Mural, który ciągle się zmienia, jest na Witominie. Stworzyli go mieszkańcy! Zobacz zdjęcia

OPRAC.: red
Na ścianach garażu przy ul. Uczniowskiej powstał mural pełen symboli, stworzony przez mieszkańców Witomina. Ciągle pojawiają się tam nowe malunki. To efekt działań gdyńskiej rewitalizacji.

Latem 2019 na polanie przy ul. Uczniowskiej stanęła Wito-Baza – kolorowy namiot, do którego można było przyjść, by zaangażować się w tworzenie identyfikacji graficznej dzielnicy lub po prostu miło spędzić czas. Animatorki Wito-Bazy prowadziły też działania terenowe.

- Zaczęłam od spaceru po Witominie. Znałam dzielnicę, bo chodziłam tu do szkoły, ale zbadałam ją od nowa. W rozmowach z mieszkańcami szukałam inspiracji do działania, które by ich zaangażowało. Kluczowy okazał się dla mnie temat zadomowienia, bo gdy pytałam mieszkańców, jak się czują w dzielnicy, słyszałam: „ja tylko tutaj mieszkam”. Pomyślałam, że dobrze by było stworzyć miejsce, w którym można pobyć trochę dłużej i zbudować relację. Z taką intencją zaczęłam pierwszy projekt „Miejsce tworzenia jest tam, gdzie mieszkam” - mówi Klaudia Jarecka-Świeca z fundacji „Miejsce Tworzenia”.

Praca przy kontynuacji muralu zaczęła się w sierpniu i trwała do października. Projekt nie ma ograniczeń, ram czasowych, może być stale rozmalowywany i powiększany. Mural na tylnej ścianie garażu podzielono na trzy części: miejską, granatową, na której pojawiły się bloki, skate park, samochody, ludzie oraz leśno-zwierzęcą, w której pojawia się tekst wyjaśniający całość.

- Pewnego dnia na muralu pojawiło się graffiti - mówi Klaudia Jarecka-Świeca. - Jest dla mnie kolejnym symbolem, choć trochę zmieniło mój plan. W miejscu, gdzie je namalowano, miał być tekst wyjaśniający, skąd ten mural. Ujęło mnie, że graffiti nawiązało do tego, co zrobiłam ja: kolory, chmury… Postanowiłam napisać list do autora. Zależało mi na tym, żeby się spotkać i współpracować. Może jego element grafii pojawiłby się w części miejskiej muralu? Spotkaliśmy się, ale chciał zostać anonimowy. Dziś graffiti to istotna część muralu – dzięki niemu w namalowanych obok chmurach znalazły się serca. A serce jest istotnym symbolem Witomina: gdy spojrzymy dzielnicę z lotu ptaka, zobaczymy, że właśnie taki ma kształt. O Witominie mówi się też, że jest sercem lasu.

Mural żyje własnym życiem, bo pojawiają się na nim nowe, nieplanowane wcześniej elementy. Kokardka na głowie królika, tatuaże, postaci.

Podczas około 100 godzin pracy nad muralem między panią Klaudią i mieszkańcami Witomina zawiązała się silna relacja. Jedną z najbardziej zaangażowanych osób był nastoletni Kamil. Jego symbole to dwa drzewa i blok. Na muralu jest też jego pies Roki.

- Inicjując działania na Witominie, bardzo nam zależało na tym, żeby w ich efekcie powstała relacja mieszkaniec - dzielnica – wyjaśnia Monika Listwoń z Laboratorium Innowacji Społecznych, koordynującego gdyńską rewitalizację. - Chcieliśmy, żeby mieszkańcy Witomina poczuli się bardziej u siebie. Dzięki działaniom fundacji, np. spacerom badawczym, odkryli, że Witomino kryje w sobie wiele tajemnic, historii, znaków. Że ich dzielnica to coś więcej niż tylko noclegownia i blokowisko.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie