Na Pomorzu żyje nawet 140 bezdomnych dzieci

Anna Mizera-Nowicka
W Polsce co 20 bezdomny to dziecko. Na Pomorzu problem ten dotyka nawet 140 niepełnoletnich
W Polsce co 20 bezdomny to dziecko. Na Pomorzu problem ten dotyka nawet 140 niepełnoletnich 123rf.com
Schroniska dla osób bezdomnych to zdecydowanie nie jest miejsce dla dzieci - podkreśla dr Maciej Dębski, który właśnie opracowuje wyniki grudniowego badania liczby osób bez dachu nad głową w naszym województwie. Choć Pomorskie Forum na rzecz Wychodzenia z Bezdomności oficjalnych danych jeszcze nie ma, już wiadomo, że na Pomorzu żyje nawet 140 bezdomnych dzieci - wiele z nich właśnie w schroniskach.

- Nie mamy u nas problemu bezdomności ulicznej dzieci. Jeśli bezdomne dzieci już są, to system pomocy społecznej zabezpiecza im miejsce w różnego rodzaju instytucjach - zaznacza dr Maciej Dębski z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego.

Zdaniem rzecznika praw dziecka, nie jest to jednak wystarczające rozwiązanie.

- W skrajnych przypadkach pobyt w schronisku dla bezdomnych rodzica z dziećmi trwa nieprzerwanie od trzech lat. Problemem jest nie tylko liczba dzieci przebywających w schroniskach i domach dla bezdomnych, ale także ich warunki bytowe - zaznacza Łukasz Sowa z biura rzecznika praw dziecka. - W skargach kierowanych do RPD bezdomni rodzice piszą m.in., że dzieci często stają się świadkami lub uczestnikami konfliktów dorosłych mieszkańców schronisk. Zastrzeżenia budzi również żywienie dzieci - podkreśla.

W Sopocie otworzono salon fryzjerski dla bezdomnych [ZDJĘCIA, WIDEO]

Z kolei dr Maciej Dębski przekonuje, że umieszczanie dzieci w schroniskach jest złym rozwiązaniem także ze względów ekonomicznych. - To się nie opłaca. W Gdyni przeciętny koszt miesięczny utrzymania matki z dwójką dzieci w takiej placówce to ok. 1,5-2 tys. zł - wylicza socjolog z UG. - Lepiej więc dać jej wsparcie, m.in. dofinansować mieszkanie na wynajem. Dzieci uczą się wtedy innych wzorców życia rodzinnego.

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak wystąpił więc do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z apelem o zajęcie się tym problemem. „Potrzebne są działania systemowe, nie tylko ograniczające bezdomność dzieci, ale przede wszystkim system, który wzmocni kompetencje wychowawcze matek przebywających z potomstwem w takich ośrodkach, i który umożliwi im łatwiejszy powrót do normalności” - pisze w liście do resortu. Urzędnicy z MRPiPS jednak przekonują nas, że takie rozwiązania już istnieją. - Rodziny z dziećmi, znajdujące się w sytuacji kryzysowej, mają pierwszeństwo w dostępie do lokali socjalnych, znajdujących się w mieszkaniowym zasobie gminy - mówi Joanna Wójcik-Tarnowska z Biura Promocji i Mediów MRPiPS. Dodaje też, że aby wesprzeć samorządy, powstał specjalny program wspierania budownictwa socjalnego.

Jednak zdaniem Ewy Szczypior z Wydziału Polityki Społecznej w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku, nie ma jednego systemowego schematu opieki nad dziećmi. Każda placówka ma swój własny model działania. - Generalnie jednak zawsze staramy się tak działać, by dzieci w takich miejscach przebywały jak najkrócej. Ale o ile bezdomna matka czy ojciec jest z Gdańska czy Gdyni, to szybko dostaje wsparcie np. w postaci mieszkania socjalnego czy chronionego. Znacznie gorzej jest z osobami z małych gmin, które wciąż najczęściej nie dysponują odpowiednimi zasobami komunalnymi.

Ewa Szczypior przypomina przy tym, że samo mieszkanie nie załatwia sprawy. - Jeśli rodzice są po trudnych przejściach, często sądzą, że to właśnie schronisko jest najlepszym miejscem dla dziecka. Innym razem bywa też tak, że dorosły jest uzależniony od pomocy społecznej i nie chce nawet próbować budować swoim dzieciom własnego domu.

Według dr. Macieja Dębskiego, potrzebne jest więc szersze, m.in. psychologiczne wsparcie. Za modelowe uważa w tym względzie działania m.in. Gdyni i Krakowa.

Wiceprezydent Gdyni zaś wylicza: - Gmina wspiera rodziców m.in. w doskonaleniu umiejętności zawodowych, poszukiwaniu pracy, nabyciu lub wzmocnieniu umiejętności wychowawczych, profilaktyce zdrowotnej oraz, co najważniejsze, wspiera ich w wynajmowaniu mieszkań na wolnym rynku.

Michał Guć wykazuje przy tym, że to przynosi efekt: -Ostatnie grudniowe badanie socjodemograficzne osób bezdomnych wyraźnie udowodniło skuteczność tych działań, gdyż zanotowano prawie 80-procentowy spadek liczby dzieci, których rodzice popadli w kłopoty mieszkaniowe.

W podobnym kierunku idzie też Gdańsk, który stworzył Osiedle Sitowie, gdzie funkcjonują mieszkania treningowe, przygotowujące bezdomne matki do powrotu do samodzielnego funkcjonowania w środowisku. Takich rozwiązań wciąż jednak brakuje w wielu pomorskich gminach.

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie