Na billboardach w Berlinie

Beata JajkowskaZaktualizowano 
Dworzec w Berlinie i... gdyńskie zaproszenie na regaty<br>
Dworzec w Berlinie i... gdyńskie zaproszenie na regaty Materiały promocyjne
1500 metrów kwadratowych liczy powierzchnia polskiego stoiska narodowego, rozstawionego w pawilonie numer 15 w kompleksie wystawienniczym Messe w Berlinie.

Tam właśnie od środy trwają jedne z największych na świecie, a zarazem największe w Europie, targi turystyczne ITB Berlin.

Swoje walory promuje 16 regionów i przedstawicieli branży turystycznej z całego kraju, a wśród nich Pomorze, które w tym roku ma status regionu partnerskiego. To dlatego pomorskie stoisko ma rekordową powierzchnię 110 metrów kwadratowych. Oprócz Trójmiasta, swoje atuty turystyczne zachwalają Ustka, Łeba, Słupsk, Malbork i Mierzeja Wiślana.

- Ale zdecydowanie największą uwagę odwiedzających przyciąga Gdynia. Pewnie to zasługa naszego stoiska pełnego żagli - mówi z satysfakcją Tomasz Banel, naczelnik Wydziału Polityki Gospodarczej i Nieruchomości Urzędu Miasta Gdyni, który w piątek wrócił z Berlina. - Flagowym produktem regionu jest bowiem The Tall Ship's Races Gdynia 2009, wielkie regaty, które odbywać się u nas będą między 2 a 5 lipca. Promocji tej imprezy towarzyszą konferencje prasowe dla zagranicznych dziennikarzy, występy, pokazy masaży, zabiegów spa, koncerty muzyki dawnej i szantowej, konkursy oraz poczęstunki na stoiskach. Niemcom bardzo smakują nasze rybki w puszkach z logo miasta na wieczku. Jednak Gdynia i Gdańsk dodatkowo stwierdziły, że jak się promować to na całego! W samym sercu berlińskiego dworca we wtorek zawisły gigantyczne billboardy zachwalające ofertę turystyczną obu miast. Ich łączna powierzchnia to 200 m kw. Gdynia - jakżeby inaczej - reklamuje lipcowe regaty.

Gdańsk - po prostu siebie jako atrakcyjne turystycznie miasto. Przekaz reklamowy ma szansę dotrzeć do wielu, bowiem przez Berlin Hauptbanhof codziennie przewija się około 100 tys. osób.

- Nie sposób tych megareklam nie zauważyć, zwłaszcza tej gdyńskiej. Żaglowce pod rozpiętymi żaglami zawsze przyciągają ludzi jak magnes - mówi Margarethe Kutarba, mieszkanka berlińskiej dzielnicy Spandau. - Sądzę, że przyciągną do Gdyni na tę imprezę sporo Niemców, zwłaszcza że kurs euro w Polsce jest dla nas teraz bardzo atrakcyjny.

Targi od środy są otwarte dla przedstawicieli branży turystycznej, zaś w weekend będą dla publiczności. Potrwają do niedzieli. Imprezę co roku odwiedza około 160 tys. osób.

Polska zaskakuje

Międzynarodowe Targi Turystyczne (ITB) w Berlinie odbywają się już po raz 43. W tym roku swą ofertę przedstawia ponad 11 tysięcy wystawców ze 187 krajów. Mimo kryzysu gospodarczego liczba uczestników ITB w porównaniu z rokiem ubiegłym, pozostała na stabilnym poziomie. Głównym partnerem targów jest w tym roku Zagłębie Ruhry, które prezentuje się jako europejska stolica kultury w roku 2010.

Polska ma być krajem partnerskim ITB w roku 2011, gdzie ma się zaprezentować jako współgospodarz piłkarskich mistrzostw Europy EURO 2012, które organizuje wspólnie z Ukrainą. W tym roku celem promocji turystycznej naszego kraju jest pokazanie jej w nowym, ciekawszym świetle. W 2008 roku w Niemczech została zainaugurowana kampania pod hasłem "Polska zaskakuje", która pokazała nieznane dotychczas strony kraju, w tym również ofertę turystyczną dotyczącą np. sportów ekstremalnych.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
turysta

co roku mówi się, że Polska zaskakuje... Owszem - nudą!!!! Przecież nie możliwe by nie było u nas zdolnych "reklamiarzy" czy promotorów!!! Kiedyś na targach zażyczyłam sobie broszurkę z jednego z miast polskich po angielsku a mądrala ze stoiska orzekł, ze nie mają. Tylko w polskim (jak wiadomo najpopularniejszy język na świecie!!!) i niemiecku, bo to targi w Berlinie. Jakoś do niego nie dotarło, że obok stoiska anglojęzyczne...
Z polskiego pawilonu wieje nudą, dość tych obertasów i ogórasów! Do roboty - do nastęnych targów rok i czas wreszcie zabłysnąć. Dość siermiężności.

Dodaj ogłoszenie