MŚ 2014. Polska - Iran. Polacy triumfują po horrorze. Dramat Winiarskiego [ZDJĘCIA]

ŁŻZaktualizowano 
Reprezentacja Polski prowadziła z Iranem już 2:0 w setach i 13:8 w trzeciej partii, ale ostatecznie zdołała wygrać z rywalem dopiero do dramatycznym tie-breaku. Kontuzji w tym spotkaniu nabawił się Michał Winiarski.

Ci, którzy mieli okazję oglądać ten pojedynek, na nudę narzekać nie mogli. Emocje po prostu sięgały zenitu, a biało-czerwoni zgotowali swoim fanom horror.

Zobacz koniecznie: MŚ 2014 siatkarzy. Polska - Brazylia [RELACJA NA ŻYWO, LIVE]

Nic jednak tego na początku spotkania nie zapowiadało. Polacy po prostu miażdżyli rywala w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Nie tylko gra naszych zawodników mogła się podobać, ale przede wszystkim wynik. Podopieczni trenera Stephane'a Antigi rozbili Iran do 17.

Zobacz także zapis relacji LIVE:**MŚ 2014 siatkarzy. Polska - Iran [RELACJA NA ŻYWO, LIVE]**

Na tym jednak nie zamierzali poprzestać. W drugim secie kontynuowali swój koncert i... grali jeszcze lepiej. Tym razem rywale zostali rozbici do 16. Naszym zawodnikom wychodziło dosłownie wszystko: zagrywka, przyjęcia i atak. Irańczycy mogli tylko rozkładać ręce.

Nie mylił się Mariusz Wlazły, świetnie grali Michał Winiarski i Michał Kubiak, piłki podbijał natomiast Paweł Zatorski. Funkcjonował też nasz blok, w którym brylował Karol Kłos.

W trzeciej partii prowadziliśmy już 13:8 i 16:13, ale wypuściliśmy zwycięstwo w tym secie z rąk. Ponadto, kontuzji doznał też Michał Winiarski, który opuścił parkiet z pomocą kolegów i sztabu medycznego. Polski kapitan nabawił się urazu kręgosłupa. Nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w grze tego zawodnika.

Po tych wydarzeniach Iran wrócił do gry. Role się całkowicie odwróciły. To rywale przejęli inicjatywę i wygrali dwie partie.

W tie-breaku sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Polacy rywala dopadli dosłownie w ostatnim momencie. Szał radości na trybunach wybuchł po skutecznym bloku Marcina Możdżonka.

W niedzielę Polaków czeka ostatni pojedynek tej fazy, z Francją, który zadecyduje o awansie. Początek spotkania o godz. 20.25.

Polska - Iran 3:2 (25:17, 25:16, 24:26, 19:25, 16:14)

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zzz

Zakupiliście w redakcji polsatowskie mecze i z czystym dziennikarskim sumieniem opisujecie nam obrazki?
Żałosne.

j
jk

Jeden z tych co komentował ten mecz w telewizji to jakiś kompletny ignorant. Jego „komentarze” wyprowadziły by z równowagi legendarnych stoików i wszystkich świętych. W dwóch pierwszych setach powtarzał ciągle: ależ ci Irańczycy słabi, oni są zupełnie sparaliżowani, oni nie istnieją, ale to nie nasz problem. Za chwilę znowu: oni zamiast sportowej agresji zamknęli się jak żółwie w skorupie, zupełnie nic nie grają, nic im nie wychodzi, ale to nie nasz problem. Po minucie znowu: oni zdają sobie sprawę, że nic im nie idzie, oni są przez Polaków demolowani, to jest demolka, ich miny zdradzają, że są zagubieni, oni chyba już się nie podniosą, ale to ich problem. Nie wiem jak było dalej, bo od trzeciego seta wyłączyłem fonię. Nie mogłem znieść tego pajaca i jego „komentarzy”. No i pajac jednak zapeszył, że mało byśmy nie przegrali. A co do składu, to zastanawiam się, co w kadrze narodowej robi taki gość jak Nowakowski.

Dodaj ogłoszenie