Może jednak warto zapłacić za bramkarza

Janusz Woźniak
Arka ciągle szuka bramkarza. Nie jest w tych staraniach, wśród klubów ekstraklasy, osamotniona. Zawodnika na tę newralgiczną w każdym zespole pozycję szuka też Wisła Kraków czy Polonia Warszawa.

Rozglądają się głównie za granicą, co oznacza, że opowieści o polskiej szkole bramkarzy trzeba między bajki włożyć. Zresztą z tymi bramkarzami to jest dziwna historia. Jeszcze niedawno Krzysztof Kotorowski mecze Lecha mógł oglądać z trybun, bo nie mieścił się nawet na ławce rezerwowych, a Legia Warszawa gotowa była dać płatne ogłoszenie pod hasłem: kto wybawi nas z kłopotu i odkupi niepotrzebnego w klubowej kadrze Wojciecha Skabę. Dziś obaj są pierwszymi bramkarzami swoich klubów, a kupieni za niemałe pieniądze zagraniczni rywale muszą się zadowolić rolami zmienników.

W Arce sytuacja jest jednak nieco inna. Trener Dariusz Pasieka nie może - jak królika z kapelusza - wyczarować bramkarza, który zapewni jemu i drużynie spokój w grze o utrzymanie. 20-letni Hieronim Zoch i 17-letni Michał Szromnik to ludzie młodzi, zdolni i ambitni, ale też z zerowym doświadczeniem w grze w ekstraklasie. To bramkarze może na lepsze czasy w Arce, ale nie na bój o zachowanie pozycji w krajowej elicie. A taki będzie obowiązywał przez rundę wiosenną.

Zatem doświadczony bramkarz potrzebny jest w ekipie żółto-niebieskich od zaraz. W klubie leżą oferty od takich bramkarzy, ale Arka chce mieć dobrego i doświadczonego bramkarza najlepiej za darmo. Nie, nie dlatego, że dyrektor sportowy Andrzej Czyżniewski ma węża w kieszeni. Po prostu w klubowym budżecie, w szufladce z napisem transfery, jest pusto. A gdyby było tam 200-300 tysięcy euro, to problem udałoby się rozwiązać.

Podobną kwotę właściciel klubu Ryszard Krauze przeznaczył pod koniec ubiegłego sezonu jako dodatkową premię dla swoich piłkarzy za utrzymanie się drużyny w ekstraklasie. Teraz sytuacja może się powtórzyć. Czy warto więc czekać, tracąc przy tym nerwy, na finiszowe kolejki sezonu. Może teraz pan Krauze, jeżeli ktoś z Arki będzie mu to uprzejmy wytłumaczyć, znajdzie dodatkowe środki na zakup bramkarza. Warto je wyłożyć już teraz, aby później nie stracić więcej. Jak chociażby kilka milionów złotych za sezon, które klubom ekstraklasy płaci Canal+Sport.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.