Muzyka do samochodu. Nowy album Junior Boys [RECENZJA]

Tomasz Rozwadowski
Youtube.pl
Kanadyjski duet Junior Boys kazał czekać na swój nowy album niemal pięć lat. Już po wydaniu jesienią singla z siedmiominutowym utworem tytułowym było wiadomo, że będzie dobrze. I jest.

Niby to co zwykle, czyli disco/soul w mrocznej syntezatorowej otoczce, ale formuła została nieco odświeżona i działa chyba nawet lepiej niż dotychczas.

Jeremy Greenspan i Matt Didemus przez kilka lat zawieszenia działalności swojego wspólnego przedsięwzięcia nie próżnowali i te nowe doświadczenia przysłużyły się poziomowi nowego krążka. Jeśli podczas słuchania będziecie mieli skojarzenia z twórczością Caribou i Jessy Lanzy, będą one w pełni uzasadnione, ponieważ są to starzy znajomi duetu z Halifaxu, z którymi Greenspan współpracował intensywnie w ostatnich latach. Obaj członkowie duetu są producentami i to słychać - polecam słuchać na dobrym sprzęcie i stosunkowo głośno. Zadziała!

Junior Boys "Big Black Coat". City Slang 2016 r. Cena CD ok. 65 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie