Na Łączpol za darmo

Janusz WoźniakZaktualizowano 
Monika Stachowska
Monika Stachowska Tomasz Bołt
Piłkarki ręczne Łączpolu po raz pierwszy zagrają w nowej gdyńskiej hali widowiskowo-sportowej. Rywalem w półfinałowej rywalizacji o mistrzostwo Polski będzie obrońca tytułu SPR Lublin. Początek tego spotkania w sobotę o godz. 18, a ewentualnie czwarty w niedzielę o tej samej porze.

Na razie w rywalizacji do trzech zwycięstw gdynianki przegrywają 0-2

- Mimo dwóch porażek w Lublinie, zawodniczki, i to jest najcenniejsze doświadczenie z tych spotkań, przekonały się, że z aktualnymi mistrzyniami Polski możemy nawiązać wyrównaną walkę, że na własnym parkiecie możemy wygrać. Postaramy się dokonać tego w sobotę i w niedzielę, aby dać sobie szanse na piąty mecz w Lublinie. Przeciwko lubli- niankom zagra już Karolina Szwed, która wróciła do zdrowia, a dla nas to spore wzmocnienie. Nie ukrywam, że liczymy także na doping gdyńskich kibiców, których zapraszam na nasze mecze, obiecując duże sportowe emocje - powiedział trener Łączpolu Jerzy Ciepliński.

- Łączpol chce wygrać? Wcale się nie dziwię, bo przecież o to właśnie w sporcie chodzi - mówi bramkarka SPR, grająca jeszcze do niedawna w Gdańsku, Małgorzata Sadowska. - My mamy taki sam cel. Chcemy już w sobotę zapewnić sobie awans i rozpocząć przygotowania do gry w obronie mistrzowskiego tytułu. Łatwo jednak nie będzie, bo Łączpol potrafi grać, a z tego co wiem, to w sobotę wystąpi już Karolina Szwed, a więc gdynianki będą mocniejsze niż w Lublinie - zakończyła Sadowska.

Grający o miejsca 5-8 w ekstraklasie Start Elbląg wybiera się, po porażce we własnej hali, na rewanżowy mecz ze Zgodą Ruda Śląska. Tu liczy się bilans dwumeczu, ale odrobienie strat chyba jednak przekracza aktualne możliwości drużyny Andrzeja Drużkowskiego. Jeżeli ten mało optymistyczny scenariusz się potwierdzi, to elblążanki zakończą sezon meczami o siódme miejsce w lidze.

W Słupsku w sobotę o godz. 18 odbędzie się mecz grupy spadkowej pomiędzy Słupią a AZS AWFiS Gdańsk. W tej grupie los dwóch drużyn jest już znany. Utrzymają się w ekstraklasie szczypiornistki Ruchu Chorzów, a spadną akademiczki z Warszawy. Nadal nieznany jest drugi spadkowicz i zespół, który w barażach zagra o zachowanie miejsca w krajowej elicie. Będą to albo piłkarki ze Słupska, albo gdańszczanki.

- Wygrać z AZS AWFiS Gdańsk, przynajmniej zremisować w ostatnim meczu w Chorzowie i później zagrać w barażach - krótko precyzuje plan swojej drużyny trener Słupi Adam Fedorowicz.

- Chcemy wygrać w Słupsku, bo nie możemy zakładać, że w ostatniej kolejce Słupia przegra w Chorzowie. Gramy nadal bez kontuzjowanej Agnieszki Białek, ale pozostałe zawodniczki obiecują walkę o każdą piłkę w sobotnim spotkaniu - deklaruje trener akademiczek Ireneusz Rudkowski.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie