Na zarzuty odpowiada zarzutami - konserwator skrytykował miasto m.in. za utrzymanie zabytkowego obiektu przy ul. Starowiślnej

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Igor Strzok, pomorski konserwator zabytków Karolina Misztal
Pomorski Konserwator Zabytków nie pozostał dłużny gdańskiemu urzędowi, który na specjalnie w tym celu zorganizowanej konferencji prasowej zarzucił WUOZ spowolnienie procesu inwestycyjnego w mieście. W odpowiedzi, Igor Strzok wypomina władzom Gdańska m.in. zwłokę w sprawie reliktów odkrytych na Dolnym Mieście.

Konflikt między urzędami przybiera na sile. Przez ostatnie miesiące na linii Urząd Miasta - Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków doszło co najmniej do kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu, sporów dotyczących uzgadniania inwestycji i planów zagospodarowania. Najgłośniej było o wyborze koncepcji podłoża oraz kostki na Długim Targu, parkingach kubaturowych czy wstrzymanym programie „Gdańskich Fasad OdNowa”. Dotychczas miasto komentowało pojedyncze przypadki. W końcu, 8 maja br. zdecydowało się na konferencję prasową, podczas której wprost zarzuciło urzędowi konserwatorskiemu blokowanie procesu inwestycyjnego, w tym remontów ulic Głównego Miasta czy zmienianie wydanych decyzji.

- Procedura planu miejscowego trwa w Gdańsku średnio dwa lata. Jednak od roku znacznie się wydłużyła - mówiła Edyta Damszel-Turek, dyrektor Biura Rozwoju Gdańska. - Dzieje się tak ponieważ, mimo rozmów i negocjacji z konserwatorem, na etapie przystąpienia bądź uzgodnienia do planu, nie jesteśmy w stanie określić ostatecznych zapisów w planie miejscowym.

Czytaj także

Konserwator nie pozostał dłużny. 10 i 11 maja br. na Facebooku PWKZ pojawiły się wpisy na temat średniowiecznych reliktów odkrytych przy okazji budowy wiaduktu Biskupia Górka oraz wniosku Gdańskich Nieruchomości o rozebranie drewnianego budynku przy ul. Starowiślnej 2B. W pierwszym przypadku zarzucono miastu opieszałość w sprawie decyzji o możliwej modyfikacji projektu zagospodarowania terenu, tak by wyprowadzić odkryte mury ponad poziom gruntu, w drugim, doprowadzenie obiektu będącego elementem założenia dawnego dworu i browaru, do ruiny.

- By ratować ten ostatni w Nowym Porcie drewniany dom, PWKZ nakazał wykonać inwentaryzację całego obiektu, uporządkować jego wnętrze i otoczenie, a także przygotować koncepcję zagospodarowania terenu obejmującą obszar dawnego założenia dworskiego z zespołem zabytkowego browaru, z uwzględnieniem programu funkcjonalno - użytkowego – czytamy we wpisie na Facebooku. - Zabytek powinien także zostać skutecznie zabezpieczony.

Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu konserwator wyda oświadczenie w sprawie zarzutów stawianych mu przez władze Gdańska, co raczej nie doprowadzi do oczekiwanego rozprężenia w relacjach pomiędzy urzędami.

- Z jednej strony rację ma miasto i trudno dziwić się jego reakcjom, ponieważ konserwator blokuje ważne inwestycje, choćby zabudowę Stoczni Cesarskiej, czy remonty ulic Ogarnej i Szerokiej – mówi Karol Spieglanin, prezes Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. - Z drugiej strony, miasto dostarczyło i cały czas dostarcza konserwatorowi „amunicji” w postaci ewidentnego zaniedbywania zabytków czy niszczenia ich przy okazji prowadzonych inwestycji.

W ostatnich latach staliśmy się wręcz przykładem tego, czego nie robić z zabytkami, dlatego wiele osób zaczęło widzieć w konserwatorze osobę, która stoi na ich straży. Na pewno obecna, patowa sytuacja, nie służy rozwojowi Gdańska.

Pytany o drewniany obiekt przy ul. Starowiślnej urząd miasta, odpowiada, że celem jest utrzymanie zasobu, jednak środków nie starcza na wszystkie zaplanowane zadania. Dlatego Gdańskie Nieruchomości będą szukać zewnętrznych źródeł finansowania rewitalizacji zabytkowego budynku.

- Jako administrator mieszkaniowego zasobu gminy, zarządzamy budynkami, które w 90 proc. są budynkami przedwojennymi - mówi Aleksandra Strug, rzeczniczka prasowa Gdańskich Nieruchomości. - W trakcie planowania remontów bierzemy pod uwagę ich celowość i to, ile jesteśmy w stanie pozyskać dla mieszkalnictwa. Planując modernizację zasobu rozważamy wiele czynników mając na względzie zabezpieczenie potrzeb mieszkańców oraz to czy wysokość nakładów planowanych prac przewyższa wartość odtworzeniową nieruchomości. W takim przypadku to m.in. od decyzji konserwatorskiej zależy, jakie będą dalsze plany dla budynku. Ponieważ obiekt ze Starowiślnej jest zabytkiem, zawnioskowaliśmy o wydanie opinii na temat możliwości jego zabezpieczenia i zeskładowania, do czasu pozyskania możliwości finansowych dla jego odrestaurowania.

Czytaj także

Jest porozumienie pomiędzy Kaczyńskim i Ziobrą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie