reklama

Motocykliści przeciwko wysokości opłat na autostradzie A1

Sebastian Dadaczyński
Przedstawiciele stowarzyszenia motocyklistów mają nadzieję, że ich apel nie trafi w próżnię
Przedstawiciele stowarzyszenia motocyklistów mają nadzieję, że ich apel nie trafi w próżnię Archiwum
Przedstawiciele Stowarzyszenia Motocyklistów Powiatu Bytowskiego "Pirates Bytów" chcą się wkrótce spotkać w sprawie opłat na autostradzie A1

Członkowie grupy przeciwstawiają się obecnemu cennikowi na tej trasie. Nie chcą płacić tyle samo, co kierowcy samochodów osobowych. Niedawno ten sam temat poruszyli właściciele stalowych rumaków ze Śląska, którzy podróżując autostradą A4, mają identyczny problem.

- Podzielamy zdanie kolegów z południa kraju, motocykl to zupełnie inny pojazd, niż samochód osobowy - podkreśla Ireneusz Bartczak, prezes wspomnianego stowarzyszenia. - Nie jeździmy przecież na czterech kołach, a na dwóch. Jednoślady nie niszczą drogi tak bardzo, jak auta. W dodatku nie są żadnym obciążeniem dla płynności poruszania się po autostradzie. Dlatego też zajmiemy się tą sprawą podczas najbliższego spotkania. Na razie trudno mi jeszcze powiedzieć, na czym dokładnie polegać będzie nasz sprzeciw.

Stowarzyszenie Motocyklistów Powiatu Bytowskiego "Pirates Bytów" liczy 33 osoby. Posiadają, m.in. harleye, ścigacze oraz czopery. Do grupy należą nie tylko mieszkańcy Bytowa, ale również Trójmiasta. Z Gdyni pochodzi Michał Balcerowicz. Chętnie korzysta z autostrady A1, ale również, w jego ocenie, stawki przejazdu są zbyt wygórowane.

- Moim zdaniem płacenie za motocykl tyle ile za samochód jest niesprawiedliwe, przejazd dla nas powinien kosztować połowę mniej kwoty, którą teraz płacimy - dodaje Michał Balcerowicz. - Myślę, że nasz apel poprą inni koledzy z Pomorza. Według moich obserwacji w naszym regionie jest kilkanaście tysięcy miłośników takich maszyn. Problem ten sygnalizuje już mi wiele osób. Wiem o sprawie, bo pracuję w warsztacie, który naprawia motocykle.

Ewa Łydkowska, rzeczniczka firmy Gdańsk Transport Company, koncesjonariusza autostrady A1 tłumaczy, że obecna stawka za przejazd A1 dla kategorii 1, do której zaliczamy m.in. motocykle, została ustalona przez ministra infrastruktury i do niego należałoby zwrócić się z pytaniem o jej zasadność.

- Biorąc jednak pod uwagę kryteria podziału pojazdów na poszczególne kategorie, może warto byłoby zastanowić się nad stworzeniem odrębnej dla jednośladów - zauważa Ewa Łydkowska.
Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury wyjaśnia, że obecnie resort w ogóle nie rozważa tematu stawki na A1 dla motocyklistów, bo zarówno od samych zainteresowanych, jak i koncesjonariusza A1 nie wpłynęła jeszcze żadna petycja.
- Niemniej minister jest otwarty na wszelkie propozycje i jeśli pismo w tej sprawie wpłynie, będzie rozważane - podkreśla Mikołaj Karpiński.

W proteście przeciwko stawkom zablokowali A4

Motocykliści ze Śląska, protestujący przeciwko wysokim opłatom, niedawno zablokowali autostradę A4.

Przy bramkach wjazdowych od strony Krakowa i Katowic utworzyły się kolejki. Właściciele stalowych maszyn celowo płacili za przejazd jednogroszówkami lub bardzo długo szukali portfeli. Nie zgadzają się, by za cały 61-kilometrowy odcinek Katowice - Kraków płacić 13 zł. Chcą, by stawka wynosiła 4 zł. Stalexport, zarządzający A4, nie zamierza zaakceptować żądań motocyklistów. Tłumaczy, że wtedy stawki musiałby także zmniejszyć dla samochodów.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie