nad Bałtyk chłodne masy powietrza z Arktyki. Po zderzeniu z ciepłym powietrzem znad maksymalnie nagrzanej Zatoki Gdańskiej dojść może do wypiętrzania chmur konwekcyjnych i powstawania trąb wodnych. Takie malownicze zjawiska są jak najbardziej możliwe. Nadciągnięcie chłodu arktycznego może przynieść tzw. efekt morza - latem i jesienią skutkuje od na wybrzeżu silnymi ulewami, a zimą, co obserwowaliśmy kilka miesięcy temu, intensywnymi opadami śniegu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie