Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Kombatanci zaniepokojeni zmianami na stronie internetowej

Marek Adamkowicz
print screen ze strony muzeum
Zmiany, jakie zachodzą na stronie internetowej Muzeum II Wojny Światowej (www.muzeum1939.pl) wzbudziły liczne komentarze. Pojawiły się głosy, że działania te mają na celu wymazywanie dorobku poprzedniej dyrekcji placówki z prof. Pawłem Machcewiczem na czele.

W tym duchu wypowiedział się na Facebooku m.in. Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Koło Gdańsk:

„Z pewnym zakłopotaniem ośmielamy się sugerować, abyście szanowni internauci zapisali i zarchiwizowali raporty z działalności Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Prośba wynika z faktu, że znajdują się tam informacje nie tylko o samej instytucji, ale i jej współpracy ze środowiskiem kombatantów. Jako iż kolejne informacje i fotografie znikają ze strony wskazanej instytucji (usunięto choćby fotografię Prof. Joanny Muszkowskiej-Penson, członka ZWZ i więźniarki obozu Ravensbrück) istnieje dość duże ryzyko, że i raporty z działalności zostaną wyłączone. Świadkowie i bohaterowie II wojny światowej, w tym członkowie naszego Koła, mieli niemały wpływ na powstanie Muzeum. W związku z tym pewną stratą byłoby wymazanie z wirtualnej przestrzeni tego kto i w jakim celu budował tę instytucję”.

Poproszone o ustosunkowanie się do tych zarzutów Muzeum II Wojny Światowej wyjaśnia, że podstrona „Misja i cele” została ukryta z powodu nieaktualnych informacji.

- W związku z powołaniem Muzeum II Wojny Światowej, procesem reorganizacji, wynikającym z połączenia Muzeum z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 i wyznaczeniem nowych celów przez dyrekcję ten dział jest obecnie w budowie i wkrótce zostanie opublikowany - mówi Tomasz Rakowski, rzecznik placówki. - Nie jest natomiast prawdą, że zniknęła fotografia prof. Penson i prof. Machcewicza. Znajduje się ona w zakładce media/galeria. Poza tym nic mi nie wiadomo, by sekcja związana z Raportami z działalności MIIWŚ miała zostać wyłączona.

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Kombatanci zaniepokojeni zmianami na stronie internetowej
print screen ze strony internetowej muzeum

Wcześniej kombatanci mieli zastrzeżenia do sposobu, w jaki zostały zrelacjonowane spotkania w Muzeum II Wojny Światowej, w którym wzięli udział. Stwierdzili wręcz, że:

„Czytając artykuł z witryny Muzeum i słuchając relacji uczestników spotkania, można mieć wrażenie, że były to dwa różne wydarzenia. Nie znajdziemy na stronie informacji, że niektórzy reprezentanci zaproszonych organizacji stanowczo sprzeciwili się zmianom w wystawie Muzeum II Wojny Światowej, a także niszczenia zespołu. Podobnie na spotkaniu z przedstawicielami Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Pan dr. Nawrocki [obecny dyrektor] zapowiedział, że nie będzie wprowadzał zmian w Muzeum bez zgody weteranów AK. Równie płonne okazały się zapewnienia, że planowane są wielkie inwestycje na Westerplatte. Już 5 kwietnia wiadomym było, że większych środków Ministerstwo nie przeznaczy, bo »ma inne potrzeby inwestycyjne«. Cóż, zatrważające jest jak 8-letnia ciężka praca kompetentnego zespołu zostaje zawłaszczana i niszczona, dla osobistej kariery brylującego w mediach p.o. Dyrektora”.

Czytając artykuł z witryny Muzeum i słuchając relacji uczestników spotkania, można mieć wrażenie, że były to dwa różne wydarzenia. Nie znajdziemy na stronie informacji, że niektórzy reprezentanci zaproszonych organizacji stanowczo sprzeciwili się zmianom w wystawie Muzeum II Wojny Światowej, a także niszczenia zespołu.

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Kombatanci zaniepokojeni zmianami na stronie internetowej
print screen ze strony internetowej muzeum

- Niestety, nie znam osobiście wypowiedzi dyrektora Nawrockiego z początku kwietnia, gdzie miał rzekomo zapewniać, że „nie będzie wprowadzał zmian w Muzeum bez zgody weteranów AK” - mówi Tomasz Rakowski. - Wiem, że dyrekcja będzie zawsze brała pod uwagę głosy środowisk kombatanckich, także krytyczne. Pragnę uspokoić wszystkich, którzy ulegają dezinformacji i zmasowanej propagandzie, której celem jest podważenie autorytetu nowej dyrekcji.

Dyrekcja będzie zawsze brała pod uwagę głosy środowisk kombatanckich, także krytyczne. Pragnę uspokoić wszystkich, którzy ulegają dezinformacji i zmasowanej propagandzie, której celem jest podważenie autorytetu nowej dyrekcji.

- Odpowiadając na zarzut rzekomego „niszczenia zespołu” pragnę przywołać statystyki rotacji pracowników od 6 kwietnia,tj. od dnia połączenia obu Muzeów - 11 osób zakończyło pracę w Muzeum (z czego 9 odeszło, a 2 zostały zwolnione), 12 osób zostało zatrudnionych (to zestawienie nie dotyczy dyrektora i wicedyrektorów) - wylicza Rakowski. - Poprzedni dyrektor pan Machcewicz nie przyjął propozycji pracy od dyr. Nawrockiego, podobnie dyr. Wnuk, z propozycji skorzystał pan Marszalec, który obecnie pracuje w dziale naukowym. Zarzut o niszczeniu zespołu jest zatem bezpodstawny, biorąc pod uwagę, opisaną wyżej rotację pracowników i jej charakter, a zespół to więcej, niż dyrektor i wicedyrektorzy, którzy się zmieniają - to chyba naturalne.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krol KiK
Muzeum wojny czyli jak sie bito o koryto. Z apartamentami na godziny rodem z sopockiej "Zatoki Swin". Czy muzeum bedzie mialo swojego alfonsa? PO stracilo swoj zamtuz lecz ten jeden etat sutenerski moze sobie zachowac.
o
odkodujemy sitwe !
Dziennik Toaletowy skloca i manipuluje Polakow bo jest niemieckim brukowcem !
R
Rumcajs
Czy aby do dorobku poprzedniej ekipy nie nalezy dopisać eksluzywnych apartamentow ???
l
line
Kogo to dzisiaj obchodzu.
Dodaj ogłoszenie