Na klifie w Gdyni Orłowie możliwe są kolejne osuwiska. Spacerowicze, którzy lekceważą tablice ostrzegawcze, wchodzą tam na własne ryzyko

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Mimo tablic ostrzegawczych i płotu, ustawionych przy wejściu na klifowe wybrzeże w Gdyni Orłowie i plażę u jego podnóża, w miejscu tym nadal pojawiają się spacerowicze. Tymczasem grunt ciągle jest niestabilny i możliwe są kolejne osuwiska. Urzędnicy ostrzegają, że spacery w okolicy rezerwatu grożą nawet śmiercią.

Do potężnego osuwiska w Orłowie doszło w połowie lutego 2018 roku. Według informacji, udzielanych wtedy przez strażaków, na długości kilkuset metrów zsunęło się w stronę morza aż 1,2 tysiąca metrów sześciennych ziemi. Sprowadzono specjalistyczny sprzęt oraz grupę z psami, która przeszukała zwałowisko upewniając się, że nie zostali przysypani ludzie. Całe szczęście te przewidywania nie potwierdziły się.

Zobacz także: Wizyty na gdyńskim klifie mogą zakończyć się tragedią. Symbol Orłowa jest niedostępny dla spacerowiczów

Jak jednak poinformowali specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego, kolejne osuwiska są tylko kwestią czasu. Dlatego postanowiono ustawić tablice ostrzegawcze. Jak się jednak okazuje, nadal nie są one respektowane. Niedawno otrzymaliśmy sygnał od Czytelnika, który razem z rodziną wybrał się w tę okolicę.

**

- Przed nami szła grupa Anglików, która nas wyprzedziła - relacjonuje mężczyzna. - Jak doszliśmy pod klif, zeszła lawina błota, która uniemożliwiła nam dalszą drogę. Widziałem jakby ci Anglicy znaleźli się w potrzasku. Nie mogli iść dalej, ani wrócić przez tę lawinę błota, chyba że przez morze.

**

Specjaliści z Urzędu Morskiego w Gdyni, zajmujący się zabezpieczaniem linii brzegowej, ostrzegają, że tego typu sytuacje mogą w przyszłości się powtarzać.

**

- Tablice ostrzegawcze oraz drewniane wygrodzenie, ustawione przez Urząd Morski w Gdyni w lutym 2018 roku, nie zostało zdemontowane - informuje Magdalena Kierzkowska, asystent dyrektora gdyńskiego Urzędu Morskiego. - U podstawy klifu ustawionych jest osiem tablic ostrzegawczych, sześć na jego koronie m.in. o treści „Chodzenie po zboczu klifu zabronione – osuwiska grożą wypadkiem”.

**

Pracownicy Urzędu Morskiego w Gdyni dodają, że osobne tablice ostrzegawcze w rejonie klifu ustawił też gdyński Zarząd Dróg i Zieleni oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

**

- W ostatnim czasie nie odnotowaliśmy poważniejszych osunięć, niemniej jednak z uwagi na to, iż klif jest cały czas aktywny, nie można wykluczyć takich zdarzeń - informuje Magdalena Kierzkowska. - Tym bardziej, że obecnie panują niekorzystne warunki pogodowe. Ściana klifu to głównie ił gliniasty, który znacznie chłonie wilgoć. Największym zagrożeniem w chwili obecnej są zwisające z korony klifu drzewa, które przy niekorzystnych warunkach pogodowych mogą spaść, powodując przesuniecie znacznych mas ziemi. Apelujemy o rozwagę i respektowanie treści zamieszczonych na tablicach ostrzegawczych.

**

Warto wspomnieć, że w przeszłości gdyńscy strażacy musieli ratować rowerzystę, który spadł ze szczytu klifu i utknął w trudnym terenie. Jak się też okazuje, w rejonie rezerwatu w tarapaty na skutek nieodpowiedzialnych odwiedzin wpaść mogą nie tylko ludzie. Problemy miewają także zwierzęta.

- Pamiętam akcję, kiedy ratowaliśmy z tego miejsca uwięzionego borsuka - mówi Łukasz Płusa, rzecznik gdyńskich strażaków.

W wodach śródlądowych ubywa tlenu. To niebezpieczne

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie